Julia
Chwilę po tym, jak Nestor trzasnął drzwiami swojego pokoju, w moim pojawiła się skonsternowana mama. Wciąż drżałam po tym, co przeżyłam...
– Pokłóciliście się?
– Och, nie. Nie sądzę, że my się kiedykolwiek pokłócimy – uspokoiłam ją i poklepałam materac koło siebie. – To taki mężczyzna, o jakim kiedyś mówiłaś... Idealny, mamo – nawiązałam do rozmowy, która miała miejsce dobre kilka lat temu, ale wiedziałam, że obie bardzo dobrze ją zapamiętałyśmy. To była ważna rozmowa. Wtedy albo niewiele z niej rozumiałam albo nie potrafiłam pogodzić się z tym, co usłyszałam. Teraz zasadniczo seks wciąż był mi obcy, jednak umiałam już wyobrazić sobie, co mama chciała mi przekazać.
– Taka jestem rada. – Dostrzegłam łzy szczęścia w jej oczach, nim usiadła i mnie przytuliła. Cieszyła się, że przypadły mi do życia lepsze czasy i że spotkałam chłopaka, co do którego moja mama nie miała pewności, czy naprawdę taki istnieje.
Świętej pamięci tata brał od żony to czego potrzebował i wtedy, kiedy potrzebował. Mama definiowała seks jako obowiązek małżeński. Nie znała przyjemności, płynącej ze zbliżenia kobiety i mężczyzny, ale na podstawie tego, co zasłyszała od innych kobiet, zapewniła mnie, że to możliwe. Marzyła, bym natrafiła w życiu na takiego pana Darciego z „Dumy i uprzedzenia". Mnie on nie urzekł. Za to Atticus z „Zabić drozda"...
– Nestor jest bardziej nierealnie idealny niż Atticus i pan Darcy razem wzięci.
Tylko obawiam się, że woli Floriana ode mnie...
Nie powinnam była całować Nestora, dopóki istniało prawdopodobieństwo, że nie jest tym, za kogo się podaje. Wiedziałam, że nie wolno mi się w nim bardziej zakochać. Ale pomyślałam... Och, doprawdy nie miałam pojęcia, dlaczego pomyślałam, że z posiadaną wiedzą mi to nie grozi. Zakochałam się w nim na zabój. Dzisiaj. Wczoraj. Miesiąc temu. W październiku. Kto to wie?... I co teraz? Kto to wie?
A mama ostrzegała, błagała, żebym uważała na mężczyzn. Prosiła, żebym była egoistką w stosunku do nich, żebym nigdy nie pozwoliła żadnemu się wykorzystać, skrzywdzić, stłamsić.
Oczywiście nie zamierzałam zwierzać się mamie ze swoich obaw. Temat homoseksualności raczej by ją przerósł. Zdawać by się mogło, że mama wychowała się z ludźmi starszej daty, niż w rzeczywistości byli. Dużo jednak czytała. I chyba dzięki temu miała świadomość lub nadzieję na to, że lepszy świat istnieje. I pragnęła go dla mnie. Pragnęła, bym wyrwała się ze wsi tak małej, że widocznej na mapie Polski tylko w dużej skali. Miałam wrażenie, że chciała, żebym zapomniała o swoich korzeniach, czerpała ze wszystkich uroków życia pełnymi garściami i żebym odcięła grubą linią świat, który zna moja mama od tego, na który powołam kiedyś dzieci.
– Juleczko, jestem z ciebie taka dumna, taka dumna... – Załkała. – Taka cudowna cała ta rodzina. Tak się cieszę, że moja córeczka będzie miała wspaniałego nie tylko męża, ale i niezwykle porządnych teściów...
– Trochę za wcześnie, mamuś. Jeszcze tyle niepewnego przede mną... Studia są naprawdę trudne. Boję się, czy zdam pierwszy rok. Bardzo się tego boję. Nie wiem też czy zdołam się utrzymać w Warszawie. Muszę się na tym skupić. Nestor mi ogromnie pomaga, ale... Tak mi przykro, że dopiero po dyplomie będę mogła zacząć myśleć o wspólnej przyszłości...
– Juluś, nie martw się na zapas. Wiem, że wszystko ci się uda. Odłożę więcej pieniędzy. Jeśli będzie trzeba, sprzedam wszystko i pójdę pod most...
– Mamo, przestań, proszę – przerwałam jej.
– Juluś, ja sobie z ust wyciągnę, ale nie pozwolę, by...
CZYTASZ
WUM
Teen FictionWarszawski Uniwersytet Medyczny jak co roku wita nowych studentów, oferując im szereg różnych kierunków. Stomatolog to też lekarz, ale... "- Co robi dentysta, gdy zasłabnie mu pacjent? - Dzwoni po lekarza". Cóż... Ten dowcip nieustannie krąży na le...
