Po ogłoszeniu płci dziecka każdy z gości rozszedł się po ogrodzie. Pogoda była piękna, mimo że słońce już niemal zaszło. Andrea i Florencia odciągnęły mnie od Vincenta.
- Oh daj się nam nią nacieszyć, tyle czasu chowałeś ją u siebie.
Westchnęła Florencia. Vincent pokręciło głową śmiejąc się i wrócił do rozmowy z ojcem Brantem.
- Chodź kochaniutka, pogadamy sobie.
Powiedziała Florencia chwycąc mnie pod ramię. Przeszłyśmy jedną ze ścieżek, aby dotrzeć prawie na koniec ogródka gdzie był kącik wypoczynkowy. Usiadłyśmy na miękkich kanapach ogrodowych i się zaczęło.
- Opowiadaj kochana, czy między tobą a Vincentem już wszystko dobrze?
Zapytała Florencia zakładając nogę na nogę.
- Tak, pogodziliśmy się wszystko jest w porządku.
- Dzięki Bogu, że mu wybaczyłaś, biedak nie był sobą.
Westchnęła Andrea gładząc się po brzuchu.
- Czytałam ostatnio, że twój ojciec jest w szpitalu... Czy to prawda kochanie?
Zapytała matka Vincenta ze zmartwioną miną.
- Tak, właściwie to dzisiaj wyszedł.
- A wie że ty i mój brat jesteście razem?
Andrea poprawiła się na kanapie.
- Właściwie to... – westchnęłam ciężko. – cóż, właśnie z tego powodu trafił do szpitala.
- Jak to?
Zapytała Andrea.
- Powiedzieliśmy mu o tym w zeszłą niedzielę, wkurzył się, ja wyprowadziłam się z domu, a on dostał zawału i wylądował w szpitalu... – powiedziałam wprost natomiast nie dostałam odpowiedzi. – To tak w skrócie.
Patrzyły na mnie zszokowane nie mając pojęcia co powiedzieć. Po jakiejś dłuższej chwili spojrzały na siebie, a potem znów na mnie.
- Boże Święty... – nagle Florencia wstała i podeszła do mnie, aby mnie przytulić siadając obok mnie. – tak mi przykro kochana.
Florencia pogładziła mnie po plecach.
- Rozmawiałaś z nim po tej sytuacji?
Zapytała odsuwając się ode mnie.
- Rozmawiałam, jednak dalej nie podoba mu się fakt, że jesteśmy razem... Nie wiem jak długo mu zajmie zaakceptowanie tego ale nie oczekuję, że zrobi to szybko.
- Jejku, jesteś jego jedyną córką i tak cię potraktował... Naprawdę bardzo mi przykro Melanio.
Florencia znów mnie przytuliła. Zerknęłam na Andreę, która właśnie ocierała swoje łzy.
- Andrea nie płacz.
Powiedziałam robiąc mi się przykro.
- Wybacz, ale tak mnie to poruszyło w dodatku te hormony.
Załkała. Westchnęłam cicho. Chyba jest najbardziej emocjonalną kobieta w ciąży jaką widziałam kiedykolwiek.
- Jak się ma nasz mały maluszek?
Zapytałam chcąc odwrócić temat w inną stronę.
- oh... – Andrea otarła swoje łzy i wzięła głęboki oddech. – wszystko jest dobrze, maluszek rośnie prawidłowo i już nie mogę się doczekać aż założę swoje ulubione jeansy.
CZYTASZ
Perfect Angel [+18]
CintaPierwsza część trylogii „Perfect" 21-letnia Melania Rogers, jest córką znanego właściciela sieci hotelarskiej. Studentka prawa przez przypadek poznaje największego konkurenta jej ojca. Vincent Zelliri, czyli 35-letni Profesor Nauk Prawnych i właści...
![Perfect Angel [+18]](https://img.wattpad.com/cover/354685303-64-k74438.jpg)