Rafferty
Rok później
- Nie sądziłem, że kiedyś dojdzie do tego dnia, chłopie. Jestem taki szczęśliwy, że zaraz się chyba popłaczę.
Poklepałem Davida po plecach. Weston siedział na parapecie i popijał whisky z lodem, podczas gdy jego kumpel z pracy się nade mną rozklejał.
- Przecież to naturalna kolej rzeczy - odparłem, poprawiając muszkę. - Moja kobieta zrobiła ze mnie niewolnika, a ja chętnie jej się poddałem.
David roześmiał się, klepiąc mnie po ramieniu. W jego oczach widziałem łzy.
- Cholera, pamiętam cię w dniu, w którym przyjąłem cię do szpitala, Raff. Nie sądziłem, że staniesz się dla mnie tak ważnym pacjentem. Byłem pewien, że po tym, jak pomogliśmy ci z Westonem wrócić do zdrowia, nigdy więcej się nie zobaczymy. Pewnego dnia jednak pojawiłeś się w moim domu prosząc mnie o pomoc, a ja chciałem zapaść się pod ziemię, bo tak się ciebie bałem.
Kącik moich ust uniósł się w uśmiechu.
- Rzeczywiście, tak było.
- Weston, nie czujesz nostalgii? - spytał David, wydmuchując nos w chusteczkę. - Nasz chłopiec się żeni!
- Davidzie, przypominam ci, że jesteś żonatym mężczyzną i powinieneś mieć łeb na karku - odrzekł Weston. - Przestań więc beczeć i weź się w garść.
- Hej! Przemawiają przeze mnie emocje! Facet także może płakać, prawda?
Weston starał się powstrzymać uśmiech, ale w końcu się poddał. Pokręcił głową, po czym dopił whisky i zszedł z parapetu. Odstawił szklankę na stolik nocny i stanął w drzwiach.
- Zaczekam na was na dole. Pospieszcie się. Nie powinniście kazać Nebbie czekać, gdy jest w takim stanie.
Uśmiechnąłem się do Westona, kiwając do niego głową w podzięce. Mimo, że z Nebbie był Jacob, to doceniałem to, że miała mieć obok siebie kolejnego faceta, gdy ja szykowałem się do najważniejszego dnia mojego istnienia.
Dziś miałem poślubić Nebbie Harrison. Oficjalnie miałem stać się jej mężem i niewolnikiem. Ona zaś oficjalnie miała zostać moją królową i panią. Była nią już od ponad roku, ale dziś wszystko miało stać się namacalne.
Dążyliśmy do tego dnia przez wiele miesięcy. Mimo, że mieliśmy mnóstwo chwil zwątpienia, to po każdej kłótni ze sobą rozmawialiśmy, aby uniknąć przykrych incydentów w przyszłości. Nebbie często się na mnie złościła, ale w dużej mierze nie było to spowodowane tym, że robiłem coś, co nie spotykało się z jej aprobatą. Ona po prostu była w ciąży.
Tak, kochani. Moja Nebbie za trzy miesiące miała urodzić bliźniaki. Chłopca i dziewczynkę.
Gdy dowiedzieliśmy się o ciąży, Nebbie zaczęła przeraźliwie płakać. Nie mogłem tego znieść. Bałem się okropnie, że będzie chciała pozbyć się dzieci, ale ona tylko złapała mnie za ręce i powiedziała, że tak chyba musiało być. Czułem się winny, że nie dopilnowałem jej tabletek antykoncepcyjnych i swoich prezerwatyw, ale stało się. Wiedziałem nawet, kiedy ją zapłodniłem. Pewnego dnia rzuciłem się w pogoń za Nebbie po lesie, a gdy ją złapałem, rżnąłem ją przez długi czas na środku polany. To tam musiałem stworzyć nasze dzieciaki.
Mimo początkowego szoku, Nebbie w końcu zaakceptowała fakt, że jest w ciąży i cieszyła się z tego. Nawet Jacob przeprowadził się do nas na miesiąc, aby jej pomagać. Chłopak żył pełnią życia i nawet miał chłopaka, który tak się składa, miał podobne pasje do hobby Jacoba. Nie poznaliśmy jeszcze Lukáša, ale miał przylecieć do nas w przyszłym tygodniu. Mimo, że chciałem wziąć Nebbie na miesiąc miodowy, to obiecaliśmy sobie, że wyjedziemy na wakacje, gdy urodzą się dzieci. Nie byłem pewien, jak to wszystko pogodzimy, ale skoro dawaliśmy sobie radę przez tyle czasu, nic nie mogło nam teraz stanąć na drodze.
CZYTASZ
Rafferty
ActionRafferty Donovan pojechał na wojnę z nadzieją, że pomoże mu to poukładać w głowie pewne sprawy. Niestety stało się inaczej. Będąc świadkiem śmierci swoich przyjaciół, jego umysł przestaje funkcjonować prawidłowo. Raff staje się ofiarą wrogów i jest...
