Dream P.O.V
Lekcje trwały w najlepsze, właśnie zaczęła się opieka nad magicznymi stworzeniami prowadzona przez ukochanego nauczyciela gryfonów - Hagrida.
Niestety w ogóle nie umiałam się skupić. Cały czas myślałam o sytuacji między mną a Harrym, czy była to tylko przyjacielska pomoc? Nie ukrywam, że Potter mi się podoba, ale on ma dziewczynę. Poza tym Cormac i ja bardzo się do siebie zbliżyliśmy...
-Dream!-usłyszałam nieco zdenerwowany głos gajowego-Jesteś jakaś nieobecna, słuchasz mnie w ogóle?
Napotkałam zmartwione spojrzenia przyjaciół, powinnam się skupić.
-Tak, przepraszam profesorze-wymamrotałam.
Tę lekcję mieliśmy ze ślizgonami. Po chwili dotarły do mnie kąśliwe docinki Malfoya i Hope, ale wyjątkowo miałam to gdzieś.
***
Zamyślona siedziałam nad wypracowaniem z eliksirów o jakiejś miksturze na porost włosów. Temat był nudny jak flaki z olejem, ale chcąc, nie chcąc musiałam to wykonać.
Nagle poczułam jak ktoś się nade mną pochyla. Znajomy zapach wody kolońskiej podrażnił moje nozdrza - Mclaggen.
-Hej!-przywitałam nie odrywając wzroku od podręcznika.
-Hej śliczna-jak zwykle uroczy-Chodź gdzieś, musimy pogadać.
Wreszcie na niego zerknęłam, miał wzrok wlepiony prosto we mnie. Zarumieniłam się troszkę. Ciepłe brązowe oczy przesówały się po całej mojej twarzy.
-Jesteś piękna-stwierdził-Mówił ci to już ktoś-spytał.
Spóściłam wzrok, nie potrafiłam teraz na niego patrzeć. Nie chciałam aby widział mnie taką zawstydzoną.
-Rodzice...
Cormac zaśmiał się tylko. Uniósł mój podbródek abym na niego spojrzała.
-Idziemy?
***
Zaprowadził mnie do jakiejś odległej części zamku, chyba naprawdę potrzebował pogadać ze mną w cztery oczy.
-Dream-zaczął-Od jakiegoś czasu...-chyba nigdy nie widziałam go tak zawstydzonego-Ty... spodobałaś mi się. Kręci mnie, że jesteś taka nieśmiała, delikatna... mam dość pyskatych panienek, ty jesteś innna. Niezwykła, więc ja...
Słuchałam go oczarowana, czy on właśnie wyznawał mi miłość? Jestem najszęśliwaszą dziewczyną na świecie!
-Bo ty też mi się podobasz-wydusiłam.
Potem zobaczyłam jak przez jego twarz przeplata się uśmiech.
Podszedł do mnie bliżej, stałam opatra o ścianę, położył ręcę po obu stronach zamykając mnie w jego małej prywatnej i jakże przyjemnej przestrzeni. Pochylił się nade mną delikatnie i mnie pocałował.
Był taki czuły, ale zawarł w tym zbliżeniu bardzo silne uczucia. W tej właśnie chwili wszystko przestało mieć znaczenie, cały świat się nie liczył. Był tylko on i jego miękkie rozpalone usta.
Nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło, ale oddałam śmiało pocałunek z wielką pasją.
Stawał się bardzo żarliwy i coraz bardziej namiętny. Ta chwila mogła trwać w nieskończoność.
W końcu niechętnie się od siebie odkleiliśmy lecz patrzyliśmy sobie w oczy.
-To było... nieziemskie-przerwał ciszę-Jesteś wyjątkowa, dziękuję.
-Ja... ja też-wykrzrusiłam mimo, iż nogi miałam jak z waty.
Przez chwilę nic nie mówliśmy. Po prostu mnie obiął a ja chłonęłam tylko jego ciepło.
-Czy... jesteśmy parą?-zapytał.
-Myślę, że tak-wyszeptałam-Idziemy powiedzieć innym?
-Sami w końcu się dowiedzą-odparł odsówając się ode mnie.
Ruszyliśmy korytarzem trzymając się za ręcę. Odprowadzały nas pełne zdziwienia spojrzenia innych uczniów. Byłam pewna, że to się rozniesie w błyskawicznym tępie, jak w każdej szkole, ale to chyba normalne. Nie przejmowałam się tym.
Wkroczyliśmy do pokoju wspólnego, razem, jako para.
~Dream~
CZYTASZ
Listen To Your Heart
AcakDwie młode przyjaciółki trafiają do Hogwartu. Czy znajdą tam dom i przyjaciół? Czy znajdą miłość? Czy wyjaśni się wiele spraw związanych z ich przeszłością?
