45. Cukiereczek

45 2 1
                                        

- Tatusiu czy mógłbyś mi podać numer do Sugi. Chciał żebym wysłała mu tekst, a nie wzięłam od niego numeru. - zapytałam gdy popijał kawkę w fotelu w salonie.
- Tekst? - zdziwił sie, odstawił kawę na stoliczek, wstał z fotela I podszedł do mnie - coś napisałaś?
- Hobi wczoraj wyskoczył, żebym napisała im piosenkę. - zawróciłam sie w strone schodów i zaczęłam isc na górę - Ale ja nie umiem pisać piosenek. Przeczytałam im, przy obiedzie, coś co napisałam jakiś czas temu i Suga stwierdził że doda parę słów i bedzie kolejny kawałek na płytę. - weszliśmy do mojego pokoju i podałam tacie kartkę z wydrukowanym tekstem.

Wczoraj po powrocie siadłam do biurka i dopisałam jeszcze parę zdań.

- Jestem mile zaskoczony. - zerknął na mnie i sie usmiechnął po czym znow spojrzał na tekst. Przeczytał i patrzac na tekst, odezwal sie - Moze jest jeszcze troszkę do poprawy ale główny wątek jest dobry. Miłość krąży w labiryncie kłamstw, należy wspierać sie wzajemnie i nie pozwolić na ciosy. A jeśli jedno upadnie, drugie go wspiera i pomaga sie podnieść by razem dojść do celu. Świetne. - poklepał mnie po ramieniu - A tytuł?
- Może coś z tym labiryntem? - zapytałam niepewnie - Love Maze?
- Dopisz tytuł - położył kartkę na biurku a ja chwyciłam za długopis I na górze dopisałam dwa słowa.
- Uprzedzam, to jest jednorazowa sytuacja. - powiedziałam poważnie.
- Przecież o nic cie nie proszę. - uśmiechnął się tata.
- I niech tak zostanie. To co, dasz mi numer do Yoongiego?
- Prześlę Ci też maila. - uśmiechnął sie i wyszedł z pokoju nie zamykając drzwi.

Usiadłam przy biurku i weszłam w notatki, odnalazłam mój wiersz, dopisałam tytuł i raz jeszcze przeczytałam całość. I wydawało mi sie że teraz ma to sens.

Nagle usłyszałam jak tata z kimś rozmawia. Tyle tylko że rozmówcy nie było słychać. Wstałam z fotela i wyszłam z pokoju. Zeszłam do połowy schodów I nasłuchiwałam.

- ...........
- Jak długo? - grzecznie zapytał tata
- ...........
- Dobrze, tylko uważaj na siebie.
- ...........
- Jungkook, pamiętaj że nagrywamy, nie zapomnij o nauce piosenek. I nie pij dużo. - zaśmiał sie.
- ...........
- Yuri ma ją u siebie.
- ...........
- Nie wiem, postaram sie, nie obiecuje. - tata ściszył głos gdy to mówił ale i tak usłyszałam. - Ogarnij sprawę szybko i wracaj.
- ...........
- Trzymaj sie, do widzenia. - odpowiedział mój tata a ja szybko wróciłam do siebie do pokoju.

Co ten chłopak wymyślił, że aż musiał zadzwonić do mojego taty?
Dlaczego ma na siebie uważać?
I co jest u mnie?

Jungkook wkurzał mnie coraz bardziej. Wczoraj po spotkaniu wydzwaniał do późnego wieczora ale ja nie odbierałam. Mam dość jego tajemnic. Postanowiłam się z nim nie widywać, przez te kilka dni, aż sytuacja się sama rozwiąże. Nie wiem, może jakimś magicznym cudem wszystko się wyjaśni.

Dlatego postanowiłam zatracić się w pisaniu książki i zapomnieć o wszystkim co dzieje się do okoła.
Usiadłam do biurka I uruchomiłam w laptopie rozdział. Ciąg dalszy czas zacząć.

Sygnał sms. Zerknęłam na telefon. To Jungkook a miał być tata.

Od Kookie
Wyjeżdżam i w środę wracam.

Co to ma znaczyć? Że jakieś tłumaczenie sie? Że będzie niedostępny? A może mam mu nie przeszkadzać?

Ale ...

Po co?
Dokąd?
Dlaczego?
Z Kim?

Odpisać?

Przecież się na niego gniewam.
Ale kocham go i ...

Do Kookie
Ok

To chyba taka neutralna odpowiedź.

Od Tata
+82 87-987-5478
Suga93@MinYoon-gi.co.kr

Found My Way //JJK/3Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz