16

1.1K 43 11
                                        

Byłem w mieszkaniu Kookiego, a właściwie moim i jego. Słyszałem że bierze prysznic. Strumień wody uderzał o szybe a jego oddech słyszałem dobrze, bo brał często lodowate prysznice. Szanowałem go za to że się do tego zmusza bo ja w życiu bym nie umiał

Robiłem w kuchni coś. Nie wiem co. Leżał koło mnie nóż i warzywa, albo owoce, albo mięso... Nie to było jednak dla mnie ważne. Było cicho. Nie słyszałem już wody. Słyszałem jednak kroki za sobą. Nie obróciłem się

Zimna dłoń dotknąla mojej szyi, a po chwili...Obok niej znalazły się usta. Zaskoczyło mnie to ale nie mogłem się ruszyć. Nie potrafiłem mu przerwać. Gorzej. Z moich ust wydobył się jęk gdy na mojej szyi stworzył malinkę i obróciłem się do niego

Pocałował mnie. Miał tylko przewiązany w pasie ręcznik ale nie krępowało go to w przywarciu do mnie tak że czułem jego twardego penisa. Otarł się o mnie, językiem badając moje usta i przejmując nade mną dominację

Jego pełen pożądania dotyk, zmysłowe ruchy warg i ocierające się o mnie przyrodzenie doprowadzały mnie do szaleństwa. Z drugiej strony jednak... To był mój przyjaciel

Pieprzyć to. Odwzajemniłem jego pocałunki, kładąc dłonie na jego umięśnionych plecach. Podniósł mnie sadzając na blacie i kontynuując czułość i wtedy

Obudziłem się

Rozejrzałem się po pokoju podrywając się. Co to do cholery było? Wstałem idąc do łazienki. Umyłem twarz zimną wodą i spojrzałem w lustro. Moje źrenice były jasnoszare

-Ja pierdole nie...- Przemyłem oczy wodą, ale nic to nie dało

Wiedziałem co to znaczy. Oczy traciły barwnik by móc wykroczyć poza to co normalnie mogły widzieć. Traciły kolor by widzieć przyszłość lub ukrytą prawdę. To znaczyło że ten sen był widzeniem... To się stanie?

Ciemność zakryła mi widok. Zobaczyłem siebie rozmawiającego z szefem. Chwalił mnie, to była rzadkość... Mówił coś o moim podejściu do pracy, że jest ze mnie zadowolony

Dawał mi awans? Chyba tak... Chciałem słyszeć jego słowa dokładniej, ale nie potrafiłem się skupić. Wiedziałem że chodzi o awans. Czy naprawdę go dostanę?

Wszystko rozmyło się a ja dalej patrzyłem w lustro. Moje źrenice rozszerzyły się a tęczówka pociemniała. Co tu się kurwa działo

Załatwiłem jeszcze potrzebe i pobiegłem do mamy, która na szczęście już nie spała. Spojrzała na mnie zaskoczona że już nie śpie

-Coś się stało słoneczko?- Zmartwiła się podchodząc do mnie i zostawiając śniadanie, które przygotowywała

-Nie. Znaczy tak. Nie wiem. Miałem strasznie dziwny sen i gdy spojrzalem w lustro... chyba miałem widzenie

-Dobra powoli i ze szczegółami jeszcze raz

-Śniło mi się że... No że całowałem się z Jungkookiem, gdy się obudziłem oczy miałem szare. Po chwili widziałem siebie rozmawiającego z szefem i dał mi awans a po tym znów miałem czarne tęczówki

-Boisz się że sen jest widzeniem?

-Jasne że tak. To mój przyjaciel, nie chce tego

-Ciężko określić co było tu widzeniem. Ten awans masz pewny ale sen...Nie mam pojęcia. Jesteś pewny że na pewno nie zakochał się?

-We mnie napewno nie

-A może w kimś innym?- Spytała ale rozmowę przerwało nam dzwonienie jej telefonu

Uśmiechneła się odbierając i patrząc na mnie

-Jestem obok jego- Odpowiedziała na nie słyszałem dokładnie co- Jasne

Podała mi telefon a ja zobaczyłem kto dzwoni...

-No czego chcesz- Spytałem biorąc od kobiety telefon

-Mam problem w chuj duży- Powiedział a ja zmarszczyłem brwi

-Co odjebałeś?

-Byłem u Jima i... Trochę piłem... Dobra totalnie się najebałem i nie pamiętam nic ale rano... Kurwa nie chce być ojcem

-Przespałeś się z jakąś laską?

-Gorzej... Z Jiyeon

-Kurwa z siostrą Jimina?

-Co powinienem zrobić? Płakała i wyszła

-Przeproś ją na pewno i... Nie wiem. Może niech weźmie tabletke dzień po czy coś- Zaproponowałem nie mając kompletnie pomysłu a mama patrzyła na mnie bez słowa zszokowana kontekstem rozmowy- Kurwa ale ona przecież nawet dorosła nie jest

-Ma 16 lat...

-Dobra to masz naprawdę przesrane. Módl się byś był bezpłodny

-Byłem najebany, może to coś zmieni

-Oby- Westchnąłem karząc mu jej poszukać i rozłączając się a mama czekała na wyjaśnienie- Wolisz nie wiedzieć

-Wole wiedzieć

-Jeon przespał się z siostrą Jima

-Którą?- Poczułem że przestraszyło ją to i zdziwiłem się

-Tą młodszą- Odparłem a ona jakby odetchnela z ulgą?- Nie chcesz mi czegoś powiedzieć?

-Nie chce ale powiem- Odpowiedziała a ja spojrzałem na nią wyczekująco

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

16 pasowało mi jako nazwa rozdziału a do tego okazało się że to akurat 16 rozdział lol

Thoughts // TaekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz