Rozdział 46

1.3K 60 31
                                        

Zostaw po sobie☆☆ i przecytaj notke na dole.

16.30.
Własnie skończyliśmy trening. Wzięłam szybki prysznic w szatni i przebrałam się. Spakowałam rzeczy i wyszłam z pomieszczenia. Na korytarzu czekał już Kacper. Uśmiechnął się do mnie i wyszliśmy z klubu oraz wsiedliśmy do auta.

K: Mega dobrze ci już idzie na treningach. Moim zdaniem rozwalisz Marte ale z drugiej strony martwie się o ciebie. Postaraj żeby nic Ci się nie stało ok?

B: Ok.
To było słodkie co powiedział Kacper i... ja też sie nartwie o niego

B: Ty też postaraj sie nic sobie nie zrobić.

K: Ok.
W miłej atmosferze wróciliśmy do domu i do pokoju. Odłożyliśmy swoje rzeczy i Kacper trochę ogarnął swoje porozrzucane ubrania. Może to wyglądać dziwie jak by przyszła Wika: Jedna połowa pokoju czuściutka a druga... nom.. nie zbyt.

Po posprzataniu Kacper zapytał czy może pożyczyć mojego laptopa to pójdzie obejrzeć film z Gałą i nie będzie nam przeszkadzał. Oczywiście mu go dałam i po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Wyszłam z pokoju i wydarłam się że ja otworzę. Chwyciłam za klamke a nastepnie ją przekrecilam i otworzylam drzwi (XDD instrukcja). Po drugiej stronie stała Wika. Wpuściłam dziewczyne i poszłyśmy do mojego pokoju z którego Kacper już wcześniej się ulotnił. Usiadłyśmy przy biurku i wyjełyśmy potrzebne rzeczy.

Po około godzinie nasza praca była gotowa. Opadłyśmy na łóżko, rozmwaiałyśmy na różne tematy dostając przy tym głupawek lecz spoważniałyśmy kiedy do pokoju weszła Julka.

J: Blanka Stuu coś chce z tobą nagrać w niedzielę i jak będziesz już sama to masz do niego iść.
Powiedziała Julka przewracając oczami i z miną jak by to była jakaś tragedia ze mną rozmawia. Nie zdążyłam nic odpowiedzieć bo dziewczyna od razu wyszła z pokoju.

W: Kurde co ta laska ma do ciebie. Mega mnie wkurza jak nagrywacie całym Teamem i ona coś musi do ciebie gadać w tym stylu.

B: Mnie też to wkurza. Jak będę mieć czas i chęci  to z nią o tym pogadam.

W: Ok. Ja będę już spadać bo napisała do mnie mama że kuzynii przyjechali i chcą się ze mną bawiąc.
Wika westchnęła zakładając buty i kurtkę.
Odprowadziłam ją do bramy,oddałam pieniądze za które kupiła materiały, pożegnaliśmy się i życzyłam jej wytrzymania z dziećmi. Po chwili podjechała mama Wiki i pojechały.
Odwróciłam się na pięcie i poszłam do domu x...

☆☆☆☆
Eluwina!

Rozdział mega krótki ale za tydzień będzie dłuższy!
I mam 3 pytania...
1. Napisz w komentarzu jak kiedy i gdzie Blanka i Kacper mają sobie wyznać miłość i Twój pomysł na to.

2. Zastanawiam się nad dwoma mowymi książkami. Jedna by była o Teamie X ale zamiast Blanki by była Julka (nie że tą już szybko kończe bo tak nie będzie) a druga o miłości/nastolatkach itd. nie zdradze pomysłu ale napisz czy byś ją czytał/a.

3. Czy jeśli ktoś tak jak ja nie je mięsa to jest dziwny? Bo moja klasa się o tym dowiedziała i mówią ( a dokładnie ktoś kto mi się podoba) że jestem dziwna. Trochę smutne ale co poradzić...😢

Napisz odpowiedzi.
Bayy

Blanka Chaplin. Team XOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz