- wsiadaj do auta, w domu porozmawiamy.
Szybko wsiadłam na miejsce pasażera, skuliłam się na siedzeniu. Bałam się tego co ma zaraz nadejść. A co jak mnie pobije? Chociaż to by było najlepsze z możliwych opcji, nie raz zostałam pobita więc nie zrobi to na mnie wrażenia. A jak mnie zgwałci? Na tą myśl z moich oczu wyleciało jeszcze więcej łez. Zakryłam usta ręką, aby nie było słychać mojego szlochania.
Zatrzymaliśmy się na parkingu, wysiedliśmy z auta, a on mocno złapał mnie za ramie i zaczął ciągnąć w stronę drzwi, weszliśmy do środka. Jego ręka coraz mocniej zaciskała się na moim ramieniu, aż syknęłam z bólu, ale on jakby nie zwracał na to uwagi. Zaczęliśmy wchodzić po schodach, niestety ledwo co dawałam radę podnieść nogę, stopy mi odmarzły i aż bolały z zimna. Alfa widząc, że nie daje rady wziął mnie na ręce, nie chciałam się mu wyrywać, nie było sensu, nie chciałam go jeszcze bardziej denerwować i tak był wystarczająco wkurwiony.
Weszliśmy do sypialni, a on rzucił mnie na łóżko. Zaczął chodzić nerwowo po pokoju. Wiedziałam, że się powstrzymywał od zrobienia mi krzywdy.
- dlaczego? - odwrócił się do mnie z zaciśniętymi pięściami - co ci takiego zrobiłem, że chciałaś uciec? Byłem zły? Źle cię traktowałem?! No odpowiedz!
Wstałam, teraz to mnie zdenerwował
- co mi zrobiłeś? Ty się jeszcze głupio pytasz? Kazałeś mi ze sobą tu jechać! Rozbierać się przy tobie! Pobiłeś mojego przyjaciela! Traktujesz mnie jak swoją własność!
Krzyczałam, nerwy mi puściły, jak on śmie tak gadać?
- jesteś moja, będziesz się mnie słuchać i robić co chce, czy ci się to podoba czy nie! Nie masz prawa się z nikim spotykać, ani wychodzić poza ten pokój, będziesz tu siedzieć do puki nie będziesz miała do mnie szacunku.
- do takich bydlaków jak ty nigdy nie będę miała szacunku!
Powiedziałam już normalnie, nie było sensu krzyczeć, do niego i tak nic nie dotrze.
Chłopak nic nie powiedział, popatrzył na mnie z bólem po czym wyszedł trzaskając drzwiami i zamykając je na klucz.
Siedzę zamknięta w tym pokoju już od dobrych kilku godzin i oglądam telewizje, dobre chociaż to. Leże ciepło ubrana pod kołdrą, cały czas smarkam, a na szafce nocnej leży rolka papieru toaletowego, bo nie znalazłam chusteczek. Czasem zdarza mi się przysnąć na moment, ale zaraz się budzę. Od rana nic nie jadłam i mój brzuch powoli daje o sobie znać.
Na dworze powoli robi się ciemno, a Ericka dalej nie ma. Może to i lepiej? Postanowiłam się wykąpać i iść spać. Wstałam z łóżka, strasznie źle się czułam, głowa mnie bolała, katar miałam i na dodatek chyba miałam gorączkę, po prostu bosko. Poszłam do garderoby, wzięłam czarne dresy i jakąś bluzę z długim rękawem, wzięłam jeszcze jego bokserki i poszłam do łazienki. Wszystkie rzeczy były Ericka, bo ja oczywiście swoich nie miałam. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic, nie miałam siły na długie siedzenie w łazience, więc szybko się umyłam po czym ubrałam i wróciłam do pokoju. Położyłam się i przykryłam szczelnie kołdrą, chwile oglądałam telewizję, ale po paru minutach pogrążyłam się we śnie.
* perspektywa Ericka *
Siedziałem w swoim gabinecie już dobre kilka godzin. Kiedy się rano wybudziłem nie mogłem uwierzyć, że uciekła. Najpierw przeszukałem wszystkie pomieszczenia, ale jej nie było więc popędziłem za jej zapachem. Źle się czuję, że na nią nakrzyczałem, ale nie mogę pozwolić sobie wejść na głowę, ona jest moja i musi się mnie słuchać.
Muszę coś zrobić, aby się do mnie przekonała, jest moją mate, a po sparowaniu przejmie obowiązki Luny. Nie mogę pozwolić, aby stado osłabło.
Cały czas dręczy mnie to co usłyszałem w klubie, jak ona ma mnie pokochać skoro kocha innego? Przy mnie powiedziała, do swojego szefa, że go kocha, więc co ja mam teraz zrobić? Zabicie go nic mi nie da, a tylko pogorszy sprawę. Na prośbę mojej mate nie zabiłem go i zostawiłem w spokoju.
Zostało mi kilka papierów do uzupełnienia i mogę do niej wracać. Kurczę tak się teraz zastanawiam czy ona w ogóle coś dzisiaj jadła? Jakim ja jestem idiotą, nie potrafię nawet zadbać o to, aby moja mate nie chodziła głodna. Zostawiłem te cholerne papiery i wyszedłem z gabinetu, muszę coś przygotować dla mojego słoneczka. Najpierw jednak poszedłem do sypialni sprawdzić co ona robi.
CZYTASZ
Ludzka mate
WerewolfCzy ludzka dziewczyna może być być, mate najgroźniejszego i najpotężniejszego Alfy na świecie? Czy może być Luną największego i najliczniejszego stada? Czy w ogóle ona będzie chciała być nią? Może będzie miała też swoje zdanie na ten temat? wszyst...
