17

741 32 1
                                        

Jakieś 5 min później, byli już wszyscy. Wyszliśmy z domu a Jack zamknął za nami drzwi.

-------------------

Po drodze związałam bluzkę na dole w supeł, bo inaczej sięgałaby mi do połowy ud. Gdy doszliśmy na plażę, rozłożyliśmy ręczniki na piasku. Był już wieczór, więc nie było prawie nikogo.

-Będziemy mieli idealny widok na zachodzące słońce. - Powiedział Jack.

Ja i Alexie ściągnęłyśmy ciuchy i zostałyśmy w strojach kąpielowych. Chłopacy zrobili to samo i chwilę później już wbiegli do wody. My leżałyśmy na ręcznikach i robiłyśmy sobie głupie zdjęcia. Byłyśmy odwrócone tyłem do morza, to był błąd. Odłożyłam telefon i chciałam się odwrócić, ale nie zdążyłam. Ktoś mnie podniósł, przez zimną wodę delikatnie się wzdrygłam.

-Jack! Debilu puść mnie! Jack! - Zaczęłam krzyczeć ale on nic sobie z tego nie robił. - Jack proszę zostaw! -Szarpałam się, myślałam, że może teraz mnie puści. Nic.

Reszta tylko się patrzyła i śmiała. Już chciałam znowu zacząć krzyczeć, ale nie zdążyłam. Plum! I wylądowałam pod wodą.

Szybko wstałam i rzuciłam się na Jacka. Odziwo się obalił, ale to tylko dlatego, że nie był na to przygotowany.

-Kur*a!- Krzyknął gdy wyłonił się z pod wody.

Pokazałam mu tylko fucka i zaczęłam biec w stronę brzegu. Wbiegłam na plażę i złapałam Al za rękę.

-Chodź do wody, zrobimy bitwy!-Powiedziałam Szybko.

-Jakie bitwy? - Zapytała dziewczyna.

-Zobaczysz.

Wstała i weszła ze mną do wody. Zawołałam chłopaków i wytłumaczyłam zasady.

-A więc tak, dzielimy się na dwa, trzyosobowe zespoły. Dziewczyny siadają  na barkach jednego z chłopaków. Ta dwójka ma za zadanie zrzucić drugą dziewczynę z ramion przeciwnika, albo przewrócić całą dwójkę. Trzecia osoba może przeszkadzać reszcie, chlapiąc ich wodą. - Wytłumaczyłam szybko. - Rozumiecie?

Wszyscy przytakneli. Zaczęliśmy wybierać drużyny. Wyszło na to, że w drużynie Al, był Noah i Jack, a w mojej Finn i Jae.

Zaczęliśmy wojnę. Po pewnym czasie Alexie mnie przewróciła, ale ja pociągnęłam ją za sobą. Zabawa zakończyła się remisem.

Już chciałam zmierzyć w stronę brzegu, ale Finn kazał mi wejść sobie na barana. Więc weszłam. Chłopak coraz bardziej oddalał się od brzegu. Aż w pewnym momencie poprostu mnie zrzucił.

Stwierdziłam, że go nastrasze.

Finn pov.

Zrzuciłem ją, ale JJ nie wynużała się przez dłuższy czas. Zanurkowałem. Dobrze, że miałem na sobie okulary do nurkowania. Zobaczyłem ją jak unosi się w bezruchu w wodzie. Przestraszyłem się.

Nie, tylko nie to. Kur*a!

Podpłynąłem do niej po czym szybko się z nią wynużyłem. Czymprędzej skierowałem się w stronę brzegu.

Położyłem ją na piasku, już chciałem jej robić reanimacje, ale ona jak gdyby nigdy nic, zaczęła się śmiać i wstała. Reszta również się śmiała.

Podniosłem się i spojrzałem na nich jak na debili.

fucked up Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz