CHAPTER 42

89 9 8
                                        

Shion razem z jego członkami z mafii, jak już wcześniej ustalili, weszli do środka limuzyny a następnie pojechali w stronę gangu o nazwie "Toksyczne Żmije." Na miejscu wspomniany mężczyzna, wysiadł z pojazdu i spojrzał przed siebie na ogromny budynek. Kiedy każdy z nich był gotowy, zaczęli iść przed siebie. Prosto do drzwi, które prowadziły to wnętrza budynku.

Odrazu kiedy Shion Haimare wszedł ze swoimi ludźmi do pomieszczenia, zapanowała cisza i wszystkie spojrzenia skupiły się na nim. Mężczyzna przywyknął do tej reakcji, nic nowego. Wtedy po schodach zszedł elegancko ubrany, młody mężczyzna z jasnymi włosami i czarnymi okularami. Facet pokazał, gdzie jest główny gabinet jego szefa i zaprowadził ich tam. Po kilku minutach czekania przed pokojem, usłyszeli głos, który kazał im wejść. Shion Haimare znał ten głos i osobę, która znajduje się w tej chwili w pomieszczeniu przed nim. To był Neon. Chłopak, którego spotkał w "tajnych" walkach w 2005 roku, kiedy chciał wyrzucić z siebie negatywne emocje. Chłopak nie zmienił się prawie w ogóle od tamtego czasu.

(GODZINA PÓŹNIEJ. NSFW🚶‍♂️‼️⚠️)

- .....Więc jeżeli chcemy połączyć siły i stać się niepokonani. Musimy najpierw ustalić pewne reguły, które bede ustalać tylko i wyłącznie z Shionem Haimare.- powiedział Neon, patrząc się ze spokojnym wyrazem twarzy na wszystkich w pomieszczeniu, od lewej strony do prawej. Zatrzymując swój wzrok na wspomnianym mężczyźnie. Grupa ludzi, która była na każde zlecenie Shiona Haimare, spojrzała się na niego i czekała na rozkaz, który uzyskali dosyć szybko. Kiedy każdy z nich wyszedł zostawiając dwóch liderów samych, Neon odrazu przestal być spięty.
- W końcu sobie poszli....- zielono-czarnowłosy mężczyzna oparł się bardziej o fotel i odchylił swoją głowę do tyłu, aby odetchnąć z ulgi. Wtedy spojrzał jednym okiem na Shiona, a na jego twarzy pojawił się chytrym uśmiech i lekki rumieniec, wręcz niewidoczny dla oka. Po kilku sekundach, wstał ze swojego miejsca i podszedł powolnym krokiem do mężczyzny przed nim. Powoli usiadł mu na kolanach, tak, aby był twarzą do czarnowłosego. Shion nie wydawał się być zaskoczony, zamiast wkurzenia i agresji, on poprostu położył swoje wytatuowane ręce na talii Neona. Odwzajemniając jego głębokie spojrzenie.
- Wiesz......byłem samotny bez ciebie.- jego palce u ręki robiły małe kółka na klacie wytatuowanego mężczyzny kiedy wypowiedział to zdanie. Można było zauważyć odrobinę smutku w jego głosie. Natomiast sam Haimare milczał, ponieważ nic nie czuł do drugiego mężczyzny. Oboje z nich to wiedzieli. Neon powoli zaczął odpinać guziki od koszuli Shiona, nie przerywając kontaktu wzrokowego.
- Oboje wiemy, że mnie nie kochasz....ale chcę, abyś kochał chociaż moje ciało. Więc proszę, zrób to dla mnie....- wyszeptał mu do ucha, spokojnym i zarówno pełnym emocji głosem. Neon zaakceptował już dawno fakt, że Shion nic do niego nie czuje. Owszem, było mu cholernie smutno i czuł, jakby miał zapaść się pod ziemię ze wstydu. Ponieważ, uważał, że ma szansę u kogoś takiego jak Shion Haimare. Teraz jedyne co ich łączy to, to, że od czasu do czasu się ze sobą prześpią. Aby się odstresować, w sumie to tylko jeden z nich tak uważa. Neon, traktuje to jako rodzaj fałszywej nadzieji, że kiedyś Shion będzie jego......

Neon zszedł na szyję Shiona i zaczął ją delikatnie całować, aby zachęcić go do wspólnej aktywności. Czarnowłosy mężczyzna nie protestował, wydawało się, że nawet mu się to trochę podoba. Neon zaczął powoli zdejmować koszulkę Shiona, odsłaniając jego umięśnionę ciało i blizny, zaraz po tym jak skończył ją rozpinać.

Shion patrzył cały czas na Neona, widząc jak bardzo tego pragnie. Jak bardzo GO pragnie. Chłopak ścisnął lekko talię młodszego, kiedy ten znalazł wrażliwe miejsce na jego szyji. Przymknął lekko oczy na ten kontakt i zaczął powoli odwzajemniać gesty zielonowłosego z prawie tą samą pasją.
- Oj, no weź. Tylko ja mam ciebie rozbierać?- zapytał Neon, lekko śmiejąc się z tego pytania. Shion pokiwał negatywnie głową, a następnie zaczął odpinać guziki od koszuli mężczyzny siedzącego na nim. Wytatuowany chłopak, nie mówił za wiele podczas, gdy był w takiej intymnej sytuacji. W ogóle ostatnio nie mówił zbyt wiele, zamknął się w swojej głowie i tam spędza większość swojego życia. Wyobrażając sobie szczęście, którego brakuje w jego życiu już od kilkunastu lat. Jego wyobraźnia to miejsce w którym może czuć i widzieć wszystko, co sprawiało mu kiedyś radość i poczucie bezpieczeństwa. Właśnie dlatego w większości czasu milczy, bo nie chce wracać do szarej i męczącej dla niego rzeczywistości tylko po to, aby dowiedzieć się, że znowu ma coś ważnego na głowie i że to wszystko co sobie wyobrażał nigdy się nie stanie.

Tokyo Revengers x male ocOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz