Imperial Beach
California, USA
W poniedziałkowy wieczór, po pierwszym dniu obozu treningowego Mark Sands wraz ze swoim przyjacielem i zarazem dietetykiem- Mattem siedział na dużym narożniku, w salonie. Mężczyźni znali się od lat szkolnych i od zawsze trzymali się razem. Podobnie jak z Jaredem, rozumieli się bez słów. Była to prawdziwa przyjaźń, dlatego mogli rozmawiać na każdy temat.
- Mark, co będzie z Meg? Wróciliście do siebie? W sobotę wieczorem widziałem, jak szliście do niej- przerwał ciszę Matt.
- Miałem ochotę na ostre pieprzenie, a Meg tylko na to czekała. Nie jesteśmy razem, sypiamy ze sobą. Nie chcę na razie wałkować tego samego, pretensji, że mnie ciągle nie ma w domu- mówił Mark.
- Ok, co ona na to? Przecież wiadomo, że jest po rozstaniu nie przestała cię kochać. Pasuje jej taki układ?
- Nie ma innego wyjścia. Może do siebie wrócimy, ale nie teraz, nie przed walką. Na razie ona akceptuje taki układ.
- Stary, wiesz, że ja nie prawię nigdy kazań, ale wiesz, że to nie jest w porządku. Ona liczy na poważny związek- mówił dietetyk.
- Wiem, na co liczy. Ja jej tego na tą chwilę nie mogę dać. Jeżeli chce może czekać, ale ja jej nie dam gwarancji. Z jednej prostej przyczyny, nie mam pewności, czy chcę.
- Rozumiem stary. Dlaczego wylądowaliście w łóżku?
- Nie pytaj nawet- mówił zawodnik, patrząc na ekran swojego telefonu.
- Mów!
- Mówiłem ci, że spotkałem Patrycję i że się całowaliśmy.
- Jaki to miało związek?- pytał Matt.
- To, że po tym jak się całowaliśmy miałem twardo i nie dało rady przestać myśleć o niczym innym jak o seksie.
- Czyli przeleciałeś Meg, bo musiałeś rozładować ciśnienie, które spowodowała inna laska?
- Coś w tym rodzaju.
- Wiesz, że jesteś skończonym fiutem?
- Spadaj Matt!- podniósł głos.
- Co z tą Polką?
- Widziałem ją dzisiaj rano w akademii, przyszła po Rose. Miały jechać na lotnisko po jakąś jej koleżankę.
- Rozmawialiście?- dopytywał Matt.
- Nie było jak. W recepcji stał Chris i Miguel. Przywitaliśmy się tylko.
- Weź ją na kawę albo obiad.
- Jasne. I co jej powiem? Patrycja, jak tylko myślę o tym jak się lizaliśmy to od razu mi staje i mam ochotę cię pieprzyć- mówił poirytowany.
- Jakoś do tej pory nie miałeś oporów, żeby otwarcie mówić kobiecie, że chcesz się dobrać do jej majtek. Boisz się jej!
- Pojebało cię stary! Nie boję, tylko nie jest miło jak ktoś ciągle cię wyzywa od aroganckich i bezczelnych dupków. Nawet jeżeli to jest prawda.
- Przyznasz, że podnieca cię to, że nie leci na ciebie i nie skacze dookoła na dwóch łapkach?
- W pewnym sensie, bardzo. Z drugiej strony mnie bardzo mnie wkurza. Nie jestem przyzwyczajony, żeby kobiety tak się wobec mnie zachowywały.
- Na ogół to ty możesz sobie na dużo pozwolić. Ale wiesz, skoro już wsadziłeś jej język do gardła to znaczy, że też się jej podobasz- powiedział blondyn.
CZYTASZ
It's only Hollywood
RomancePatrycja Piekarska pracuje w najbardziej ekskluzywnym klubie fitness na Zachodnim Wybrzeżu, w Los Angeles. Wraz ze swoją przyjaciółką są w Stanach od trzech lat. Jej życie jest poukładane i spokojne, aż do momentu kiedy zaczyna prowadzić treningi z...
