Czerwonooki Alfa zacisnął mocno pięść na włosach blondyna dociskając jego głowę do swojego krocza. Czuł, że Omega się krztusi, ale nie odpuścił dopóki nie spuścił się w gardle, a dopiero potem puścił i się odsunął. Słyszał, że ten kaszle, i łapie się za gardło, bo nigdy wcześniej tak mu nie zrobił. Widział szok na jego twarzy, ale nie przejął się tym tylko połączył ich wargi I pchnął go na pościel, aby się położył. Sam też położył się na nim rozkładając jego nogi szeroko, ustami zaczynając wędrówkę w dół. Yui był w potrzasku, bo ukochany trzymał go mocno, zaciskał palce na jego udach i na prawdę układał go tak jak to jemu było wygodnie, pierwszy raz uprawiali seks w tak ostry sposób. Przygryzł wargę, gdy ten sięgnął po swoje spodnie I wyciągnął z nich pasek. Obrócił Omegę na brzuch i wykręcił mu ręce do tyłu splątując. Blondynek jęknął z bólu i próbował się jakkolwiek wygodnie ułożyć, by nie bolała go szyją. Widział tylko swoje włosy, bo były na twarzy, a nie mógł ich strząsnąć. Wrzasnął, gdy poczuł mocne uderzenie z otwartej dłoni w swój pośladek. Było dużo mocniejsze niż jakiekolwiek inne. Kirishima lubił sobie poklepać go po tyłku ale nigdy nie robił tego tak mocno.
- K-Kiri nie! - pisnął i znowu zajęczał z bólu, bo dostał w drugi pośladek. W jego oczach pojawiły się łzy. Jęknął ponownie bo jego pośladki zostały rozsunięte i mężczyzna przesunął językiem po jego wejściu. Ból mieszał się z przyjemnością, a to sprawiało, że chłopak szalał. Czerwonooki sięgnął po żel rozluźniający z szuflady, po czym obficie go polał na wejście I swojego penisa. Położył go między pośladkami i przycisnął go nimi, zaczynając rozprowadzać substancje, a gdy Było jej wszędzie odpowiednia ilość to znowu rozsunął pośladki I zaczął się wsuwać. Wiedział, ze chłopak cierpi, bo nie rozciągnął go, ale to chciał osiągnąć. Niech czuje ból, niech wie, że nie będzie teraz przyjemnie. Był w amoku, coś kazało mu go tak zerżnąć, by go znienawidził. Docisnął jego głowę do materaca albo ciągnął go za włosy na zmianę i dopiero gdy spuścił się w nim, ten dziwny amok go opuścił. Sapał głośno, wysuwając się powoli I siadając na piętach. Dopiero po chwili dotarło do niego co zrobił, bo usłyszał szloch ukochanej Omegi.
***
Rano Izu wstał wcześniej i zrobił śniadanie. Akurat kończył, gdy Katsuki zaspany wszedł do kuchni. Spojrzał na niego I włączył ekspres, aby mogli wspólnie napić sie kawy.
- Dzwonił lekarz - oznajmił. - Udało się im zatrzymać proces rośnięcia - oznajmił a Izuku szerzej otworzył oczy.
- Boże, to cudownie! - oznajmił wtulił sie w niego a ten się zaśmiał z radości i ulgi. - Na jakim etapie?
- Nastoletnim, może jeszcze dostanie kilka lat beztroskiego życia- oznajmił a ten pokiwał głową.
- Wybudzili ją? - zapytał izuku, a ten pokręcił głową.
- jeszcze nie, na razie będzie w śpiączce, bo jej ciało będzie odczuwało ból przez takie szybkie tempo wzrostu. Dopóki mogą będą ją trzymać w śpiączce. - oznajmił a ten skinął głową I wycofał sie.
- Musimy to świętować - stwierdził a ten sie zgodził. - Mam nadzieję, cała reszta planu pójdzie pomyślnie.
- Teraz mam nadzieję, ze w końcu będzie dobrze. - oznajmił blondyn I go pocałował. - Zarezerwuje nam stolik w jakiejś restauracji z tej okazji... muszę sie też spotkać z Kirishimą aby powiedzieć mu dobre wieści.
- Yui też się na pewno ucieszy z nowin. Może Chodźmy wszyscy do restauracji, albo zróbmy domówkę - oznajmił również podjarany a ten się zgodził. Musnął jego wargi.
- Zrób nam kawy, przy śniadaniu to omówimy. Ubiorę się - jeszcze raz go pocałował szczęśliwy.
- Dobrze - oznajmił I szeroko się uśmiechnął a ten nie mogąc się powstrzymać znowu go pocałował i potem ruszył do sypialni. Wrócił po chwili i nie było zaskoczenia w tym, że znowu pocałował Deku. - Mamy duży salon, domówka myślę, ze byłaby przyjemniejsza. Mogę coś ugotować, albo zrobić przekąski. Yui na pewno pomoże, bo i tak sie nudzi w domu.
- To dobry pomysł. Ale myślę o przekąskach. Coś do pochrupania. Kupię dobre wino, albo piwko.
- Super! Nie mogę sie doczekać aż mała wróci i będziemy mogli też z nią tak spędzać wieczory - oznajmił a Katsuki wziął jego dłoń I pocałował.
- Może nie z piwkiem. Ale tak, mam nadzieje, ze dalej będzie kochała planszówki - parsknął a ten się uśmiechnął. - Zadzwonisz do Yui? Ja zagadam do Kiriego w pracy.
- Oczywiście. Nie mogę sie doczekać. - oznajmił I podał śniadanie i kawę.
- Tak w ogóle, postanowiłem sie poddać wazektomi. Jutro mam zabieg. - oznajmił a ten zaskoczył się.
- Co ty mówisz? - zapytał a ten skinął głową. - Na prawde? To znaczy, ze...
- Nie bedziesz musiał się obawiać, ze jak nie założe gumki że zajdziesz. Po za tym, seks bez jest przyjemniejszy. Wiem też ze Nie chcesz mieć teraz dzieci, a jak zapragniesz, mogę poddać się zabiegowi odwracającemu. - oznajmił I musnął znowu jego dłoń, którą złapał.
- O-oh... dziękuję. To wiele dla mnie znaczy... Nie każdy by był na tyle odważny aby to zrobić. - szepnął a ten zaśmiał się.
- Nooo, co tyyy. Przecież ja to robię aby brać cię nieskończoną ilość razy - zaśmiał sie głośno, a Deku go pacnął wiedząc, że żartuje. - Chce się w tobie spuszczać aż nie spuchniesz od mojej spermy a brzuch ci nie urośnie jak w tych wszystkich pornolach z potworami - oznajmil tajemniczo a ten pisnął.
- Jesteś wstrętny! - oznajmił i pacnął go w ramię, ten wstał od stołu i złapał go za talię podnosząc do góry.
- Ta zniewaga krwi wymaga! - oznajmił zaczynając go gilgotać, więc Izuku zaczął sie śmiać jak szalony. Oboje się śmiali jeszcze długo, gdy na siebie zerkali, ale usiedli w końcu do śniadania i kawy.
- Oglądałeś filmy pornograficzne z potworami? - zapytał patrząc na niego podejrzliwie a ten wzruszył ramionami.
- Jako ciekawostkę - stwierdził a ten uniósł brew. - Wolałbym oglądać ciebie na kolanach ssącego mojego kutasa. I sekstaśmę moglibyśmy nagrać- oznajmił a ten spalił buraka wyobrażając sobie to.
- J-Jesteś niezaprzeczalnie szalony! - oznajmił zaczynając sie śmiać.
- Ojjj, w moich myślach robisz wiele bardziej szalonych rzeczy - zaśmiał się z jego oburzenia, które pojawiło sie na obliczu Omegi. - I na pewno większość, jak nie wszystkie w końcu zrobisz - oznajmił a ten zasłonił oczy aby na niego niepatrzeć.
- N-Niedoczekanie - pokazał mu język a ten się radośnie zaśmiał.
Zapraszam kochani do komentowania! Co myślicie o rozdziale ? Jak kolejne rewelację? Myślicie, że Katsuki dobrze robi decydując się na wazektomię?
CZYTASZ
Opiekun (BAKUDEKU)
FanfikceKatsuki został porzucony pięć lat temu. Jedyne co mu zostało to jego córeczka, Tei, którą kocha nad życie. W przedszkolu małej, dostrzegł kogo? Deku. Tak, tego chłopaka, którego gnębił większość życia. Właśnie w tym momencie zaczęła się ich wspólna...
