Podszedłem do niej i faktycznie po jej policzkach spływały łzy. Co się stało?
-Dlaczego płaczesz? Kochanie czy coś się stało?
Pytałem przerażony
-Co? Nie, nic mi się nie stało, mam katar, a dodatkowo boli mnie głowa, przez co oczy cały czas mi łzawią
Po jej wypowiedzi ulżyło mi, że nic jej nie jest
- daj mi w końcu te leki, bo głowa mi pęka
Znów opatuliła się pod samą szyje
- najpierw musisz coś zjeść!
- nie jem śniadań
- to zaczniesz, musisz się normalnie odżywiać, idę zrobić śniadanie i później dam ci leki
Dziewczyna tylko mruknęła coś niezrozumiałego i odwróciła się na drugi bok. Poszedłem na sam dół, do kuchni, zrobiłem śniadanie. Nie wiem co ona lubi, więc zrobiłem kilka kanapek z szynką i serem, płatki na mleku, owsiankę, a także jajecznicę i tosty z serem i pieczarkami. Jeżeli nie zje wszystkiego to trudno, muszę dowiedzieć się co lubi. Po śniadaniu będę musiał jechać do szkoły, jestem dyrektorem, nie mogę tak sobie opuszczać dni. Wezmę jak na razie miesiąc wolnego, a później zobaczę. W sumie to nie wiem po co pchałem się na tą posadę, może chciałem zająć myśl, że już nigdy nie znajdę ukochanej. Mam 26 i już dawno przekroczyłem wiek znajdowania sobie partnerki. Jako Alfa powinienem znaleźć partnerkę w wieku 18-19 lat. Rada powiedziała że jeżeli do końca stycznia nie znalazlbym mate, wybrali by na to stanowisko jakąś silną wilczyce. W końcu stado nie może być bez Luny. Na całe szczęście do końca miesiąca zostały dwa tygodnie, a ja już nie muszę się martwić, bo znalazłem tą jedyną. Teraz nie potrzebuje tej pracy i tak mam dużo obowiązków w watasze.
Z tacą pełną jedzenia, wspiąłem się na ostatnie piętro, wszedłem do pokoju. Usłyszałem grający telewizor, a dziewczyna leżała na łóżku i oglądała jakiś serial. Położyłem tacę zaraz obok niej i ostrzeżenie usiadłem na łóżku, tak aby nie wywalić jedzenia. Poprosiłem moją kochaną, aby usiadła, z westchnieniem to zrobiła, a ja położyłem tacę na jej kolanach. Gdy dziewczyna zobaczyła ilość jedzenia, jej oczy się rozszerzyły, a usta lekko uchyliły ze zdziwienia.
- czy ty myślisz, że ja tyle zjem?
Zapytała spoglądając na mnie, to na jedzenie
- nie musisz wszystkiego, po prostu nie wiedziałem co lubisz, wystarczy połowa.
Sky tylko westchnęła i wzięła się za jedzenie owsianki.
Obserwowałem jej każdy ruch, wiem, że ją to krępuje, ale nie mogłem się nacieszyć jej widokiem. Byłem tak cholernie szczęśliwy.
Dziewczyna skończyła jeść i odłożyła pustą miskę na tacę
- to mi wystarczy
- co? Przecież ty nic nie zjadłaś, zjedz jeszcze chociaż dwie kanapki.
Sky spojrzała na tacę, gdzie było owe danie, podniosła rękę i sięgnęła po jedną z nich, kiedy już miała ugryźć, zmarszczyła nos i odsunęła od siebie chleb. Podniosła ser i od razu odłożyła kanapkę na miejsce.
- czy coś nie tak?
Spytałem
- nie po prostu nie lubię szynek
Skrzywiła się
- dobrze to zjedz tosty, są z serem i pieczarkami..
- nie jem mięsa, znaczy nie jestem wegetarianką, czasem zjem jakieś mięso, ale jest to bardzo rzadko, nie jem szynek, kiełbas, parówek, czy czegoś takiego, muszę mieć na nie naprawdę wielką ochotę, aby zjeść inaczej po prostu wszystko zwrócę.
Powiedziała spokojnie.
- a co lubisz jeść?
- szczerze to nie wiem, na ogół wystarczy mi bułka z serem. Lubię i nie lubię różnych rzeczy
Mruknęła pod nosem
- no to chyba musimy to zmienić. Musisz zacząć jeść normalnie, już ja tego dopilnuje. Będziesz jadła wszystko co będę ci przygotowywać!
- że co proszę? Będziesz mi nawet rozkazywać w kwestii tego co mam jeść ? Jesteś niepoważny! Możesz sobie pomarzyć, jeśli myślisz, że będę się ciebie słuchała jak potulny piesek, nie jestem jedną z was i nie pozwolę się tak traktować. Jesteś dla mnie nikim, więc z łaski swojej odpierdol się od tego co lubię i robię. Ciesz się że w ogóle coś zjadłam.
Wrzasnęła, a we mnie się zagotowało, wstałem i rzucając jej ostre spojrzenie, wyszedłem z pokoju. Bałem się, że się nie opanuje i zrobię jej krzywdę, a tego bym nie chciał. Postanowiłem trochę pobiegać w wilczej formie, a potem pójść do szkoły. Ale przed tym poszedłem do pokoju jednej z omeg zapukałem do drzwi , a po chwili drzwi się otworzyły. Stanęła w nich niska dziewczyna w samym szlafroku, gdy mnie zobaczyła schyliła głowę w geście szacunk. Usłyszałem warknięcie w głębi pokoju, a chwilę później w samych bokserkach w drzwiach pojawił się wysoki chłopak, był betą w moim stadzie i dobrym wojownikiem, widziałem że był wkurwiony. Za pewne dlatego, że jak się domyślam, jego mate wyszła otworzyć drzwi w samym szlafroku. Sam bym się wkurwił gdyby Sky tak zrobiła. Jednak gdy chłopak zobaczył, kto przed nim stoi, schylił głowę i przywitał się należycie.
- Camilla wróć do pokoju i w tej chwili się ubierz.
Warknął chłopak na dziewczynę, a ta potulnie weszła do pokoju, dlaczego moja Sky nie może być tak posłuszna? - Alfo czy w czymś mogę Ci pomóc?
Zwrócił się do mnie
- tak właściwie to muszę porozmawiać z Camillą
- proszę poczekać Alfo, tylko się ubierze
- dobrze
Chłopak poszedł pospieszyć dziewczynę, która po chwili wróciła już ubrana.
- czy coś się stało Alfo?
Zapytała patrząc na swoje dłonie
- od jutra masz codziennie przychodzić do mojej sypialni i przynosić posiłki dla swojej Luny, śniadanie, obiad i kolację, a także być do jej dyspozycji. Jasne?
Dziewczyna przytaknęła w odpowiedzi, a poszedłem pozałatwiać wszystkie sprawy.
CZYTASZ
Ludzka mate
LobisomemCzy ludzka dziewczyna może być być, mate najgroźniejszego i najpotężniejszego Alfy na świecie? Czy może być Luną największego i najliczniejszego stada? Czy w ogóle ona będzie chciała być nią? Może będzie miała też swoje zdanie na ten temat? wszyst...
