rozdział 40

181 25 8
                                        

*czytamy notatkę pod rozdziałem*

Okazało się, że nie piłam sama, bo zaraz po mnie wszyscy podnieśli swoje kieliszki z wyjątkiem Harry'ego, który przyjechał samochodem.
Stwierdziliśmy, że picie na pusty żołądek nie jest dobrym pomysłem, więc najpierw wzięliśmy się za jedzenie grilla. Zauważyłam, że już po jednym kieliszku Ally i Liam zaczęli się dogadywać. Jedliśmy w akompaniamencie naszych śmiechów, wywołanych żałosnymi żartami Nialla. Po chwili Zayn znowu wstał i wziął do ręki butelkę.

-No to komu polać?-do jego twarzy przyklejony był uśmiech.

-No!- zawołało pięć głosów i mój. Zayn rozlał wszystkim alkohol do kieliszków.

-Ehh...-jęknął Harry i sięgnął po sok, który nalał do swojego kieliszka.

-Napij się, stary.- zachęcał go Louis.

-Mam samochód.-tłumaczył się.

-Co to za problem? Zamówimy ci taksówkę.- powiedział Niall.

-Spoko chłopaki, dzisiaj nie pije.-stwierdził.

-Dobra, no to za zdrowie naszych ,,uroczych dziewczynek"- Louis przypomniał słowa Suzy, które rozbawiły każdego.

***

Po północy wszyscy byliśmy pijani, no z wyjątkiem Harry'ego, który pomimo wszystko dobrze się bawił. W kącikach moich oczu zebrało się kilka łez od ciągłego śmiania.

-Ja mam świetny pomysł- bełkotał wstając i ledwo utrzymując się na nogach- Pojedźmy razem na wakacje.

-Tobie powinni dać jakaś nagrodę za te pomysły.- powiedział Zayn, który był półprzytomny.

-A dziękuję, dziękuję- ukłonił się Irlandczyk- Więc kto jest za?- wszyscy podnieśliśmy ręce,co było odpowiedzią na pytanie Horana- Poczekajcie chwilę.- powiedział blondyn i zniknął we wnęce domu.

-Co on znowu kombinuje?- zapytał Louis.

-Mam!-krzyknął Niall wychodząc znowu na taras, a w ręku trzymał swojego laptopa- Gdzie księżniczka chciałby pojechać?- spytał, patrząc na mnie.

-Jezioro, ognisko, molo do skakania do wody i wy. Tak to by było idealne.- powiedziałam.

-Coś takiego?- spytał po chwili Irlandczyk, odwracając komputer w moją stronę. Na ekranie wyświetlała się jakaś strona internetowa, gdzie można było wynająć domki letniskowe nad jeziorem.

-Idealne.-powiedziałam.

-Wszyscy jadą?- spytał blondyn, na co każdy kiwnął głową.

- Dolicz jeszcze Gigi- Zayn wspomniał o swojej dziewczynie.

-Niall, nie powinieneś robić takich rzeczy po pijaku.- powiedział Louis.

-Masz rację- powiedział z poważna miną patrząc Tomlinsona- Harry mógłbyś zrobić to za mnie?- odwrócił się z uśmiechem do loczka.

- Nie ma problemu.- powiedział Styles i wziął laptopa od przyjaciela.- Domki są jednoosobowe.-poinformował nas brunet.

-Bierz dla każdego!-krzyknął Zayn.

-Wszystko załatwione.- powiedział po kilku minutach Harry.

-Gołąbeczki, nie przeszkadzamy wam? - zawrócił się do Liam'a i Al Louis, dlatego przeniosłam na nich wzrok, przez co mimowolnie otworzyłam usta. Para namiętnie się całowała.

- W sumie, odrobinę- odpowiedział Liam i wstał po czym wziął Ally na ręce, a ta oplotła go nogami w biodrach- Niall, zajmuję  twoją sypialnie.- powiedział i gwałtownie wpił się w usta dziewczyny.

-Baw się dobrze!- odpowiedział mu blondyn.

- Zagrajmy w butelkę!- powiedział Louis.

***
Macie kolejny rozdział!
Mam nadzieję, że się podoba!

Chciałam zrobić maraton, czyli przez trzy dni wstawię 7-9 rozdziałów. Co wy na to?

,,I was always alone" H.SStories to obsess over. Discover now