Razem z Ally nie mieszkamy daleko od siebie. Dlatego umówiliśmy się na jednej z przecznic w naszej okolicy. Gdy byłam gotowa, wyszłam z domu i ruszyłam w stronę umówionego miejsca. Obie dotarłyśmy niemalże jednocześnie, dlatego żadna nie musiała czekać. Okazało się, że dom Nialla znajduje się kilka ulic od naszej dzielnicy, więc postanowiłyśmy się przejść.
***
-To chyba tu.- powiedziałam stojąc przed ogromnym białym domem. Był piękny. Czarny dach i duże okna były bardzo nowoczesne. Mogłabym tu zamieszkać.
-Zaryzykujmy!- krzyknęła i popchnęła furtkę po czym ruszyła w stronę drzwi, w które mocno zapukała.
-Al, tu jest dzwonek.- wskazałam na przycisk obok drzwi. Dziewczyna cicho zachichotała i go nacisnęła. Po chwili przed nim stanęła niska brunetka koło trzydziestki. Miała na sobie czarną sukienkę i biały fartuszek.
-Dzień dobry, w czym mogę wam pomóc?-spytała sympatycznie.
-Przyszłyśmy do Nialla Horana.-odpowiedziała kobiecie Al.
-Jasne, proszę dziewczynki.- powiedziała w uroczy sposób, a ja poczułam się jak małe dziecko. Kobieta prowadziła nas po schodach na górę, aż do dużych czarnych drzwi, w które zapukała.
-Panie Horan.- zwróciła się do Nialla kobieta, otwierając drzwi.
Nieźle sobie mieszkasz Niall.
-Co tam?- usłyszałam głos Irlandczyka.
-Te dwie urocze dziewczyny przyszły do Ciebie.-mimowolnie uśmiechnęłam się na jej słowa. W pokoju Nialla byli już wszyscy włącznie z Louisem.
-Jasne, dzięki.- blondyn zwrócił się do kobiety.
-Zaraz będę się zbierać, bo już wszystko skończyłam.- poinformowała chłopaka brunetka.Po tych słowach byłam już pewna, że to jego sprzątaczka.
-Oki- kobieta uśmiechnęła się i chciała już odejść, gdy słowa Nialla znowu ją zatrzymały- Suzy, mogłabyś przyjść jutro wcześniej?- spytał.
-Nie ma problemu.- odpowiedziała i zniknęła za dużą powierzchnią drzwi.
Ja zajęłam miejsce między Harrym, a Zaynem, na łóżku. Ally usiadła na kanapie obok Louisa.
-Poczekamy, aż ona wyjdzie i pójdziemy na dół.- poinformował nas Niall. Chłopaki tylko pokiwali glowami, po czym nikt już się nie odezwał.
-Masz bardzo ładny dom Niall.- przerwałam tą irytującą ciszę.
-A ty twarz.- powiedział bez zastanowienia,a wszyscy zaczęli się śmiać.
Niall jesteś mistrzem podrywu.
-Chodźmy już.- powiedział Zayn
-Dobry pomysł.- powiedziała Al. Po chwili wszyscy wstaliśmy i ruszyliśmy na dół. Suzy już nie było. Blondyn otworzył drzwi od tarasu i poprosił o pomoc Harry'ego i Louisa. We trójkę poszli do jakiegoś pomieszczenia, a my usiedliśmy na dworzu. Po chwili wrócili z rękami pełnymi alkoholu i ustawili wszystko na stole. Myślałam, że spotkamy się, żeby pogadać i narobić stracony czas, ale to jednak coś grubszego. Zayn z Liam'em szykowali grilla, a Lou, Hazz i Niall szykowali jedzenie, a my? My siedziałyśmy jak królowe i czekałyśmy, aż skończą.
Gdy już wszystko było gotowe chłopaki zajęli swoje miejsca. Obok mnie usiadł, nie nikt inny jak Harry, a obok Al usiadł Liam, co mnie trochę zdziwiło bo oni nigdy ze sobą nie rozmawiali. Po chwili wstał Zayn i wziął do ręki butelkę wódki.
-Komu polać?- spytał.
Ups, Mery ty sobie obiecałaś, że już nie pijesz.
-Mi.- podniosłam swój kieliszek
***
Hejka
Macie kolejny rozdział.
Swoją drogą mamy już... 10K WYŚWIETLEŃ. DZIĘKUJĘ!!!!
Jaka jest wasza ulubiona postać z IWAA?
20glosów i komentarzy--> kolejny rozdział!
YOU ARE READING
,,I was always alone" H.S
FanfictionJeden ruch potrafi zmienić cały scenariusz. Przez zwyczajny mały gest może powstać nowa historia. Ale jest wiele ról, w tym te zazdrosne, które zrobią wszystko by zmienić zakończenie. Jedynym logicznym wyjściem z sytuacji jest gra, zwyczajne udawani...
