Część 9

20.4K 823 151
                                        

Siedziałam przy jednym stoliku z samymi chłopakami. Wszyscy dziwnie na nas patrzyli, może nie na nas, a bardziej na mnie? Tylko dlaczego? Wiedziałam, że cała dziewiątka chłopaków to wilki, no ale raczej nikt po za mną w tej szkole o tym, nie wiedział, więc o co chodziło?

Zapoznałam się z chłopakami
Harry
Charlie
Olivier
Thomas
William
Arthur
David
Noah

no i oczywiście Chris 

Szybko zawierałam nowe znajomości, a chłopaki są na prawdę fajni, no i przystojni, ale to chyba wrodzona cecha u wilków.

Fajnie mi się z nimi rozmawiało, po chwili zobaczyłam jak jeden z chłopaków klepną jakąś dziewczynę, która przechodziła obok stolika, lekko w tyłek. Ta się odwróciła wściekła, ale gdy zobaczyła kto to zrobił, uśmiechnęła się speszona i zarumieniona odeszła. Zaraz po tym usłyszałam rozmowę chłopaków

- przestań ją podrywać.

Powiedział William, jeżeli się nie mylę

- oj nie przesadzaj, podoba mi się

Odpowiedział ten co klepnął ją w tyłek, jeszcze nie pamiętam dokładnie ich imion, chyba Noah

- znasz zasady, jeżeli nie jest twoją mate, nie możesz się umawiać z ludzkimi dziewczynami.

- oj no przecież wiem, ale nikt się nie dowie

- co boisz się poderwać laskę?

Wtrąciłam się z uśmiechem

- nie boje, ale jak nasz Alfa się dowie to nas zabije, nie możemy łamać zasad, on i tak jest teraz mega wkurwiony.

- a co, sprawdza was co chwile?
Zapytałam

- niestety..., jest dyrektorem tej szkoły, i praktycznie wie co robimy

- o to wam współczuje, a jeżeli można wiedzieć to dlaczego wasz Alfa jest wkurwiony?

- ej, ej, uważaj na słówka

Warknął Chris

Samce mają jakiegoś bzika, jeżeli dziewczyna przeklina, to dziwne.

Machnęłam lekceważąco ręką, już przyzwyczaiłam się do gadaniny Chrisa.

Spojrzałam na chłopaka, z którym rozmawiałam wcześniej, pokazując aby kontynuował

- podobno znalazł swoją mate, ale ona jest człowiekiem i uciekła od niego, współczuje tej dziewczynie Alfa jest strasznie zaborczy, zapewne nie będzie jej na nic pozwalał, na dodatek jest strasznie oschły, niektórzy mówią, że nie ma uczuć, Wilczej mate by to nie przeszkadzało, one lubią jak się nad nimi dominuje, ale u ludzi jest inaczej, będzie jej ciężko z tym. Chociaż może ona go trochę zmieni, jeżeli jej się to nie uda to będzie miała z nim ciężko.

- nie gadaj, jest w porządku, troszczy się o stado i stara się abyśmy mieli jak najlepiej, po prostu czasami ciężko jest mu opanować nerwy, czas go goni, bał się że do końca będzie sam i nie znajdzie luny dla stada, a teraz kiedy mu się to udało ona uciekła, jaki ty byłbyś na jego miejscu?

Wtrącił się Chris

- dla ciebie jest może inny, bo jesteś jego betą, ale z nami jest inaczej
Warknął Olivier

- jak wygląda?
Wtrąciłam, aby przerwać tą bezsensowną kłótnie

- idź i sprawdź

Popatrzyłam na niego pytająco więc kontynuował.

- dla dziewczyn jest tak przystojny, że dziewczyny w tej szkole co 5 minut lecą do jego biura, by choć na chwile go zobaczyć lub zamienić kilka słów.

- ja pierdole jakie pojebane

Usłyszałam warknięcie, nie tylko Chrisa, a także reszty chłopaków siedzących przy stoliku. Jeżeli dalej tak będzie to zwariuje. Po chwili wpatrywania się we mnie, każdy bez słowa wrócił do rozmowy

- założę się, że sama będziesz do niego latać

Zaśmiał się Olivier

- za taką mnie uważasz? A wiesz co? pokaże wam co potrafię, postaram się to na dziś załatwić. Zapraszam was do klubu "Laguna" na mój mały występ, dziś o 20:00 bądźcie.

- Sky, nie przesadzasz?

Zapytał mój przyjaciel

- chcesz żeby zaraz cała szkoła gadała i wymyślała bzdury?

- nie sądzę, aby chłopaki coś powiedzieli, co nie jest prawdą

Spojrzałam na nich wymownie

- oczywiści, nic nie powiemy

Odpowiedzieli chórem, podnosząc z uśmiechem ręce do góry

- no to się widzimy, bądźcie przy scenie, lepiej was znajdę
Mrugnęłam do nich

- a teraz pokazuj zdjęcie tego waszego dyrka.
Chłopak zaśmiał się i wyciągnął telefon, po chwili podał mi go, a ja gdy zobaczyłam zdjęcie zamarłam. Spojrzałam na chłopaków, którzy szczerzyli się do mnie jak głupi, ale jak zobaczyli moją przerażoną minę uśmiech im się zmniejszył, aby nie wzbudzać podejrzeń przybrałam obojętny wyraz twarzy.

- przepraszam muszę do łazienki
Powiedziałam i odeszłam od stolika.


Ludzka mateOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz