- Shion, na pewno nie chcesz wejść z nami?- zapytał blondyn z ciemno, zielonymi oczami. Pytał mnie o to samo już z chyba piąty razy! Nie lubię miejsc, gdzie muszę patrzeć w podłogę. Czyli w gorących strumieniach czy jak to się nazywa, nawet nie wiem.
- Nie.- odmówiłem poraz kolejny, chłopak pokiwał negatywnie głową.
- Ale ty wiesz, że taka kąpiel ciebie rozluźni?- kontynuował swoje namawianie powodując, że głowa poszła mi na bok ze zmęczenia. Dzieciak mi nie odpuści.
- Szczerze w to wątpię, że patrzenie się na czyjąś gołą dupe mnie "rozluźni".- odpowiedziałem sarkastycznie mając na twarzy znudzone spojrzenie. Blondyn uderzył siebie ręką w czoło. Mając lekkiego rumieńca na twarzy, następnie odpowiedział.
- Kto ci będzie mówił, abyś patrzył na to!?-
- Moja świadomość, kuźwa!!- odpowiedziałem głośniej, niż wcześniej.
Skończyło się na tym, że siedziałem razem z nimi goły we wodzie. Moja reszta godności poszła na dół do Lucyfera. Jeszcze wszyscy się na mnie patrzą, o co im chodzi!?
- AH! jak ciepło! To boli!!- usłyszałem krzyk, zdziwiony spojrzałem powoli z szeroko otwartymi oczami w prawo.
- Król przypału.- skomentowałem jego reakcje powodując, że blondyn zaśmiał się lekko.
- Spojrz na moje dłonie!- powiedział załamany Takemitchy. Trzymając w powietrzu dłonie, na których były szczypiące rany.
- Pajacuj dalej, a będzie lepiej. Może tym razem wpadniesz na pomysł, aby zawisnąć nogami na drzewie i potem z niego spadniesz. Wszystko po to, ponieważ chciałeś zrobić brzuszki.- powiedziałem odczuwając coraz większą złość.
- Huh!? Shion-kun! Nie spadłbym z tego drzewa, dlaczego we mnie nie wierzysz.- odpowiedział blondyn z tym samym głosem.
- Bo jesteś idiotą. Poza tym, czasami mam ochotę skręcić ci kark.- odpowiedziałem pokazując gestem ręki, że coś łamie. Chłopaka przeszły lekkie dreszcze, zupełnie jakby myślał, że to co mówię jest prawdą. Niezależnie jak bardzo by mnie wkurwił, tak czy siak nic bym mu nie zrobił. Po co brudzić sobie nie potrzebnie ręce?
Potem usłyszałem, że Chifuyu i Takemitchy zaczęli mówić o sprawach, które dotyczyły jak zawsze przyszłości. Wczoraj wysłuchałem się wystarczająco o tym, więc czemu mam słuchać tego samego drugi raz? Wolę się gapić w kafelki na ścianie.
- Ciekawe czy dojdzie do walki...jeśli tak, to się przyłącze i pokaże wszystkim jak silny jestem. I wtedy zostanę numerem jeden w Toman!- na wypowiedź niebieskookiego otrząsnąłem się z zamysłu i zacząłem się krztusić powietrzem. Odwróciłem głowę w inną stronę, by ukryć moją twarz.
- Tak, tak. Oczywiście.- przytaknął blondynowi ironicznie Chifuyu, klepiąc mnie lekko po plecach abym przestał się dusić.
- Jak już masz mi pomóc, to mnie dobij!- powiedziałem nadal lekko kaszląc. Powodując, że młodszy się zaśmiał.
- I to ja jestem królem przypału?-
- Nie, zmieniłem zdanie.....I przestań się gapić na mój brzuch, kurwa, bo ci walne w łeb i przelecisz przez tą wannę pod ziemię.-
- Co!? O co ty mnie oskarżasz?- zapytał zdziwiony trzymając przez chwilę poważną twarz, następnie spalił buraka i zaczął się śmiać nerwowo.
- Właśnie o tym mówię.- powiedziałem wychodząc z wody, aby się przebrać. Włosy umyje w domu, na pewno nie będę tutaj dłużej siedział. Bo nie wytrzymam psychicznie, spale się ze wstydu!
TIMESKIP
Yamagishi zaprosił mnie, abym spotkał się z nim i resztą paczki. Zgodziłem się, chociaż zbytnio nie chciałem. Ale w mieszkaniu jest tak nudno, na dodatek sąsiedzi puszczają muzykę, która jest typu "Jazz". Mam ochotę im za to przyłożyć. Na zewnątrz jest spokojniej, niż w tej mojej chałupie!
- Shion-Kun! Opowiesz mi jeszcze raz tą historię, jak dostałeś ten tatuaż księżyca!! Błagam na kolanach!- Yamagishi faktycznie nie kłamał, uklęknął przede mną z psimi oczami. Chociaż opowiedziałbym mu niechętnie tą opowieść, bez żadnych zabaw w Bożka.
- ....Yamagishi, wstań z tej ziemi. Nie rób scen!- zbluzgałem go cicho, powodując że chłopak wstał na nogi, nadal trzymając ręce aby wymusić we mnie litość.
- Błagaaaam~!- popatrzyłem się na niego ze znudzonym wzrokiem. Następnie odpowiedziałem.
- Zgodziłem się kilka minut temu, ale ty nie słyszałeś bo wielce mnie błagałeś.- chłopak zarumienił się niezręcznie, ponieważ zrozumiał że mówię prawdę. Poprawił okulary i wsłuchiwał się w moją opowieść z gwiazdami w oczach. Ten to dopiero ma obsesje na punkcie gangów i mafii. Bo wątpię, że ja mam na niego taki wpływ.
CZYTASZ
Tokyo Revengers x male oc
FanfictionW tej opowieści 17-latek o imieniu Shion Haimare, który urodził się w bardzo znanej rodzinie mafii pod tytułem "Czarne Czaszki" zostaję przeniesiony do szkoły, gdzie znajduje się jego przyjaciel. Chłopak pomimo tego, że wychował się w otoczeniu mord...
