Rozdział 38.

428 23 3
                                        

Alan obejmuje mnie w pasie i przyciąga do swojego boku, by złożyć na moim policzku czuły pocałunek. Uśmiecham się szeroko do ukochanego, stąpając bosymi stopami po rozgrzanym piasku. Chris z Danielle wolnym krokiem idą przed nami w stronę Kociej Kawiarni, która mieści się niedaleko hotelu, w którym jesteśmy zameldowani. Zdążyliśmy zjeść obiad i wszyscy wspólnie uznaliśmy, że spacer dobrze nam zrobi. Wsuwam dłoń w tylną kieszeń spodenek bruneta i delikatnie szczypię go w pośladek, co wywołuje jedno z jego groźnych spojrzeń. Śmieję się pod nosem rozbawiona z jego reakcji. Gdyby za denerwowanie go możnaby było dostać nagrodę, postarałabym się o Nobla.

Wciąż mam w głowie jego czarujące słowa i ten cudowny, wyjątkowy seks na dzikiej plaży. Nie wracaliśmy do tego tematu ani razu od wczoraj. Na samą myśl o tym, że chłopak poprosił mnie o rękę w chwili euforii, daje mi do myślenia. Chciałam natychmiast powiedzieć o tym przyjaciółce, jednak po powrocie do pokoju hotelowego, spali w najlepsze wymęczeni miłosnymi ekscesami. Dziś jeszcze nie miałam możliwości opowiedzieć jej w wielkim skrócie, co wyprawiałam z Alanem na pustej plaży, gdyż Chris nie odstępował jej na krok.

Dziewczyna wciąż jest w amoku, a jej wzrok nie może oderwać się od pierścionka zaręczynowego, który widnieje na jej palcu serdecznym. Gołym okiem można zauważyć, że jest przeszczęśliwa.

Zerkam na przystojnego bruneta, jednak ten jest w pełni skupiony na krystalicznie czystej wodzie oceanu i mogłabym dać sobie uciąć rękę, że również rozmyśla w tym momencie. Oddałabym wszystko, by móc poznać jego myśli.

Poprawiam torbę na ramieniu i wkładam okulary przeciwsłoneczne we włosy, słysząc dźwięk przychodzącego połączenia. Odsuwam się od ukochanego na krok i przystaję, by sięgnąć jeden z telefonów. Okazuje się, że do Alana dzwoni Colin, więc natychmiast podaję mu telefon bez słowa.

— No co tam, stary? — odzywa się Alan, więc przyspieszam kroku, by dać mu trochę prywatności.

Przynajmniej tak próbuję sobie wmówić i nie dać się porwać ciekawości, jaka mną wstrząsa.

Chciałam dowiedzieć się, czy mówił prawdę na temat tych zaręczyn i czy faktycznie chce, bym została jego żoną. Słowa wypowiedziane podczas seksu są prawie, jak słowa wypowiedziane przez osobę pijaną. Nie należy brać ich do końca na poważnie, jednak chciałabym, żeby to była najprawdziwsza prawda.

Kochaliśmy się jeszcze długo po tym, jak poprosił mnie o rękę. Przeżyłam najlepsze orgazmy, nie zwracając uwagi na to, że ktoś mógłby usłyszeć moje jęki, a adrenalina potęgowała doznania jeszcze bardziej. Na sam koniec Alan namówił mnie na wspólną kąpiel w oceanie, więc nie byłam w stanie mu odmówić. Gdy wracaliśmy do hotelu, byliśmy mokrzy, zmęczeni i niezwykle spełnieni.

Nie pozostało nam nic innego do zrobienia, prócz zaśnięcia.

Chłopak padł na materac i tak zasnął, a ja po wyjściu na taras, zaczęłam rozmyślać. Nalałam sobie wina do kieliszka i usiadłam na bujanym fotelu, by poukładać w głowie burzę, którą rozpętały słowa ukochanego.

Wiadomość o tym, że znalazł dla nas dom zwaliła mnie z nóg, jednak jest to dobrym rozwiązaniem dla nas wszystkich.

Ciąża Danielle zleci szybciej, niż nam się wydaje. Za chwilę poznają płeć i nim się obejrzymy, bobas będzie z nami na świecie. Będą potrzebować prywatności, przestrzeni i spokoju. Nadszedł czas, gdy nasze drogi muszą się rozejść, bo dorosłe życie zbliża się wielkimi krokami. Chris i Danielle za mniej, niż pięć miesięcy, będą rodziną. Teraz to się liczy.

Patrzyłam długo w gwieździste niebo, zastanawiając się nad tym, dlaczego odważył się poprosić mnie o rękę akurat tego dnia. Akurat na tej dzikiej plaży, gdzie tylko księżyc był świadkiem tego, co działo się z naszymi ciałami i tylko on miał prawo usłyszeć nasze intymne rozmowy.

Never Say NeverOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz