Wbiegł do pokoju blondyna, a widok jaki tam zastał, złamał mu serce.
Felix leżał na łóżku, zawinięty w koc i kołdrę. Na całym łóżku były porozwalany chusteczki, mokre od płaczu i pewnie wydmuchanego nosa. Z pod pierzyny wystawały tylko włosy pieguska.
-Yunji, mówiłem ci, że wszystko dobrze i nie musisz tu włazić co pięć minut. -Młodszy wydukał w poduchę, która zniekształciła lekko jego głos. Starszy podszedł do łóżka, zwalił parę chustek na podłogę i usiadł na meblu.
-Kochanie to ja, powiedz proszę. Co się stało?
-To jeszcze gorzej -Piegowaty powiedział przyciszonym głosem, jednak nie na tyle, by brunet nie usłyszał.
-No już, słoneczko. Chodź tutaj do mnie.
-Nie chce. Nie chce, żebyś widział mnie w takim stanie Hyunnie.
Starszy westchnął, położył się na łóżku, obok młodszego chłopaka. Przeczesał jego blond kosmyki i odkrył jego piękną twarz.
-Spójrz mi w oczy. Widzisz? Martwię się o ciebie.
Hwang po wypowiedzeniu tych słów, ułożył sobie blondynka na swojej klatce i gładził mu włosy. Gdy Felix zasnął brunet poprosił gosposię, by ugotowała zupę.
Yunji została dzisiaj dłużej zważając na to jak Felix się czuł. Hyunjin chciał jej za to dopłacić, jednak kobieta odmówiła, mówiąc, że została by pomóc, nie dla pieniędzy. Mężczyzna ucieszył się, że ma taką, a nie inną gosposię.
Pod wpływem kobiety, starszy zjadł przygotowaną dla niego porcję, po czym ruszył z drugą miską do pomieszczenia, w którym od rana, leży młodszy. Obudził go i zaniósł do łazienki, mówiąc iż nie może się przemęczać, zwłaszcza, że nic dzisiaj nie jadł. Po powrocie do pokoju, brunet nakarmił pieguska i podjął już setną próbę dowiedzenia się o co chodzi. Blondyn nadal nie zamierzał odpowiadać, choć bardzo chciał.
***
Następnego ranka, młodszy przekonał bruneta, że sobie poradzi i nic mu nie jest. Mężczyzna po dość długich namowach, zgodził się, mając na uwadze to, iż musi porozmawiać z nową recepcjonistką oraz ma dzisiaj bardzo ważną konferencje.
Starszy pojechał do pracy, na co blondyn się ucieszył, ponieważ miał większe szanse, że go nie przyłapie, gdy będzie nagrywał.
Niższy udał się do łazienki, uprzednio biorąc telefon. Wszedł do pomieszczenia i zapalił tylko ledy. Ustawił odpowiednio komórkę, tak by obejmowała go pod prysznicem.
Rozebrał się i wszedł pod strumień wody, przemył się lekko i chwycił ręcznik, którym wytarł dłonie, by włączyć nagrywanie. Wrócił z powrotem pod strumień, który zmniejszył. W łazience było ciemnawo, dlatego w aparacie była widoczna postura chłopaka. Jednak zrobił on tak by jego twarz oraz przyrodzenie były wyostrzone.
Chwycił za swojego penisa i zaczął go stymulować, patrzył cały czas w ekran. Jedną dłonią jeździł po swoim już ociekającym penisie, a drugą, chcąc dodać nieco pikanterii, dotykał swojej szyi, bądź torsu. Zaczął szczypać sobie sutki, pamiętając jak świetnie robił to starszy. Jednak mu tak nie wychodziło, chciał by robił to starszy, chciał by go wypieprzył i najważniejsze, nie chciał łamać jego zasad.
Po skończonym nagraniu, które miało swój koniec dopiero wtedy, gdy blondyn doszedł na swoją rękę. Młodszy umył się i ubrał, przez chwilę chciał obejrzeć wideo, jednak gdy tylko minęły pierwsze sekundy, powstrzymał się. Wysłał nagranie do Nieznajomego i usunął je z urządzenia.
-
Felix:
*Wysłano film 24:18min*
Nieznajomy:
Mmm
Bardzo ładnie
-
CZYTASZ
Sold.
FanfictionKiedy prezes firmy, Hwang Hyunjin przyjeżdża, by odebrać swój zakup w postaci Lee Felixa. Życie obu mężczyzn ulegnie zmianie. Przemyślcie to zanim zdecydujecie się czytać. ⚠️Zawiera 18+⚠️ Pamiętajcie że to powstało tylko w mojej wyobraźni i nic taki...
