Understand

888 44 0
                                        

Moja ciężka praca nie poszła w końcu na marne. Dostałem kolejny awans i dostałem się na stopień którego od początku chciałem. Nie potrafiłem w to uwierzyć aż wyszedłem z budynku. Wtedy wszystko do mnie dotarło

Rzadko byłem w firmie. Pojawiałem się tam tylko na jakichś spotkaniach lub dywaniku u szefa. Nie spodziewałem się że dzisiejsze wezwanie nie będzie krytykowaniem mojej pracy tylko oznajmieniem o zmianie stanowiska...

Szczęśliwy wróciłem do domu chcąc już tylko powiedzieć o tym Jungkookowi. Na pewno będzie ze mnie dumny... Zarumieniłem się myśląc o nim

Zdążyłem na wcześniejszy autobus i zacząłem się bać. Wszystko szło mi jakoś zbyt dobrze ostatnio... Może Jungkookie miał rację? Świat jest taki jakim go sami tworzymy? Związek z nim mógł tak poprawić moje życie?

Wróciłem do domu nie pozwalając by dziwne myśli nie pozwalały mi na szczęście. Jungkook jeszcze nie wrócił, a mnie to zmartwiło. Było już późno... Właściwie dochodziła 19. Przeważnie koło 15 był już w domu

Mówił mi jednak że będzie dłużej chociaż nie myślałem, że aż tak. Może jednak coś mu się stało? Lepiej się upewnic... Zadzwoniłem do niego, ale usłyszałem dźwięk klucza w zamku, więc rozłączyłem się

-Kochanie jesteś?- Spytał a ja odetchnąłem czując jak czułe słowo rozpala moje serce

-Mmm czemu tak długo cię nie było?- Podszedłem do niego znów radosny, a on przyciągnął mnie do siebie całując mnie delikatnie

-Jimina spotkałem- Odpowiedział, a ja domyśliłem się czego dotyczyła ich rozmowa- Jest gorszy od ciebie w grzebaniu w myślach

Spojrzałem na niego pytająco choć wiedziałem. Wolałem by sam mi to powiedział

-Wiesz że martwię się o twoje wizję- Westchnął zdejmując kurtkę i idąc do salonu- Powiedział że on ma je bardzo często i... No że tylko wygląda to źle

-Czyli... Już się nie martwisz?

-Martwie, ale muszę się z tym oswoić, bo nie mogę zapobiec wszystkim twoim wizjom- Odparł, a ja podszedłem do niego- Zwłaszcza, że tej nie chce zapobiegać...

Uśmiechnąłem się delikatnie. Wiedziałem, że ciężko było mu powiedzieć to, bo wciąż przerażały go te wizje, a mimo to zgodził się

Nie zamierzałem oczywiście od razu się z nim przespać, ale cieszyłem się, że się zgodził. Przytuliłem go czując jak szybko bije mu serce

-Ciesze się, że to zrozumiałeś. Przynajmniej w części- Powiedziałem patrząc znów w jego oczy- Już się bałem że weźmiesz na poważnie wieczny celibat

Parsknął słysząc to i czułem że zeszło z niego napięcie. Wyluzował przeczesując moje włosy dłońmi. Nie muszę chyba mówić jak bardzo kochałem gdy to robił...

-Nie wytrzymałbym. Zrozumiałem to dość szybko i to jeden z głównych powodów czemu się zgadzam

-Jakie miałeś jeszcze powody?

-To że ty byś nie wytrzymał- Parsknął całując mnie w nos- Nie spodziewałem się, że ty bardziej będziesz nalegać na seks

-Sam się tego nie spodziewałem...- Przyznałem uśmiechając się i całując go w usta

Thoughts // TaekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz