36

3K 153 41
                                        

2 lata później...

Michael - 4 latka
Judy - 2 latka
Niall - 30 lat
Holiday - 30 lat

Dzisiaj Judy kończy 2 latka. Wszyscy powoli się zbierają by uczcić ten dzień. Przyszli już nasi przyjaciele. Czekamy tylko na dziadków i Niall'a. Musiał dłużej zostać w szkole, a raczej w kozie.

Drzwi otwarły się gwałtownie, a przez nie wleciał Niall.

- Wszyscy już są ?

- Nie jeszcze rodzice. - cmoknęłam go w usta.

- Oh, to dobrze. - uśmiechnął się szeroko.

Do przedpokoju wbiegł Miki, który od razu wskoczył tacie na ręce.

- Tato ? - zapytał Miki.

- Hm ?

- Czemu tak dziwnie pachniesz ?

Spojrzałam na syna zdziwiona, tak samo jak Niall.

- Nic nie czuję - zaśmiał się Niall. - Śmierdzę ? - te pytanie skierował do mnie. Zaśmiałam się i podeszłam do niego. Pachniał ostrymi kobiecymi perfumami.

- Pachniesz ostrymi kobiecymi perfumami.. Niall.

Od razu w mojej głowie zaczęły się tworzyć czarne scenariusze. Ufam Niall'owi, ale od ostatniej zdrady jestem już bardziej uważna. Tak dla wiadomości. Zdradził mnie już 2 razy podczas naszego małżeństwa. Pierwszy raz z Cass, a drugi z jakąś dziewczyną. Upił się na imprezie, na którą poszedł z Zayn'em, Harrym i Louis'em. I mnie zdradził. Były kłótnie. Spał na kanapie. Przepraszał na kolanach. Wręcz błagał o przebaczenie. Nie umiałam tak długo. W końcu mu wybaczyłam. Wiem, jestem naiwna. Możliwe, że znowu mnie zdradzi. Ale nie umiem bez niego żyć, nie umiem wytrzymać nie odzywając się do niego. Za bardzo go kocham...

- Spokojnie, to na pewno od Grace. Starsza nauczycielka. Dzisiaj zaczęła się perfumować w pokoju nauczycielskim i teraz jadę jej perfumami. - cmoknął mnie w czoło. - Idę się przebrać. Zaraz wrócę.

Postawił Miki'ego na ziemi, który od razu pobiegł do salonu. Poszłam do kuchni.

- Em... Holi ? - usłyszałam za plecami. Odwróciłam się i zobaczyłam Gigi. - Głupio mi trochę pytać. Masz może truskawki ?

- Tak jasne. - zaśmiałam się. - Jak się czujesz ? - podałam jej miskę z owocami.

- Poza tymi wszystkimi zachciankiami to dobrze. - zachichotała.

Około pół roku temu Zayn oświadczył się Gigi. A teraz Gigi jest w 5 miesiącu ciąży.
Tak dla wyjaśnienia.

Pogadałyśmy jeszcze chwilę i poszłyśmy do salonu.
Po 10 minutach usłyszałam dzwonek.

- Otworzę ! - krzyknął Niall zbiegając po schodach. Usłyszałam znajome głosy.

Po chwili do salonu weszli rodzice. Judy i Mike od razu podeszli do dziadków.

- Kochanie. A to dla ciebie. - James podał Judy duże pudełko. Dziewczynka otworzyła szeroko oczy. Pomogłam jej odpakować prezent.

W środku był śliczny biały szczeniak z różową kokardą na szyi.

- Piesek ! - pisnęła.

Zabrałam zwierzę na ręce i podałam dziewczynce.

- Tato ! Ja też chcę pieska ! - jęknął Miki.

- Później.

Zaczęła się kłótnia kogo jest piesek. Ale udało nam się szybko uspokoić rodzeństwo.

¤¤¤¤

- Idę się umyć. - Niall cmoknął mnie w usta i wszedł do łazienki.
Ja na szczęście się już umyłam i dokańczałam projekt mieszkania na komputerze.

Telefon Niall'a zabrzęczał. Odruchowo sprawdziłam kto mu napisał. On też tak robił. To czemu ja tak nie mogę ?

Od nieznany :

Dzisiaj było cudownie. Najlepszy seks w moim życiu 💜 musimy to jak najszybciej powtórzyć 😉

Wpatrywałam się tempo w SMS-a. Może ktoś się pomylił. W końcu wysłał to nieznany numer. Poczekam aż wyjdzie i przeczyta wiadomość.

Niall wyszedł po co 10 minutach.

- Jakiś nieznany numer ci napisał. - powiedziałam nie odrywając wzroku od laptopa.

Niall usiadł na łóżku tak, że miałam na niego idealny widok. Zobaczyłam, że odczytał wiadomość. Zagryzł wargę i uśmiechnął się flirciarsko. Potem wystukał coś na telefonie. Uniosłam wysoko brwi, nie zauważył, że mu się przypatruję bo był zajęty telefonem.

Po paru minutach się wkurzyłam. Odłożyłam laptop na szafkę nocną i na czwórka podeszłam do Niall'a. Zabrałam od niego telefon i rzuciłam gdzieś za siebie. Popchnęłam go na plecy. Nic się nie odzywał, tylko bacznie mnie obserwował. Był bez koszulki co ułatwiło mi zadanie. Zaczęłam namiętnie go całować. Oddawał pocałunki. Siedziałam na nim okrakiem. Zjechałam ustami do jego czułego punktu i go zassałam, przez co jęknął. Zaczęłam poruszać biodrami, przez co nasze krocza się ocierały.

- Holiday... - jęknął. Zjechałam pocałunkami niżej. - Holi przestań.

Spojrzałam na niego zdziwiona.

- Czemu ?

- Jestem zmęczony i muszę wstać jutro wcześniej.

Prychnęłam i z niego zeszłam.

- Jakoś wcześniej ci to nie przeszkadzało.

Już nic nie odpowiedział.

Nie jestem do końca pewna. Ale na 60% jestem pewna. Co jeśli ? Ale dlaczego ? Nie starczam mu już ? Nie jestem mu już potrzebna ? Czy będę w stanie my po raz kolejny wybaczyć jeśli okaże się to prawdą ? Ale czemu mi to robi ? Czemu to robi Miki'emu i Judy ? Mam wrażenie jakby robił to specjalnie żeby skończyć z tym wszystkim. Skończyć z nami. 3 raz to już za dużo. Jeśli okaże się to prawdą to będzie to koniec....

Chociaż i tak wiem, że to nie koniec naszej historii....

===========================

No tak więc... zaczynam po woli dramę !!!
I nie zmienię planów !!
Werczix1920 nawet nie próbuj mnie przekonywać !!!

To chyba tyle do przekazania ode mnie 😆

Przepraszam za błędy ☺

Miłego dnia, wieczoru, nocy... czy tam kiedy czytacie 💜

This is not The End //n.hOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz