Rozdział XXII

1.7K 111 3
                                        

 Obiecany maraton dla thehapiestdeadgirl

San Diego,

California, USA.

           W piątek rano Patrycja z pomocą Rose odwoziła swoich przyjaciół na lotnisko. Ich urlop się zakończył i musieli wracać do LA. Na lotnisku wszyscy się pożegnali. Rose w towarzystwie Patrycji ruszyła do auta.

- Pati, może pojedziemy do BJC i pójdziesz sobie coś poćwiczyć? Mówiłaś ostatnio, że za tym tęsknisz- zaproponowała mulatka.

- Chłopaki na którą mają trening?

- Zaczęli o 10, a skończą pewnie ok. 12. A dlaczego pytasz?

- Tak tylko z ciekawości. To jedźmy, pożyczysz mi coś do ubrania?- zapytała Polka.

- Jasne, mam tam swoje rzeczy. Wskakuj i jedziemy!

         Pół godziny po tym, kobiety weszły do akademii. Patrycja z rozbieganym wzrokiem patrzyła po wnętrzu. Bała się spotkać Marka, nie wiedziała jak powinna się zachować i co robić? Szybko się przebrała i poszła w najdalszy kąt sali cardio. Uruchomiła bieżnię i zaczęła lekki trucht. Po rozgrzewce poszła w stronę luster i wolnej strefy. Na tyle na ile pozwoliła jej ręka wykonała ćwiczenia rozciągające, a później zwykłe przysiady. Jej trening mógł się opierać jedynie na ćwiczeniach mięśni nóg i cardio. Czas szybko uciekał, a kobieta nie zorientowała się, że już dwunasta.

         Rose szła w kierunku sali na której ćwiczyli zawodnicy. Miała wiadomości od potencjalnego sponsora i musiała ją przekazać menadżerowi. Kobieta weszła do środka i szybko podeszła de menedżera- Lance Poresky, był osobą zajmującą się sprawami promocji i marketingu w BJC. Rose zobaczyła jak z pomieszczenie wychodzi Mark i zmierza w kierunku siłowi. Była ciekawa czy coś między nim a Patrycją może się jeszcze wydarzyć. Postanowiła mieć całą sprawę na oku, a Marka przepytać na temat Patrycji, kiedy nadarzy się ku temu okazja.

         Mężczyzna wszedł na siłownię, bo chciał na jednej z maszyn jeszcze zrobić ćwiczenia na mięśnie pleców. Szybko wpadła mu w oko ćwicząca w okolicach luster brunetka. Od razu poznał, że to była Patrycja. Z ręką w gipsie dobrze dawała sobie radę przy wykonywaniu ćwiczeń. Mężczyzna stał i bacznie się jej przyglądał. Duże i wyrzeźbione pośladki Patrycji niebywale go podniecały. Miał już sposobność, dwukrotnie, ich dotykać. Cała jej sylwetka była ładna. Mimo, że nie wyglądała jak modelka, miała wszystko proporcjonalne. Długie brązowe włosy i ciemne oczy dodawały jej tajemniczości i powodowały, że była jeszcze bardziej seksowna. Na samą myśl o tym co kilka dni wcześniej z nią robił i jak na to wszystko zareagowała, był twardy. Jego penis nie mieścił się w ochraniaczu na krocze.

- Kurwa! Jeszcze brakuje mi dzisiaj twardego fiuta - mówił cicho pod nosem.

- Hejka Mark!- mężczyzna usłyszał za sobą głos Rose- Kogo tak obserwujesz?

- Nie masz nic ciekawego do roboty, na recepcji?- odgryzł się mężczyzna.

- Nie bądź burakiem. Pytałam dlaczego tak patrzysz na Patrycję?

- Skąd wiesz, że to na nią się patrzę?

- A na kogo innego? To jedyna kobieta, a reszta to faceci- uniosła pytająco brew mulatka.

- Może zmieniłem preferencje i lubię facetów?- zakpił.

- Ja i tak wiem swoje. Nie jestem ani ślepa ani głupia. Dlaczego jak normalny facet do niej nie pójdziesz i gdzieś nie zaprosisz?

- Zwariowałaś do reszty!! Ja ma do niej iść i gdzieś zapraszać? Przestań.

- Wiesz co Sands ja czasem nie wiem czy jesteś głupi czy niedojrzały?- zakończyła Rose i ruszyła w kierunku recepcji. Mark stał jeszcze chwilę i poszedł w stronę maszyny, na której chciał wykonać ćwiczenia. Patrycja kątem oka to zauważyła, jednak za wszelką cenę postanowiła tam nie patrzeć i robić swoje. On był facetem i po tym co ostatnio między wydarzyło się nimi musiał pierwszy podejść. Kobieta nie chciała się narzucać, a już na pewno nie miała zamiaru dać mu do zrozumienia, że bardzo się jej podoba, a to w jaki sposób doprowadził ją do orgazmu było czymś niezwykłym.

It's only HollywoodOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz