Rozdział 63

992 50 4
                                        

Pov Blanka.

Jestem... w jakimś dziwnym pomieszczeniu. Jest całe... białe i nic tu nie ma. Zaczęłam się bardziej rozglądac i zobaczyłam w oddali postać. Zaczęłam się do niej zbliżać. W końcu gdy byłam dość blisko zobaczyłam małą dziewczynkę. Poznałam ją... To ja. Dziecko było smutne, bardzo smutne.

B: Hi. Co się stało? Dlaczego jesteś smutna powiedziałam kucając przed małą mną.

Dziecko nic nie odpowiedziało tylko zlapało mnie za rękę i po chwili zamiast bieli wokół nas pojawiła się moja dawna szkoła.
Zrozumiałam że jestem w moim wspomnieniu bo zobaczyłam siebie na korytarzu a wokół mnie moje notatki. Przed sobą trzymałam dziecko za koszuklę które biegnąc rozrzuciło wszystke kartki.

B: Zbieraj to!
Krzyknęłam w jego stronę, to dziecko po chwili oddało mi wszystko co przed chwilą było rozrzucone ale i tak oberwało od Adama który był koło mnie i z płaczem wybiegło ze szkoły.

Po chwili obraz znów się zmienił. Teraz byłam na sali gimnastycznej i graliśmy w piłkę ręczną.
Cały czas kogoś fałlowałam bo mi przeszkadzali aż w końcu tak popchnęlam jedna dziewczynę że złamała rękę i wylądowała w szpitalu.

Spojrzałam na małą siebie która już płakala ale ja jeszczs umiałam powstrzymać łzy.

Teraz znajdujemy się za szkołą. Jestem ja Adam i Patryk. To wspomnienie pamiętam doskonale ale bardzo go nie lubie.
Jesteśmy na tyłach szkoły aby jak ja to wtedy powiedziałam ,,ozdobić tą szkołe"
Wszyscy mamy na twarzach jakieś chusty itp. i maujemy jakieś obrazki na murach szkoły ale w pewnym momencie zza rogu wychodzi dyrektor.

Wszyscy od razy zaczęliśmy uciekać ale okazało się ze wszystkie furtki są zamkniętę a przez siatke nie było szansy przeskoczyć więc wylądowaliśmy u dyrektora.
Zaczął się na nas wydzierać i gdyby nie Patryk który zaspokoił sytuację wyrzycili by nas a tak dostaliśmy tylko po uwadze ale i tak od gabinetu wyszliśmy wszystcy w świetnych chumorach że nam się udało.

Potem znaleźliśmy się w mieszkaniu Adama. Byłam tam tylko ja i on. Oglądaliśmy serial ale w pewnym momencie dostałam Sms'a. Podeszłam do dawnej siebie bo chiałam go odczytać ale telefon został zabrany przez Adama który zaczął czytac.

Od Patryka
Hej Blanka! Jak Ci się podobała ostatnia wspólna akcja? Musimy ją kiedyś powtórzyć. Tylko lepiej bez Adama bo po tym co mi opowiadałaś to mim zdaniem powinnaś z nim zerwać.

W tym momencie chłopak nie wytrzymał i rzucił mój telefon na podłogę. Ja pzrstraszona od razu wstałam z kanapy ale Adam był szybszy i przygwoździł mnie do scinay i zaczął krzyczeć:

A: Jaka kurwa wspólna akcja się pytam!? I co ty mu o mnie gadałaś!

Teraz przypomniało mi się że z agresji Adama żaliłam się Patrykowi który mnie pocieszał i pomagał.
To wspomnienie pokazuje nasze zerwanie.

Widziałam jak chłopakowi puszczały nerwy i gdybym w tamtym mimencie nie kucnęła to bym dość mocno oberwała.

B: Uspokuj sie!! Ostatnia akcja to jak rozwaliliśmy krzesło nauczycielce od Niemieckiego i ja mu się żaliłam że nadużywasz tego że jesteś sportowcem co z tym idzie swojej siły! I wiesz co?! Mam tego dosyć! Zrywam z tobą!
Powiedziałam ze łzami w oczach.

Chlopak zalamany odsunął się odemnie a ja wzięłam talefon z podłogi któremu na szczęście nic się nie stało po czym wyszłam z mieszkania trzaskając drzwiami.

Tetaz juz nie wytrzymalam i po moich policzkach spływał strumien słonej wody.

Znowu zmiana otoczenia...
Teraz znajdujemy się nad jeziorem. W ręce trzymam naszyjnik z serduszkem który dostałam od Adama. w penym momencie usłyszałam czyjeś kroki.
M: Blanka?

B: Mati idź ztąd. Chce być sama.Odpowiedziałam
Tak nalrawdę to znam się z Trombą. Kiedyś byliśmy mega dobrymi przyjaciółmi ale w pewnej chwili swojego życia chciałam zostawić przeszłość i znaleźć nowych przyjaciół.
Chłopak jednak nie zawrócił. Podszedł i usiadł obok mnie. Tromba spojrzał na przedmiot który trzymam w ręcę ale po chwili zrobiłam zamach i biżuteria zatonęła w jeziorze po czym przytuliłam się to Matiego i zaczęłam płakać.

Znalazłyśmy się z powrotem w tym białym pomieszczeniu.

D: Teraz popatrz na mnie. Czy kazała byś takiemu dziecku jak ja robić to wszystko co Ci pokazałam i nie tylko? Czy powiedziałabuś mu że jest brzydkie, grube i bezwartościowe?

B: Nie powiedziałam załamanym głosem.

D: Więc czsmu to sama sobie mówiłaś? Ja jestem dzieckiem które żyje w tobie i kiedy to wszystko robiłaś ja płakalam i bałam się.
Wiem że teraz się zmieniłaś ale własnie w tym momencie jesteś w śpiączve po walce. Obudzisz się za chwilę ale w realu minęły dwa tygodnie.

B: Co?!

D: Nie przerywaj bo nie zdąże powiedzieć. Po wybudzeniu przyjedzie najważniejsza osoba w twoim życiu więc prosze. Nigdy więcej nie wracaj do tych myśli a tym bardziej nie bądź taka jak kiedyś.

Nagle wszystko zrobiło się czarne...

☆☆☆☆☆
Tyn tyyn tyyyyyn .
Rozdział nie sprawdzony wiec przepraszam za błędy.
Do następnego
Bayy!

Blanka Chaplin. Team XOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz