SHION'S POV:
Po tym całym zdarzeniu, jakie zaszło kilka minut temu. Draken i Takemitchy namówili mnie, abym z nimi jeszcze chwilę został. W sumie to nie wiem czy to do końca prawda. Zgodziłem się, bo nie mam nic do roboty w apartamencie. A wypisywanie jakiś dokumentów, papierków, czytanie listów, książek. Do tego mnie nie ciągnie.....od dawna nie ciągnęło.
Ale co poradzić kiedy życie wkracza do akcji?
Z tej całej sytuacji w jakiej się teraz znajduje. Jedynym plusem jest to, że jest noc. I nic więcej. Gdyby był dzień, to moje życie straciłoby sens już 21 raz w tym tygodniu. Nie wiem dlaczego, ale noc zawsze dawała mi uczucie, że to wszystko kiedyś minie. Poprostu kiedy patrzę na gwiazdy, budynki świecące w oddali, odbicie księżyca w rzece, ciemne kolory które są do mnie podobne. Słychać jedynie jadące pojazdy, czasami silniki samolotów w powietrzu, wiatr szepczący ci do ucha. Czujesz jak zimny wiatr dotyka twoją skórę, kiedy ty rozmyślasz nad wszystkimi rzeczami, jakie w życiu doświadczyłeś. Widoki sprawiające, że czasami wątpisz czy są one prawdziwe i rzeczywiste. Czujesz wolność, nawet nie wiesz kiedy a zapominasz chwilowo o problemach. Ale pojawia się także lęk i niepewność. Wywołane przez strach. Bo boisz się, że kiedyś coś się zmieni. Nie wiesz, dokładnie co. Ale ktoś z tyłu głowy mówi ci, że nie zawsze życie będzie tak wyglądać. Wtedy wolność znika. Pojawia się fala myśli, które nie są miłe ani pełne szczęścia. Są one wyjątkowo bolesne, ciemne. Pozbawione wręcz i nawet sensu, ale nadal zapadające ci w pamięć. Próbujesz przestać o tym myśleć, ale im bardziej się starasz tym więcej myśli przybywa. Nie potrafisz uciec. Więc pozostaje ci tylko słuchanie ich. Czasami to wszystko sprawia wrażenie, że to co się dzieje w twojej głowie. Jest głośniejsze, niż to co jest wokół ciebie. I zanim się obejrzysz, już musisz zejść z chmury na ziemię.
Takemitchy był po mojej lewej, wyglądał jakby patrzył na moje nowe blizny. Jego wzrok był, chyba smutny. Zupełnie, jakby czegoś żałował. Po prawej natomiast szedł Draken, który był dosyć daleko od mojej sylwetki. Było widać zdecydowaną różnicę pomiędzy zachowaniem Drakena a Takemitchiego. Chciałbym zmienić przeszłość w sposób, w jakim robi to Takemitchy. Może wtedy byłbym inny, bardziej....normalny. To co się ze mną dzieje już od kilku lat, przechodzi ludzkie pojęcie. Doskonale o tym wiem. Ale, co ja mogę z tym zrobić?
Chce pomocy, potrzebuje pomocy. Ale nie potrafię jej przyjąć. Każdą próbę zbliżenia się do mnie, odbieram jako atak. Próbuje z tym walczyć. Chce powiedzieć to co mi leży na sercu od samego początku, ale zawsze wychodzi inaczej. Dlatego nic nie zmienia się w moim stylu życia. Bo problem nie tkwi w innych. Tylko we mnie.
TAKEMITCHY'S POV:
Patrzyłem na blizny Shiona z wielkim smutkiem i poczuciem winy. Ponieważ czułem się źle z faktem, że musi on przez to przechodzić. Od czasu do czasu, patrzyłem na jego twarz. Widziałem, że o czymś myśli. Zawsze nad czymś rozmyślał. Od samego początku kiedy go spotkałem, zauważyłem jak nad czymś intensywnie myśli. W większości czasu był nie obecny, bo był głową w chmurach. Wcześniej na to nie zwracałem uwagi i to był błąd. Bo przez to teraz Shion dorobił się kolejnych strat i problemów. Nadal nie wiem jak mam do niego dotrzeć, żeby się w końcu przede mną otworzył. Mikey mówił, że Shion nigdy nie otworzył się kompletnie przed nikim. Był jak tajemnicza chmura, która niewiadomo czy przyniesie zwykły deszcz czy może i gwałtowną burze.
I czego on do cholery dowiedział się w Kyoto!?
Rozmyślałem, aby włamać się do jego gabinetu i przeszukać dokumenty. Ale to tak samo, jakbym miał zamiar dostać się do sejfu w jednym z najbardziej zabezpieczonych banków świata!
To nie wykonalne. Muszę przekonać Shiona naturalnym sposobem, aby powiedział mi prawdę. Tylko gdybym jeszcze wiedział jak. To wszystko jest tak pokręcone, że już chyba bardziej być nie może.
CZYTASZ
Tokyo Revengers x male oc
FanfictionW tej opowieści 17-latek o imieniu Shion Haimare, który urodził się w bardzo znanej rodzinie mafii pod tytułem "Czarne Czaszki" zostaję przeniesiony do szkoły, gdzie znajduje się jego przyjaciel. Chłopak pomimo tego, że wychował się w otoczeniu mord...
