'zakończone'
Jest to kontynuacja "Lost Your Way//JJK/2".
Jungkook i Yuri spotykają się ponownie. Wspólnie spędzają Sylwester i Nowy Rok.
Czy są wstanie, wyjaśnić sobie wszystkie problemy, które ciągną się za nimi od dłuższego czasu? Czy uda się być...
Dziś wielki dzień premiery video Jungkooka, dodatkowo Walentynki i moje urodziny.
Zawsze co roku rano Hae dzwonił do mnie z życzeniami. Zawsze był pierwszy, później dzwoniła Mei a około 14.27 moi rodzice. Ale dzisiejszy dzień był zupełnie inny. Hae milczał od dłuższego czasu, Mei też nie zadzwoniła. A telefonu od rodziców raczej sie nie doczekam bo u nich mieszkam. No i to pierwsze urodziny gdy jestem z Kookiem.
Mimo że dzień mam zawalony po czubki, chciałam być w tym momencie z Kookiem. No i chciałam sie spotkać, bo to dzień zakochanych.
Zaparkowałam Pszczółkę pod wytwórnią obok auta taty, który przyjechał wcześniej. Ja przyjechałam tylko na moment opublikowania Video. Tesla też już stała. Chwyciłam małą torebeczkę z prezentem i wysiadłam z auta. Po drodze jadąc do wytwórni zajechałam do sklepu i kupiłam bokserki
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
a w spożywczaku czekoladki. Ruszyłam do budynku I w środku przywitała mnie recepcjonistka, pokazałam jej identyfikator i przeszłam do windy. W środku wyświetlał się drugi treaser Jungkooka który z przyjemnością obejrzałam.
'Poziom trzeci' powiedziała winda I drzwi sie rozsunęły. Wyszłam i podeszłam pod drzwi gabinetu. Zerknęłam na zegarek w telefonie. 14.15. Idealnie. O tym, że tu jadę nie wiedział nikt.
Puk puk puk. Nacisnęłam klamkę i pchnęłam drzwi. Jungkook siedział za biurkiem a tata stał tuż za nim i we dwóch wpatrywali sie we mnie.
- Niespodzianka. - uśmiechnęłam sie i weszłam do gabinetu. - Yuri, tak sie ciesze. - uśmiechnął sie Kookie i wstał z fotela. Podszedł do mnie i mnie przytulił. - Chodź szybko, siadaj. - pociągnął mnie za reke I prawie posadził na fotelu przy biurku. Torebeczke prezentową postawiłam na biurku z lewej strony. Następnie na siedząco zdjęłam kurtkę i przewiesiłam przez oparcie fotela, żeby zaoszczędzić na czasie. Tata odszedł i usiadł na fotelu pod ścianą. Wyjął telefon i coś w nim grzebał.
Zerknęłam na godzine w komputerze, była 14.25. - Opublikujesz? - zapytał chłopak - A chcesz? - zerknęłam w prawo żeby spojrzeć na Jungkooka. - Tak.
Na ekranie wyświetlała sie strona YouTube Studio i zaznaczone już było pełne video, wystarczyło kliknąć jeden napis i video poszłoby w świat. Ale jeszcze dwie minutki.
Otwarta była też druga zakładka ze stroną Weverse. Kliknęłam na nią I też aktywne było tworzenie posta.
- Wroć na YouTube. - powiedział spanikowany Kookie. - Przecież nie ma znaczenia co pierwsze. Mamy na to całe 60 sekund. - odpowiedzialam spokojnie.
I w tym momencie wskoczyła 27 minutka. Będąc na Weverse kliknęłam strzałkę i kółeczko sie zakręciło i post został opublikowany. Przełączyłam zakładkę na YouTube i kliknęłam opublikuj, mieszcząc sie w 27 minucie.