Od 2 dni są ciężkie i męczące ćwiczenia. Sługi najbardziej wyszkolone szkolą nas. Do bitwy zostały 2 dni. A ja się czuję jakby to były moje ostatnie dni życia. Mimo że wpajają nam swój plan ja mam swój. Nie mam zamiaru walczyć po stronie Czarnego Pana. Ale muszę narazie udawać żeby przeżyć. Słyszałam że Harry szuka horkruksów z Hermioną. Jest ciekawa jak się trzymają po śmierci Rona. Był dla nich przyjacielem. Mimo że go nie lubiłam nie życzyłam mu źle.
Pewnie zastanawiacie się czy się boje. No tak. Pierwszy raz od dłuższego czasu czegoś się tak boję. Świadomość tego że jak i młodzi jak i starzy będą umierać stając w obronie Hogwartu. To się mi w głowie nie mieściło.
**********
Moje sprawy miłości są dość zawiłe. Blaise którego unikam przez ten nocny pocałunek. Potem jest Malfoy który jest i będzie moją pierwszą miłością. Ale ślub z Pansy wszystko psuje. I Fred. Uroczy rudzielec który nigdy nie przestaje się śmiać. Ale w głębi serca wiem że to tylko przyjaciel.
***********
Siedziałam sobie na ławce w ogrodzie Malfoyów. Mieliśmy przerwę od ćwiczeń. Pogoda była w miarę ciepła. Rozkoszując się pierwszymi promykami nagle ktoś mi to przerwał. To była Narcyza. Matka Draco.
- Hope chciałabym porozmawiać o moim synu z tobą. - zaczęła dość niepewnie.
- ale dokładnie o czym by chciała pani z mną rozmawiać?
- Jak zapewnie wiesz Draco bierze ślub.
Pokiwałam głową na tak.
- Ale to ty jesteś jego miłością.
Zamurowało mnie.
- Słucham? Przecież sam mi powiedział że mnie nie kocha.
- Ojciec mu kazał. On o tym ślubie wiedział od maleńkości. Myśleliśmy że ją pokocha. Ale jednak to ty.
- Dlaczego mi to pani mówi?
- Bo o prawdziwą miłość trzeba walczyć.
I poszła. Zostawiając mnie z pytaniem co tak naprawdę muszę zrobić.
**********
Późnym wieczorem siedziałam w bibliotece szukając jak najwięcej informacji o Dumbeldorze. Po jego ostatnich słowach ta sprawa nie daje mi spokoju. Już nie mam pomysłu gdzie szukać. Siedzę w każdej wolnej chwili w bibliotece i szukam o nim informacji. Mimo że biblioteka Malfoyów nie jest duża są tam książki o dyrektorze. Ale za każdym razem jest jedno i to samo.
************
Aurorzy są wszędzie. Szukają śmierciożerców i od razu wsadzają do Azkabanu. Moją matkę już wsadzili. Tata gdzieś się zmył. A znajomi z szkoły również gdzieś zniknęli. Teraz tylko zostałam ja i Draco. Reszta dopiero będzie gdy wszystko się zacznie.
**********
Jeden dzień. Czy mój ostatni? Sama nie wiem jak sobie dam radę. Wszystkie zadania przy których musiałam zabijać niewinnych przytłaczają mnie. Może i Dream miała rację. Jestem potworem. Ale teraz muszę się wziąć w garść. Znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania w stosunku jak i Dumbeldora jak i Draco i jego miłości do mnie.
Zbliżamy się do wojny! Jeszcze z 2 rozdziały związane z wojną i przeniesiemy się kilka lat później.
Hope!
CZYTASZ
Listen To Your Heart
AléatoireDwie młode przyjaciółki trafiają do Hogwartu. Czy znajdą tam dom i przyjaciół? Czy znajdą miłość? Czy wyjaśni się wiele spraw związanych z ich przeszłością?
