77. Skończmy to

429 24 1
                                        

Nikt nie powiedział, że to będzie uczciwa walka. Ona doskonale o tym wiedziała. Obydwie jesteśmy uzbrojnone w śmiercionosną dla nas broń. Obydwie chcemy przeżyć i zabić tą drugą. Trzymałam w obudwu dłoniach drewniane kołki. To nie było jedyne co miałam. Przez ten cały czas uważnie obserwowałyśmy siebie szukając słabych punktów, które mogą doprowadzić do naszej śmierci. Żadna z nas nie chciała przegrać bo nagroda była zbyt kusząca. Szkoda tylko, że jeszcze nie zauważyła, że zerwałam z jej szyi naszyjnik, który chronił ją przed słońcem. Mnie tak nie pokona, bo nie chroni mnie tylko jeden pierścionek, a cały zestaw biżuterii, którą jestem obwieszona. Wschód powinien być za kilka minut, więc jeśli przeżyję do tego czasu nie będę musiała męczyć się żeby zniknęła z tego świata. Na jej nieszczęście w ciągu ostatnich godzin przed jej spotkaniem wypiłam bardzo dużo krwi więc mam siłę żeby jeszcze długo walczyć. Zauważyłam jak jej prawa noga porusza się co oznacza, że zaraz zaatakuje.

- Skończmy to - mocniej złapałam drewo w moich dłoniach.

Uniknęłam uderzenia w brzuch. Te mniej niż sekundę wykorzystałam na wbicie jedno z kołków w jej serce. Aurora odsunęła się ode mnie zdziwiona tym co zrobiłam. Próbowała wyjąć kołek z swojego ciała, ale nie mogła. Specjalnie nie trafiłam w serce tylko w miejsce zaraz przy nim, bo chcę mieć pełną kontrolę nad jej śmiercią. Szkoda, że nie wie, że to jeden z kołków, którego po wbiciu, nie da się wyciągnąć. Popchnęłam ją co poskutkowało tym, że wpadła na drzewo. Po chwili byłam przy niej. Dostałam w twarz. Wbiłam kołek prosto w jej serce. Użyłam większej siły żeby go głębiej wbić. Odsunęłam się od niej kilka kroków w tył. Teraz na pewno go nie wyciągnie. Wampirzyca próbowała wyciągnąć kołek z siebie, ale nie mogła.

- Pomóż mi - patrzyła za mnie.

Mam zabić kogoś jeszcze? Odwróciłam głowę. Za mną stał Klaus i patrzył na nią. Kilka sekund potem rudowłosa upadła na ziemię, a jej skóra poszarzała, a czarne żyły pokryły jej ciało. Aurora de Martel umarła.

Uśmiechnęłam się. W końcu jej się pozbyłam. Odwróciłam się w stronę Klausa. Jak powiedzieć mu o śmierci Finna?

- Ona nie jest jedyną osobą którą dzisiaj zabiłam - patrzyłam w jego oczy.

- Kto z nią był? - podszedł bliżej mnie

- Finn - odpowiedziałam.

Trochę boję się jego reakcji. Może niezbyt lubili się, ale w końcu byli braćmi. Rodziną.

- On ją uwolnił i tutaj przywiózł. Chciała mnie zabić żeby z tobą być - dokończyłam. -Chciała 'zaopiekować' się Lucrecią.

On był zły. Nie, zły to za mało powiedziane. Miał swoją hybrydową twarz. Nie jestem pewna co powinnam teraz zrobić, ani co powiedzieć.

- Musimy ją stąd zabrać zanim ludzie się zorientują.

The Vampire DiariesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz