56. Wodospady

34 2 0
                                        

Tym razem obudziłam sie pierwsza, ucisk na pęcherz był ogromny. Jungkook spał wtulony w poduszkę jak aniołeczek. W białej pościeli, czarna czupryna leżała w nieładzie. Był taki uroczy, tylko wpatrywać sie w idealne rysy ust, oczu i szczęki.

Kurwa, siku.

Wysunęłam delikatnie nogi spod kołdry i wstałam. Szybko przeszłam do drugiego pokoju i szybko weszłam do łazienki. Co za ulga. Umyłam ręce, umyłam twarz, wydłubałam śpiochy z oczu, wyszczotkowałam zęby i wróciłam ponownie do łóżka. Ostrożnie i delikatnie wsunęłam się pod ciepłą jeszcze kołdrę i obserwowałam. Kolczyki, blizna na policzku, pieprzyki wszystko do siebie idealnie pasowało.
Chciałam dłonią delikatnie przeczesać jego włosy ale zatrzymałam się tuż nad czołem i zabrałam rękę.

- Która godzina? - odezwał się z zamkniętymi oczami. Drgnęłam delikatnie, bo nie spodziewałam się że już czuwa.
- Szczęśliwi czasu nie liczą - szepnęłam wpatrując się w zamknięte oczy.
- A gdzie to szczęście? - zaśmiał sie z zamkniętymi oczami.
- Leży obok ciebie - pacnęłam go delikatnie po nosie.
- Gdzie? - otworzył oczy i zaczął dotykać prześcieradło między sobą a mną.
- No ja - zaśmiałam sie.
- Aaa ty, ty jesteś moim wszystkim. - zbliżył sie do mnie i pocałował. - Jak się dziś czujesz?
- Z tobą wyśmienicie. - uśmiechnęłam sie.
- Chodźmy pod prysznic? - zaproponował Kookie.
- Oppa, ale grzecznie - upomniałam.
- Oczywiście - usmiechnał sie. Odchylił odrobinę kołdry i wsunął sie pod resztę, bliżej mojego brzucha. Podwinął koszulkę do góry - Annyeong - i złożył kilka pocałunków w okolicach pępka.
Zaśmiałam się bo mnie rozbawił tym zachowaniem. Poczochrałam go po włosach i pogłaskałam po policzku.
- Będziesz wspaniałym tatusiem. - powiedziałam wpatrując się w chłopaka pod kołdrą.
- Najlepszym - ponownie pocałował mnie w brzuch.

Wyszedł spod kołdry i wyciągnął do mnie reke. Chwyciłam i wstałam, i przeszliśmy do łazienki.

Jungkook na szykował wodę i szybko się rozebrał. Ja zdjęłam koszulkę i majtki, i związałam włosy w koka. Miałam nadzieję ich nie zmoczyć.
- Kookie, tylko proszę bez szaleństw. - powiedzialam błagalnym tonem.

Weszłam pod prysznic pierwsza i gdy poczułam kropelki wody, dostałam gesiej skórki. Niby woda była ciepła ale pierwsze odczucie spowodowało dreszcze. Jungkook po chwili do mnie dołączył i zaczęliśmy wspólne mycie.

•●•●•●•●•

- To w którą strone skręcamy? - odezwał sie Jungkook gdy staliśmy na skrzyżowaniu przed znakiem informującym o wodospadach.

- W lewo bo bliżej

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


- W lewo bo bliżej. - odpowiedziałam.

Jechaliśmy zobaczyć słynne Wodospady.
Ten pierwszy podobno wpadał od razu do morza, jako jedyny w Azji.

- O zobacz, to już tu - Jungkook wskazał parking w wielkim napisem Jeongbang Falls. Zaparkował przy kamiennym dziadku, których tu też było dużo i wysiedliśmy z auta.

Found My Way //JJK/3Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz