12. Claus x Reader

731 20 2
                                        

Dedykowane :Jelonek13

-Nie !

- Tak !

-Nie !

- Ta rozmowa jest bezsensowna.  Kosmici istnieją nie ważne co ty o tym sądzisz .

- Ale Claus błagam Cię na litość boską!  Zastanów się raz jeszcze. Przepraszam jeśli Cię uraziłam , ale nie potrafię wierzyć a w  zasadzie uwierzyć w to co ty .

Jeszcze z 15 minut się tak droczyliśmy potem ja poszłam do domu . Nasza przyjaźń jest wyjątkowa Claus zawsze znosi tyle moich humorów, wybacza każdą kłótnie o nic . Nigdy nie myślałam,  że spotkam kogoś tak zwariowanego jak Claus . Prawdą jest , że mamy naprawdę mało czasu dla siebie. Zawód piłkarza nie jest łatwy,  zwłaszcza kiedy w sezonie może być w 10 innych państwach.  Próbowaliśmy być razem ale każdego dnia kiedy myślałam o nim a on o mnie to nie wychodziło.  Każde z nas było w zupełnie innym miejscu i innej strefie czasowej . Nawet jeśli bym coś jeszcze do niego czuła nie ma to najmniejszego sensu jutro wychodzę za mąż.  Fredro nie jest tak zabawny , słodki i pomocny jak blondi ale ma coś w sobie co nas do siebie ciągnie .

Następny dzień

- Na ten cudowny dzień czekali ona i on . Co Bóg znaczył niech człowiek nie rozdziela . Zanim zaczniemy przysięgę czy jest ktoś kto sprzeciwia się temu małżeństwu ? Niech przemówi teraz albo zamilknie na wieki . - przemówienie księdza rozbrzmiewa w murach kościoła.  Jedynie jedna osoba chce przerwać te farse i zakończyć to przedstawienie.  Pan młody ubrany w czarny garnitur czekający na swoją wybranke stresuje się co widać. A przepiękna pani młoda stoi i nawet na niego nie patrzy .

- Ta kobieta i ten mężczyzna za chwilę stanął się jednością.  W zdrowiu i w chorobie,  w gorszy i lepszy czas . Czy ty Fredro bierzesz sobie tę kobietę za żonę?

- Tak  biorę .

- A czy T.i bierzesz sobie Fredro za męża? 

Mija kilka minut a z ust dziewczyny nadal nie wydobył się nawet najmniejszy dźwięk. 

Zamykam oczy i wstrzymuje powietrze . Nie chce tego ślubu.  Dość tej zabawy . Biorę głęboki wdech i jedziemy .

- Nie . Fredro jesteś cudownym chłopakiem naprawdę!  Tylko , że ja nie potrafię cie pokochać tak jak kocham Cl... kogoś innego . Przepraszam !

- Widziałem nie przepraszaj!  Zawsze Cię kochał niech to robi jak najlepiej .

Zgadnijcie jak wielkie było zaskoczenie gości kiedy ślub się odbył jednak kto by przypuszczał,  że to drużba stanie się panem młodym. 

- i nie opuszczę Cię

- Aż  do śmierci. - dokończyli  razem

I faktycznie żyją długo i szczęśliwie

----
Przepraszam , że taki krótki i taki sobie ale jest dużo nauki i nie miałam czasu na coś takiego wow . Mam nadzieje, , że mimo to się spodoba


One Shoty /Supa StrikasOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz