rozdział 19

467 40 8
                                        

Wstałam rano. Dzisiaj moje lekcje zaczynały się później niż zwykle, bo dopiero po dziesiątej rano. Spojrzałam na zegarek, dochodziła dziewiąta. Byłam bardzo zmęczona. Podniosłam się do pozycji siedzącej i przetarłam dłońmi oczy. Zorientowałam się, że na pierwszej lekcji mam w-f, na który nie mam najmniejszej ochoty iść. Opadłam z powrotem na materac i tak leżałam przez kilka minut. Nagle usłyszałam jakiś hałas na dole. Znowu usiadłam na łóżku i w skupieniu wsłuchiwałam się w tajemnicze dźwięki. Powoli zeszłam z materaca i niepewnym krokiem ruszyłam schodami na dół. Czułam się jak w jakimś filmie akcji. Wychyliłam głowę za ściany i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Mama tańczyła w kuchni z słuchawkami w uszach i robiła naleśniki. Niespotykany widok.  Oparłam ciało o ścianę i w skupieniu przeglądałam się gotującej mamie. Odchrząknęłam próbując tym zwrócić na siebie uwagę, niestety bezskutecznie. Powtórzyłam czynność dwa razy głośniej, a kobieta podskoczyła w miejscu i gwałtownie odwróciła głowę w moją stronę. Obdarowałam ją szczerym uśmiechem, co odwzajemniła.

-Cześć, kochanie- powiedziała troskliwie- Siadaj zaraz podam ci śniadanie.-dokończyła. Wykonałam jej polecenie i zajęłam miejsce przy stole czekając na posiłek. Po chwili podeszła mama i przyniosła dwa talerze z jedzeniem, jeden dla niej, a drugi dla mnie.

-Gdzie tata?- spytałam.

-W pracy, a ja postanowiłam wziąć wolne- oznajmiła mi- I kazał ci przekazać, że za tydzień rozpoczynają się twoje kursy na prawo jazdy.

-Już się nie mogę doczekać.- odpowiedziałam, a po moich słowach nastąpiła cisza. Zaczęłyśmy konsumować posiłek.

-Mery, mogę cię o coś spytać?- zapytała moja rodzicielka, a ja tylko kiwnęłam głową. Miałam pełną buzię jedzenia- Zabezpieczaliście się?- przez jej słowa zakrztusiłam się jedzeniem.

-Nie rozumiem.- odpowiedziałam zdezorientowana.

-Chodzi mi o tego chłopaka co wczoraj z nim spałaś.-mówiła bardzo niepewnym głosem.

-Coś ty- zaczęłam się śmiać- Mamo, to Harry, jest tylko przyjacielem. Wczoraj przyszedł z kolegami i ćwiczyliśmy do konkursu wokalnego. Potem oglądaliśmy film i po prostu zasnęliśmy.

-Nie wyglądało to jak takie ,,po prostu zaśnięcie", byliście naprawdę blisko.- drążyła temat.

-Mówię ci, że do niczego nie doszło, a Harry to tylko przyjaciel.- zaczęłam się irytować.

-Cały czas nie jestem przekonana czy to prawda.- stwierdziła co maksymalnie podniosło mi ciśnienie.

-Za kogo ty mnie w ogóle masz?-spytałam retorycznie- Uwierz, że nie jestem z tych co skaczą pierwszemu lepszemu do łóżka, ale co ty możesz o mnie wiedzieć skoro cały czas jesteś w pracy-wybuchnęłam- Jedyne co możesz to uroić sobie coś i twierdzić, że to prawda.- krzyczałam wściekła.

-Odnoś się do mnie z szacunkiem, bo cały czas mówisz do swojej matki.- powiedziała z wkurwiającym spokojem w głosie.

-Matki? Tej, z którą porozumiewam się tylko przez karteczki na lodówce? Nie wydaje mi się żeby to była prawdziwa relacja rodzica z dzieckiem.-warknęłam i wstałam od stołu. Wzięłam ze sobą talerz i odniosłam go do kuchni, po czym poszłam do swojego pokoju. I wzięłam telefon do ręki. Miałam wiadomość od Harrego.

Harry:Nie będzie mnie dzisiaj w szkole. Jestem strasznie zmęczony. Wpadniesz dzisiaj do mnie po lekcjach? Poćwiczymy do konkursu, a potem obejrzymy film XDD

Ja:Okej, ale co filmu to nie jestem przekonana haha XD Wyślij mi adres i będę po szkole. Buziaczki xoxo

Harry wysłał mi swój adres, a ja zaczęłam się szykować. Poszłam do łazienki, gdzie umyłam twarz i zęby, a potem wróciłam do pokoju. Nałożyłam delikatny makijaż, taki jak zwykle. Pojedyńcze pasemka włosów spięłam na czubku głowy w małego koczka. Ruszyłam do garderoby, gdzie wybrałam swój dzisiejszy out-fit.  Założyłam biały t-shirt z dekoltem w serek, a do tego dzinsowe, obcisłe spodnie. Na dworzu wydawało się być ciepło, więc za kurtkę posłużyła mi różowa, rozsuwana bluza z kapturem. Spakowałam wszystkie potrzebne podręczniki do plecaka, która po chwili założyłam na plecy. Zeszłam na dół i wsunęłam na swoje stopy białe conversy, po czym z hukiem zatrzasnęłam za sobą drzwi.

,,I was always alone" H.SStories to obsess over. Discover now