Dedykowano Weronika_Mokena
Zaczniemy nietypowo bo z perspektywy Shakera.
Sto lat ! Sto lat niech żyje ,żyje nam jeszcze raz heszcze raz niech żyje nam ! A kto ?! T.i
Wszycy śpiewali piosenkę dla mojej przyjaciółki . Nie mogę uwierzyć , że znamy się już tyle pięknych lat a moja mała towarzyszka kończy dziś 18 lat . Mam nadzieję , że mój prezent się jej spodoba . Co do samej T.i to wygląda zjawiskowo . Piękna zwiewna różowa sukienka idealnie podkreśla jej kształty , czarne szpilki wydłużają jej i tak już długie nogi a włosy cudownie pokręcone tak jak lubie. Nie wiem dlaczego ona je ciągle protestuje.
T.i
Nareszcie ten upragniony dzień 18 urodzin . Jestem taka szczęśliwa, że mogę świętować w towarzystwie Przyjaciół i rodziny . Nawet Shaker tu jest, właśnie za to go uwielbiam . Mimo tego ,że jutro miał nieć ważny trening specjalnie dla mnie udało mu się go przełożyć . Jak tu nie kochać takiego przyjaciela? A może kogoś więcej niż przyjaciela . Ja chyba go kocham .
Przyjęcie trwa w najlepsze. Młodzi chociaż już lekko podpici nadal świetnie się bawią. Jubilatka już kolejną piosenkę tańczy ze swym ulubionym piłkarzem. Mokena w pewnym momęcie pociagnął ją na taras .
- T.i nie mogę uwierzyć , że przyjaźniny się już 11 lat . Dla tego chcę żebyś te urodziny zapamiętała jak najlepiej .
Za siebie wyciągnął małe pudełeczko , które szybko otworzył a w nim znajdowała się piękna branzoletka z ich inicjałami . Wzruszona dziewczyna przytuliła go .
- To nie wszystko . Mam do Ciebie nie typowe pytanie . ufasz mi ? - potwierdziła skinieniem głowy .
złapał ją za rękę i zadał pytanie , na które oboje już dawno czekali .
- T.i jesteś dla mnie najważniejsza , już dawno chciałem Ci to powiedzieć ale zawsze tchórzyłem. Kocham Cię ale nie jako przyjaciółkę tylko kogoś ważniejszego . Uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną ?
-Shaker... Ja Bo.. że myślałam , że już ... Nie ważne . tak tak tak ! -rzuciła mu się na szyję .
Resztę wieczoru spędzili w towarzystwie bliskich . Każdy się domyslił , że coś ich łączy. Z resztą ich matki już od dawna ich shhipowały . Teraz nareszcie to realne .
2 lata później
Dzisiaj moje 20 urodziny i tak szczerze jestem zachwycona . Od moich 18 urodzin dużo się zmieniło . Ja i Shaker jesteśmy razem już dwa lata i tę urodziny chcę spędzić tylko z nim . Ponieważ no cóż ... Po uroczym weekendzie w Paryżu tak trochę sprawy się skąplikowały . także jestem w 2 miesiącu ciąży . I trochę boję się jego rekacji ale muszę mu to powiedzieć. Biorę się w garść i schodzę na dół do Mokeny siadam obok niego . Jak zwykle gra w te swoje gry . Kiedy mnie zauważył zatrzymał grę i spojrzał na mnie . A ja czułam , że wymienkam .
- Wiesz co ... muszę Ci coś powiedzieć.- zaczęła naprawdę nieśmiało .
- Coś się stało? Jakoś dziwnie się zachowujesz . Napewno wszystko ok ?
Coś się stało?
- Tak ,nie ..ach sama nie wiem . Shaker .. Ja
- Jezu mów .. Bo ..
- Ej ja się tu zmotywowałam a ty mi przerywasz . Jestem w ciąży .- powiedziała na jednym tchu
- A kto jest tatą ?
- Ty tak na serio ? - twierdzocą pokiwał głową .
- wiesz co kosmita . Mogłam Ci wcale o tym nie mówić . - chcę opuścić dom jednak zamim zdążyła ktoś ją złapał w pasie.
- Ja tylko żartowałem . Bardzo się cieszę , że będę tatą! Nie obrażaj się aniołku. Wiesz co wypadało by powiedzieć rodzicom.
- Ty to zrobisz ja idę nie wiem kiedy wrócę . Powiedzmy , że to bardzo ważne plany .
- A można wiedzieć jakie ?
- Może prościej... Ja kocham moje łóżko a ono mnie ale twoje głośne gry nie akceptują tego związku ... także żegnam .- i poszła na górę
Następnego dnia w domu chłopaka zebrała się cała familia . Przy kolacji mieli zamiar ogłosić tę radosną nowinę . Kiedy na stole pojawiły się pierwsze potrawy Shaker jako głowa rodziny przemówił.
- Chcemy wam coś powiedzieć.- zwrócił się do wszystkich
- T. i jest w ciąży !
Radosny głos chłopaka dotarł do wszystkich , jak się spodziewali zaczęły się gratualcje i wybieranie imion .
- Ale to nie wszystko ..- przerwał
Uklęknął przd swoją dziewczyną i zaczął .
- Kocham Cię i chcę dzielić z Tobą całe moje życie. Z.i wyjedziesz za mnie ?
(Pierścionek w mediach )
- Teraz to chyba nie mam wyjścia ... - powiedziała .
- Nie no żartowałam jasne , że tak .
I mogli by żyć długo i szczęśliwie ,ale .. Dwa małe brzdące lubiły komplikować im życie ...
Tak mowa tu o I.d i I.ch , którzy uwielbiają dokuczać rodzicom.
A teraz na poważnie są szczęśliwi i życzę im tego szczęścia do konca ich dni .
