Kunzite
Kiedy dotarliśmy do sypialni, przełożyłem sobie moją seksowną żonkę przez kolana. Zaśmiałem się, klepiąc ją w pupę, która stęskniła się za moimi klapsami. Rey wiła się na moich kolanach, a ja postanowiłem jeszcze bardziej urozmaicić zabawę i rozwiązałem jej ręce, ale zrobiłem to tylko po to, aby po chwili związać je za jej plecami. Dzięki temu miałem ją jeszcze bardziej na mojej łasce.
- Moja grzeczna dziewczynka. Twoja dupka stęskniła się za twoim panem, prawda?
Rey nie mogła nic powiedzieć przez knebel w ustach. Jaka szkoda. Kochałem jej głos, ale ten knebel wyglądał na niej po prostu fenomenalnie. Miałem tak twardo w spodniach, że nie wiedziałem, jakim cudem mój kutas jeszcze nie wybuchł.
- Teraz dam ci karę, maleńka. Przyjmiesz ją z godnością. To będzie jednak tylko pierwsza część kary. Potem czeka cię druga.
Uderzyłem ją w tyłek. Rey krzyknęła przez knebel. Złapałem ją za włosy, owijając je sobie wokół pięści. Uniosłem jej głowę tak, aby móc spojrzeć jej w oczy.
- Teraz, gdy nie możesz mówić, twoje hasło bezpieczeństwa nie będzie działało, skarbie. Dlatego gdy będziesz miała dość, pstrykniesz palcami. Rozumiemy się?
Skinęła głową. Grzeczna kruszynka.
- Świetnie. Cieszę się, że się rozumiemy. Komunikacja to podstawa każdej relacji, słoneczko. Teraz leż spokojnie i wygodnie i daj swojemu panu pracować. Stęskniłem się za tymi jędrnymi pośladkami. Wiesz, czego im brakuje?
Pokręciła przecząco głową.
- Śladów moich dłoni.
Sprzedałem Rey kolejnego klapsa. Jeszcze jednego. I następnego.
Po każdym klapsie masowałem jej skórę, aby za bardzo jej nie bolało. Klapsy były podniecającą formą kary czy zabawy, ale nigdy nie należało zapominać o dobrym samopoczuciu partnera. Dla kogoś, kto był stroną dominującą w łóżku, zdrowie partnera powinno stanowić priorytet. Mogliśmy więc bawić się z Rey na różne sposoby, jednak nigdy nie mogłem pozwolić sobie na to, aby w pełni zatracić się w zabawie. Miałem obowiązek sprawować kontrolę nad tym, co miało miejsce.
Po dwudziestu mocnych klapsach przerwałem. Ścisnąłem w dłoniach pośladki mojej dziewczynki i rozmasowałem je. Rey mruczała i jęczała przez knebel. Za to, że była mi taka posłuszna, zdjąłem jej knebel i delikatnie rozmasowałem szczękę.
Pomogłem dziewczynie się podnieść tak, aby usiadła okrakiem na moich udach. Gdy to się stało, musiałem ją przytrzymać, ponieważ z powodu skrępowanych za plecami rąk miała zaburzoną równowagę. Gdy ją jednak odzyskała, uśmiechnąłem się i pogłaskałem ją po policzku.
- Jak podobała ci się kara, kochanie?
- To było mocne, panie.
Och, tak. To zdecydowanie było mocne.
- Ale podobało ci się?
- Pewnie - potwierdziła, kiwając głową. - Wszystko, co mi robisz, jest dla mnie przyjemne. Choć miałeś rację. Teraz na pewno nie będę mogła usiąść na tyłku.
Oboje zaczęliśmy się śmiać. Takie chwile były na wagę złota.
- Mówiłeś jednak o drugiej części kary, panie. Co mogłabym dla ciebie zrobić?
- Kurwa, jesteś taka doskonała. Każdy pan byłby zadowolony z takiej chętnej i posłusznej niewolnicy.
- W takim razie niech inni pójdą się bujać na drzewo, bo mam jednego pana, któremu chcę służyć.
CZYTASZ
Sea Monster
FantasíaRey od urodzenia jest nienawidzona przez swojego starszego brata. Sam twierdzi, że jego siostra sprowadza nieszczęście na rodzinę. Gdy narzeczona Sama umiera, młody mężczyzna postanawia pozbyć się siostry, wrzucając ją związaną do morza i skazując j...
