Dream P.O.V
Wiadomość o balu rozniosła się w błyskawicznym tempie. Siedziałam właśnie z przyjaciółmi zajadając tosta.
Nagle czyjeś rękę zasłoniły mi oczy.
-Zgadnij kto to!-nakazał znajomy głos.
-Hmmm... sama nie wiem...-udałam zastanowienie dławiąc się przy tym ze śmiechu.
Mój chłopak przywitał mnie delikatnym pocałunkiem po czym usiadł obok.
-Mam nadzieję, że nie jesteś już zajęta, bo wiesz... bardzo chętnie poszedłbym na tę imprezę z tobą-udał zawstydzenie-To jak będzie?
-Jedyną osobą, która może mnie zajmować do woli jesteś ty-uśmiechnęłam się-Oczywiście, że z tobą pójdę.
Kątem oka zauważyłam jak Ron parodiuje odruch wymiotny a Hermiona z trudem hamuje śmiech.
-A ty mądralo-zwróciłam się do rudzielca-Kogo zabierzesz?
Chłopak zamyślił się na chwilę po czym przyciągnął bronzowowłosą do siebie.
-Miona mi potowarzyszy! Prawda przyjaciółko?-wyszczeżył się do niej.
-Tak, tak kretynie-westchnęła.
Cała nasza czwórka wybuchła śmiechem zwracając uwagę innych uczniów.
Spojrzałam w stronę Pottera. Siedział zamyślony grzebiąc w talerzu, nawet nie tknął jedzenia.
-Hej, bliznowaty!-zaczepiłam go, nie lubił tego określenia, przypominało mu o... przeszłości, ale ja uwielbiałam się z nim droczyć-Jesteś tu w ogóle?
Zerwał się jakby wyrwany z transu.
-Co? Tak... tak, jestem-wydawał się niezywykle rozkojarzony.
Mclaggenem odwrócił się w jego stronę.
-A ty co Potter? Idziesz z Ginny?-spytał wzruszając obojętnie ramionami.
Harry bez słowa wstał i wyszedł przez wielkie wrota.
-Pójdę za nim-zdecydowałam-W razie czego mnie kryjcie-rzuciłam szybko do przyjaciół.
***
Szukanie chłopaka zajęło mi dobrych killa chwil. W końcu znalazłam go na wieży astronomicznej. Wpatrywał się w dal jakby szukając odpowiedzi na nigdy nie zadane pytania.
Nie wiem czemu, ale przystanęłam na chwilę. Jego włosy mierzwił wiatr a na twarz padały promienie porannego słońca. Chciałam jeszcze chwilę na niego popatrzeć, ale się odwrócił.
-Malfoy to zdrajca-wyszeptał.
-Co?-nie za bardzo rozumiałam.
Wyciągnął tę jego magiczną mapę Hogwartu, którą już kiedyś mi pokazywał.
-On... po prostu z niej znika... nie wiem jak.-zaczął-Obserwowałem go, zachowuję się bardzo podejrzanie. Trochę nad tym myślałem. Wiesz... teraz, gdy Czarny Pan powrócił... jego rodzina... on...
Nagle do mnie dotarło co ma na myśli.
-Myślisz, że jest Śmierciożercą-dokończyłam za niego.
Skinął głową. To fakt Malfoy to największa kanalia w całym Hogwarcie, ale w życiu bym się nie spodziewała.
-Masz jakieś dowody?
-Jeszcze nie, ale je zdobędę, proszę, wesprzyj mnie, poobserwój go-spojrzał na mnie tymi serdecznymi zielonymi oczyma.
-Dobrze-zgodziłam się bez wahania.
Podeszłam do barierki, o którą się opierał. Widok był conajmniej zachwycający. Harry westchnął ciężko.
-Chcę zerwać z Ginny.
Wyprostowałam się i spojrzałam na niego zdziwiona.
-Dlaczego?-wykrztusiłam.
-Nie kocham jej już-wzruszył ramionami-Nie układa nam się, a poza tym... jest ktoś inny-wyszeptał.
Ta wiadomość mnie zszkokowała. Dlatego był taki zamyślony...
-Powodzenia-potarłam jego ramie dłonią aby dodać mu otuchy.
Nagle usłyszałam za plecami głos.
-Ty mała żmijo!-to była Ginny-Dlaczego przystawiasz się do mojego chłopaka!?-warknęła.
-Ale... ja...-zaczęłam.
-Dream idź-przerwał mi brunet, posłałam mu pytające spojrzenie-Teraz.
Bez słowa odeszłam. Słyszałam w oddali krzyki awantury, ale nie przejmowałam się tym. Moje myśli zaprzątało jedno pytanie: jaką dziewczynę kocha Harry?
~Dream~
CZYTASZ
Listen To Your Heart
DiversosDwie młode przyjaciółki trafiają do Hogwartu. Czy znajdą tam dom i przyjaciół? Czy znajdą miłość? Czy wyjaśni się wiele spraw związanych z ich przeszłością?
