'zakończone'
Jest to kontynuacja "Lost Your Way//JJK/2".
Jungkook i Yuri spotykają się ponownie. Wspólnie spędzają Sylwester i Nowy Rok.
Czy są wstanie, wyjaśnić sobie wszystkie problemy, które ciągną się za nimi od dłuższego czasu? Czy uda się być...
Tym razem obudziłam sie pierwsza, ucisk na pęcherz był ogromny. Jungkook spał wtulony w poduszkę jak aniołeczek. W białej pościeli, czarna czupryna leżała w nieładzie. Był taki uroczy, tylko wpatrywać sie w idealne rysy ust, oczu i szczęki.
Kurwa, siku.
Wysunęłam delikatnie nogi spod kołdry i wstałam. Szybko przeszłam do drugiego pokoju i szybko weszłam do łazienki. Co za ulga. Umyłam ręce, umyłam twarz, wydłubałam śpiochy z oczu, wyszczotkowałam zęby i wróciłam ponownie do łóżka. Ostrożnie i delikatnie wsunęłam się pod ciepłą jeszcze kołdrę i obserwowałam. Kolczyki, blizna na policzku, pieprzyki wszystko do siebie idealnie pasowało. Chciałam dłonią delikatnie przeczesać jego włosy ale zatrzymałam się tuż nad czołem i zabrałam rękę.
- Która godzina? - odezwał się z zamkniętymi oczami. Drgnęłam delikatnie, bo nie spodziewałam się że już czuwa. - Szczęśliwi czasu nie liczą - szepnęłam wpatrując się w zamknięte oczy. - A gdzie to szczęście? - zaśmiał sie z zamkniętymi oczami. - Leży obok ciebie - pacnęłam go delikatnie po nosie. - Gdzie? - otworzył oczy i zaczął dotykać prześcieradło między sobą a mną. - No ja - zaśmiałam sie. - Aaa ty, ty jesteś moim wszystkim. - zbliżył sie do mnie i pocałował. - Jak się dziś czujesz? - Z tobą wyśmienicie. - uśmiechnęłam sie. - Chodźmy pod prysznic? - zaproponował Kookie. - Oppa, ale grzecznie - upomniałam. - Oczywiście - usmiechnał sie. Odchylił odrobinę kołdry i wsunął sie pod resztę, bliżej mojego brzucha. Podwinął koszulkę do góry - Annyeong - i złożył kilka pocałunków w okolicach pępka. Zaśmiałam się bo mnie rozbawił tym zachowaniem. Poczochrałam go po włosach i pogłaskałam po policzku. - Będziesz wspaniałym tatusiem. - powiedziałam wpatrując się w chłopaka pod kołdrą. - Najlepszym - ponownie pocałował mnie w brzuch.
Wyszedł spod kołdry i wyciągnął do mnie reke. Chwyciłam i wstałam, i przeszliśmy do łazienki.
Jungkook na szykował wodę i szybko się rozebrał. Ja zdjęłam koszulkę i majtki, i związałam włosy w koka. Miałam nadzieję ich nie zmoczyć. - Kookie, tylko proszę bez szaleństw. - powiedzialam błagalnym tonem.
Weszłam pod prysznic pierwsza i gdy poczułam kropelki wody, dostałam gesiej skórki. Niby woda była ciepła ale pierwsze odczucie spowodowało dreszcze. Jungkook po chwili do mnie dołączył i zaczęliśmy wspólne mycie.
•●•●•●•●•
- To w którą strone skręcamy? - odezwał sie Jungkook gdy staliśmy na skrzyżowaniu przed znakiem informującym o wodospadach.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- W lewo bo bliżej. - odpowiedziałam.
Jechaliśmy zobaczyć słynne Wodospady. Ten pierwszy podobno wpadał od razu do morza, jako jedyny w Azji.
- O zobacz, to już tu - Jungkook wskazał parking w wielkim napisem Jeongbang Falls. Zaparkował przy kamiennym dziadku, których tu też było dużo i wysiedliśmy z auta.