ALAN
Zostawiłem śpiącą Adele w łóżku już o dziewiątej rano. Musiałem powstrzymywać się, by nie dać jej buziaka, który z pewnością by ją obudził, a tego oczywiście bym nie chciał. Najciszej, jak tylko potrafiłem, ubrałem się i wyszedłem z pokoju, patrząc na ukochaną ostatni raz.
Klatka piersiowa unosiła się równomiernie i powolnie, co eksponowało krągłe piersi, okryte cienkim materiałem koszulki. Sutki prześwitywały przez piżamę, więc mogłem jeszcze przez chwilę delektować się widokiem idealnego ciała mojej ukochanej. Pogrążona w śnie, oddychała spokojnie, co ukoiło moje nerwy z niewiadomych powodów. Patrzenie na nią wywołuje we mnie wiele pozytywnych emocji, cholera.
Jestem zakochany na zabój.
Po wszelkich staraniach, udało mi się dopiąć wszystko na ostatni guzik odnośnie dzisiejszego dnia. Do planu został uwzględniony między innymi: Colin, Nate, Chris, Danielle oraz rodzice Adele.
Poprosiłem ich, by udawali, że nie mają pojęcia o urodzinach dziewczyny. I choć wiem, jak zareaguje Adele, gdy każdy z osobna będzie olewczo do niej podchodzić, to i tak na koniec będzie płakać ze szczęścia, jestem tego pewien. Wyruszyłem do Nowego Jorku dopiero, gdy ustaliłem z Danielle, jak ma zachowywać się po przebudzeniu solenizantki. Ma wcielić się w rolę złej, ciężarnej kobiety, która ma wahania nastrojów przez buzujące hormony.
W interesie Chrisa leży to, by odebrał prezent, który przygotowałem dla dziewczyny, a ja w międzyczasie pojadę do rodziców ukochanej i będziemy wspólnie przygotowywać przyjęcie niespodziankę. Pierwszą rzeczą, jaką musiałem zrobić, było odebranie tortu, więc najpierw skierowałem się do cukierni, znajdującej się niedaleko domu państwa Carter.
Uśmiech nie schodził mi z twarzy od chwili przebudzenia się. Pojawiła się w pewnym momencie myśl w mojej głowie o tym, czy nie powinienem tego szczególnego dnia w końcu się oświadczyć ukochanej, jednak zrezygnowałem z tego ostatecznie. Z racji tego, iż Chris wybrał wręcz bajeczne miejsce i czas, by oświadczyć się Danielle, ja również musiałem wybrać coś wyjątkowego, niebanalnego. Adele zasługuje na wszystko, co najlepsze i to właśnie zamierzam jej zapewnić.
Dziewczyny z pracą magisterską radzą sobie idealnie, jeśli będą wciąż pracować w takim tempie, jak pracują dotąd, napiszą ją już za dwa tygodnie. Wtedy przyjdzie czas na relaks i na należyty odpoczynek.
A Adele właśnie na to zasłużyła.
Zapłaciłem kobiecie za wykonaną usługę, a pudełko z tortem umieściłem na przednim siedzeniu i na wszelki wypadek, przypiąłem je pasem. Znając moje szczęście, zahamowałbym mocniej niż zazwyczaj, a ciasto wylądowałoby na wycieraczce. Kącik moich ust ruszył ku górze, gdy uchyliłem przykrycie, by przyjrzeć się torcikowi i liczbie, umieszczonej na samym środku.
Cholera, skończyliśmy liceum już dobre pięć lat temu, a pamiętam, jakby to było wczoraj. Gdy pierwszy raz ujrzałem dziewczynę na sali gimnastycznej, podczas naszego meczu w koszykówkę, to już wtedy wiedziałem, że będzie moja. Przyciągało mnie do niej, mimo iż starałem się jej unikać, by przypadkowo nie dowiedziała się o mojej przeszłości. Gdybym wiedział, że ja nie podobam się jej ani trochę, odpuściłbym.
Ale to, jak zapierało jej dech w piersiach, gdy tylko pojawiałem się obok, napędzało mnie do działania. Przygryzanie wargi, rozbiegane spojrzenie, chaotyczne ruchy...
To wszystko było w jej wykonaniu takie... niewinne. I cholernie seksowne.
Chris razem z Danielle nalegali, bym trzymał się od niej z daleka, bo jest zbyt dobra na świat, po którym stąpałem wtedy ja. Gdybym ich posłuchał, żałowałbym tej decyzji do końca swojego życia.
CZYTASZ
Never Say Never
RomanceFragment książki: „Przez rozszalałe myśli przedostaje się obraz tych jednych, niebieskich tęczówek, które potrafiły przynieść mi radość i ukojenie nawet w najgorszych chwilach. Jednak teraz i one nic nie wskórają. Jestem skazana sama na siebie. - B...
