*57*

424 34 11
                                        

Izuku zaczął kurs, aby zdobyć wiedzę jak postępować w kontaktach z trudną młodzieżą. Pilnie się uczył i robił notatki siedząc przed laptopem. Katsuki w tym czasie zazwyczaj siedział przed gierką i telewizorem, albo robił coś w kuchni, bo i tak był na zwolnieniu, więc nic ciekawszego nie mógłby robić. Popołudnia mieli dla siebie, więc albo zapraszali Yui, by nie siedział sam, albo spędzali czas we dwoje przed telewizorem.
Zielonooki przez ten tydzień co siedzieli w domu z blondynem, nie miał ani jednego dnia spokoju od jego rąk. Mężczyzna codziennie fundował mu finisz, bo albo zrobił mu palcówkę, albo go wymacał i zrobił dobrze ręką, albo też w repertuarze był seks oralny. Czerwonooki nie miał problemów, by zrobić mu szybkiego lodzika, bo stwierdził, że może to go przekona do spróbowania. I miał rację. Izuku był coraz to ciekawszy jak to jest mieć go w ustach i postanowił spróbować, gdy ten już będzie mógł uprawiać seks.
Po tygodniu zwolnienia, Alfa ruszył na badania kontrolne, po czym mieli spotkać w szpitalu u Tei, by jak codziennie spędzić z nią troszkę czasu i zadbać o nią. Zielonooki wykonał jej rutynę pielęgnacyjną, po czym usiadł obok patrząc w okno. Miał nadzieje, że wszystko będzie dobrze i że dziewczyna wróci do zdrowia. Chciał by mogła się bawić, biegać, skakać i poznawać nowych ludzi. Będzie musiała nawiązać nowe relacje, co nie będzie łatwe ani przyjemne, bo młodzież w dzisiejszych czasach jest okropna. W głowie będzie miała jedno wielkie bagno, co jest pewne, w dodatku lekarz ich ostrzegał, że może mieć wahania nastroju. Czeka ją też rehabilitacja, bo mięśnie muszą się przyzwyczaić do nowego stanu i nie będzie w nich siły.
Był zamyślony, gdy ktoś go otulił rękoma od tyłu. Uśmiechnął się delikatnie wyczuwając doskonale znany i lubiany zapach swojego Alfy.

- Dzisiaj nie skończy się tylko na twoim dojściu - usłyszał szept a Omega zadrzała, bo to znaczyło, że lekarz dał zielone światło i mężczyzna może uprawiać seks.

-Cieszę się, że wszystko w porządku - oznajmił cichutko, a ten trzymając go w ramionach mruknął cicho patrząc na córkę.

- Jeszcze tylko około dwudziestu wtrysków musisz mi zafundować dla pewności, że plemniki są nie szkodliwe. Takie zalecenie - oznajmił a Izu pokiwał głową bo faktycznie czytał o tym. - Będziemy mieli szalony tydzień - parsknął śmiechem a ten przygryzł wargę doskonale wiedząc co to znaczy.

- Wracamy do domu? - zapytał zielonooki a ten kiwnął głową. Chwile zostali jeszcze przy Tei aby ojciec mógł sprawdzić czy wszystko gra z jego małą dziewczynką, po czym ruszyli do wyjścia.

- Zjemy dziś coś w knajpie? - zapytał Katsuki, a Omega się zgodził. Myślał o wyspie, jak to będzie wyglądało i do czego będzie zmuszony, aby nie wyjść z roli. Przerażała go ta myśl... Dlatego też był zamyślony. Oczywiście blondyn to zauważył, ale nie komentował. Zjedli pyszny ramen po czym wrócili do domu. Pod drzwiami stała paczka do nich,a zielonooki wiedząc co to może być, spalił się na cegłę.

- To na pewno zaadresowane do mnie - pisnął cicho i złapał paczkę wbiegając z nią do mieszkania. - O-otworzę sam w sypialni! - wymamrotał i pobiegł do wskazanego miejsca, gdy tylko zrzucił buty. Nie zamierzał tego wyjmować, chciał wsadzić to w najgłębszy zakątek szafy i nigdy blondynowi nie pokazywać. Oczywiście Yui to zamówił, więc był pewien, że jest tam coś więcej niż tylko koronkowe piżamki. Ale nie. Przecież jak karton będzie stał zakopany to Katsuki na pewno będzie chciał tam zajrzeć. Postanowił faktycznie to otworzyć i pochować to pod stertą jakiś mało używanych ubrań. Wyciągał kolejne piżamki, dziwiąc się, bo one nic nie zakrywały. były krótkie, koronkowe, i półprzezroczyste. Gdy wyciągnął wszystkie, przygryzł wargę, bo w środku były jeszcze jakieś zamszowe woreczki w kilku rozmiarach. Gdy odpakował jeden oczy prawie mu wypadły z orbit, bo trzymał w rękach dość sporych rozmiarów wibrator z wypustkami...

- Miałem tego nie zobaczyć? - zapytał blondyn a chłopak pisnął głośno, bo nie spodziewał się tego, że Alfa stanie w drzwiach.

- T-To jednak nie do mnie, Yui musiał pomylić adres wysyłki... - próbował się wytłumaczyć.

- Yhym - blondyn przysiadł przy nim na podłodze i sięgnął po piżamę. - Wątpie, by to był rozmiar Yuiego, chyba, że to Kirishima miałby się w to zmieścić... Chociaż nie sądzę. Jednak na tobie będzie leżało to idealnie. - przyjrzał się koronce i spojrzał na chłopaka.

- M-mówiłem, że nie chce... ale on uznał, że na wyspie muszę coś na siebie narzucić, bym nie leżał nago na tym stole kiedy on... - jęknął czerwony. - Ale nie chciałem zabawek! na prawde! - zaczął się tłumaczyć. - Nie wiem czemu je zamówił, jest mi z tobą dobrze, nie muszę kończyć z zabawkami i ja ... - mówił szybko, ale Alfa mu przerwał, zasłaniając mu usta.

- Wiem, że jest ci dobrze, ale Yui uznał, że zawsze może być lepiej - parsknął cicho.

- N-Nie jesteś zły? Nie będę ich używać, obiecuje! - przygryzł wargę.

- Będę zły jak będą nie używane. Kochanie, te zabawki ... musisz przetestować. Pomogę ci, to z pewnością, ale jak mnie nie będzie obok a ty będziesz potrzebował zaspokojenia, to będą mogły mnie chwilowo zastąpić. - oznajmił. - Jestem zwolennikiem używania zabawek w sypialni. To potęguje doznania.

- N-Na prawdę? - zasłonił twarz dłońmi. Zachowywał się teraz jak zawstydzony dzieciak, a nie jak dorosły mężczyzna, ale nigdy o tym nie myślał i jakoś ta wizja go stresowała.

- Oczywiście. - oznajmił. - Idź się wykąpać. A ja zobaczę co ten twój Yui nam przysłał. Zamierzam ci tym sprawić ogrom przyjemności. - pocałował go w dłonie na twarzy, a ten niepewnie się na niego spojrzał.

- D-dobrze - szepnął cichutko i po chwili się podniósł, by iść do łazienki. Musiał się wykąpać, zrobić lewatywę i pomyśleć o tym jak nie spalić się ze wstydu. Zabrał ze sobą telefon chcąc wysłać wiadomość przyjacielowi i nakrzyczeć na niego milionem emotikonek.

Katsuki oglądał każdą zabawkę i piżamę. Miał już ulubioną nawet. Właśnie tą i dopasowane do niej koronkowe majtki, podrzucił Izuku do łazienki. Ten nawet nie zdawał sobie sprawy, że był podglądany, bo właśnie nalewał sobie wody do wanny i szperał w koszyczku szukając maszynki. Blondyn nie zamierzał mu przeszkadzać, bo sam musiał się umyć. Pomyślał jeszcze o tym, by zmienić pościel i zrobić klimacik. Przygotował wino, jakąś przekąskę, oraz projektor, by wyświetlić na ścianie sypialni kominek z trzaskającym ogniem i nastrojową muzyczką. Założył dresy, tors zostawiając goły i przygotował pudełko z zabawkami, które zamierzał użyć. Gdy Izuku wszedł do sypialni w szlafroku, to od razu dostał lampkę wina, oczywiście ulubionego.

- Wiesz... Założyłem tą piżamę, ale... ja chyba... dziś nie mam ochoty na seks - szepnęła Omega cicho, siadając na łóżku. - Boli mnie brzuch po tym jedzeniu na mieście. Nie wiem czemu... bardzo bym chciał z tobą kochać, uwielbiam to... myślałem, że ten brzuch mi przejdzie, ale on boli coraz bardziej... przepraszam... - patrzył w pościel trzymając w ręku wino, które dostał. Blondyn podniósł jego podbródek do góry i dał mu buziaka. Powolnego ale krótkiego.

- Brzmisz jakbyś błagał bym nie brał cię wbrew twej woli, Izuku - mruknął cicho. - Nigdy cię nie zmuszę do seksu, gdy będziesz się źle czuł. - oznajmił a ten przygryzł wargę.

- Dziękuję - szepnął I wtulił się w niego mocno. - Jesteś wyrozumiały. A wiem że bardzo chcesz, od tygodnia mnie dotykałeś I...

- Oj cicho już. - mruknął. - I przygarnął go do uścisku.- Chcesz się położyć?

- N-Nie... tak właściwie... pomyślałem, że może... Może bym spróbował ci zrobić ... loda - ostatnie słowa chłopak wyszeptał kulac sie z zawstydzenia tak cicho, że ledwo dało sie to usłyszeć. Katsukiemu oczy rozbłysły I na twarzy pojawił się uśmieszek.

- Nawet nie wiesz jaki to zaszczyt - oznajmił całując go w usta z szerokim uśmiechem.

Opiekun (BAKUDEKU)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz