*55*

533 41 17
                                        

Izuku wstał rano na totalnym kacu.  Nie miał pojęcia która jest godzina i jaką ilość alkoholu wypił, ale wiedział jedno, więcej się to nie powtórzy. Słyszał, że ktoś stuka garnkami  w kuchni, więc postanowił się podnieść. Wyczołgał się spod kołdry i powoli podniósł się do siadu, a potem wstał na nogi a silny ból głowy go zaatakował tak, że musiał złapać się za głowę.  Ruszył powoli do kuchni, ale musiał się przytrzymać i najpierw powoli otworzył drzwi, przyzwyczaił oczy do jasnego pomieszczenia i dopiero wyszedł. 

- Cześć skarbeńku - Yui zaświergotał do niego uśmiechając się szeroko. - Jak tam? Wyspałeś się śpioszku?

- Która godzina? - zignorował jego pytanie ale ten nie był o to zły.

- Trzynasta. Katsuki z Kirim są w klinice, niedługo będą wracać. Zrobię Ci kawę, coś na kaca i jedzonko  - oznajmił spokojnie a ten skinął głową,  łapiąc się za nią bo bolała niemiłosiernie. Po wypiciu kawy i elektrolitów czuł się dużo lepiej, ale mimo leków głowa dalej pękała.

- Czuje się okropnie - wymamrotał cicho a ten pokiwał głową delikatnie.

- Cóż, pewnie też dlatego, że przywaliłeś w prysznic jak wychodziłeś spod niego i masz siniaka na czole.

-  Co mam? - zapytał unosząc brew a ten zachichotał I pokazał mu podgląd w telefonie. - Jak ja to sobie zrobiłem?!

- Poszedłeś do łazienki pomacać Katsukiego jak się mył i potem słyszałem tylko uderzenie w szybę i jego śmiech, więc mogę sie tylko domyślać - parsknął. Chłopak jęknął z rozpaczy, bo jego własne zachowanie wydawało mu się nieprawdopodobne. 

Blondyn wszedł do mieszkania,  czując, że jak zejdą z niego przeciwbólowe to bedzie kwiczał. Tak, bolały go jaja. Kirishima wszedł zaraz za nim i przywitał sie głośno. Czerwonooki mruknął tylko cicho i usiadł na kanapę starając zrobić to tak by nie tknąć jaj materiałem luźnych dresów. 

- Hej - Izu musnął jego policzek a ten oddał ten gest. - Dobrze się czujesz? - zapytał a ten westchnął I pokręcił głową.

- Bolą mnie jak cholera - burknął jedynie.

- Zrobiliśmy z Yui obiad, masz ochotę? - zapytał cicho gładząc delikatnie go po ramieniu. Uzyskał skinienie głowy więc przygryzł wargę i ruszył do kuchni. Obserwował go trochę z boku, bo nie wiedział jak ma się zachować, czy mężczyzna w ogóle chciał jego towarzystwa gdy cierpiał. Zjedli i pożegnali przyjaciół, bo ci swierdzili, że juz czas wracać do domu.

- Deku. Chodz tu do mnie - Katsuki wyciągnął rękę do niego a ten przyjął ją i usiadł powoli obok niego. - Czemu jesteś taki wycofany?

- Boli cię i nie wiem jak mam się zachować - szepnął I musnął jego policzek. - Co chcesz robić?

- Obejrzyjmy sobie coś i poprzytulaj się do mnie - poprosił a ten sie zgodził biorąc pilot do ręki i włączając TV - Dostałem zwolnienie lekarskie na kilka dni, więc spędzimy ten czas robiąc coś co pozwoli nam się zrelaksować. - oznajmił a ten się zgodził kładąc głowę na jego ramieniu i przymykając oczy.

****
Katsuki już następnego dnia, był w stanie normalnie funkcjonować. Bolało go, ale do zniesienia. Siedział też cały dzień nago, okryty jedynie szlafrokiem, aby jak najmniej uciskać i drażnić okolice krocza. Po południu już zrobił obiad i wyprzytulał Omegę całując jego szyję i ramiona co spotkało sie ze śmiechem. Izu zaproponował, że zaproszą Yui, by mogli zagrać w planszówki, Katsuki się zgodził więc gdy dzwonił od razu ostrzegł przyjaciela, ze blondyn bedzie siedział w szlafroku, na co ten zaśmiał się i obiecał nie patrzeć  poniżej pasa na niego w razie co. Nie było zaskoczenia, że Kirishima też do nich dołączył gdy tylko skończył pracę i przyłączył się do gry w planszówkę. 

- Cieszę się, że spędzamy tyle czasu razem. Uwielbiam wasze towarzystwo - rzekł Izuku podając przyjacielowi sok, plus leki dla ukochanego, ten jedynie uniósł kącik do niego, bo w jego myślach było co innego.  Czy obmyślał w jakich pozycjach go będzie brał i co będzie z nim robić? Oj tak. Miał ochotę go już dopaść, ale minęło jeszcze za mało czasu od operacji.

- Ja też! Nie siedzę już sam - Yui uśmiechnął się i napił soku. - Może pomyślimy o jakiś wspólnym wyjsciu gdzieś? Może jakaś knajpka, albo kino? - zapytał.

- Dawno nigdzie nie byliśmy faktycznie. - Kiri przytaknął. - Może wyskoczymy do tego nowego centrum gier?

- Nowego centrum? - Katsuki zainteresował się, tematem odrywając się od swoich myśli.

- Przegapiłeś? Wczoraj było otwarcie! - oznajmił a ten uniósł brew. Kiri wziął telefon i usiadł obok kumpla, pokazując mu zdjęcia i pokazując stronę centrum. Omegi najpierw spojrzały na mężczyzn, potem na siebie i cicho parsknęły.

- Już przepadli - oznajmił blondynek I poklepał miejsce obok siebie. - My zajmiemy się w tym czasie przeglądaniem czegoś ładnego i przydatnego. - parsknął a Izuku usiadł obok. Zaczęli od wyprawki, bo dalej Omega się wahała co do wyborów, a potem przeszli do bielizny. Finalnie skończyli przeglądając szafę Deku.

-Nie masz nic co się nadaje. - stwierdził spokojnie chłopak gdy przekopywał się przez ubrania. - Nawet jednego satynowego szlafroku, serio? Czym ty go zachęcasz?

- Nie musiałem do tej pory... On nie potrzebuje zachęcenia...

- Każdy Alfa potrzebuje - stwierdził I usiadł na łóżku,  wskazał laptopa. - Podaj kochanie, musimy dbać o twoje życie łóżkowe. Bielizna przyda się nie tylko na wyspie, ale i w życiu codziennym. - oznajmił.

- Czy ty chcesz mi zamówić kolejne ciuszki? - zapytał, a ten skinął głową.

- I zabawki - uśmiechnął się poruszając brwiami sugestywnie. - Bo ty jesteś zbyt nieśmiały aby to zrobić. - wzruszył ramionami. - Siadaj i opowiadaj co lubisz jak z tobą robi.

-C-Co?

- Kochanie, każdy ma ulubione momenty  i mniej ulubione. Chcemy podkręcić te, które Ci się podobają byś mógł czerpać z tego jeszcze większą przyjemność.

- Jesteś szalony...

- Dla Katsukiego i jego uciechy też coś zamówimy. W końcu on płaci - parsknął a zielonooki zmarszczył brwi. - No co? Pójdę do niego powiem by dał mi kartę, bo dla niego też tu coś jest - wzruszył ramionami a zielonooki zasłonił oczy dłonią.

- Jesteś niereformowalny...

- Wiem! - blondynek się zaśmiał głośno i zaczął przeglądać ofertę sklepu z bielizną.





Przywitajcie ze mną i świeżym rozdziałem nowy rok!

Dzień dobry 2026!

Macie jakieś postanowienia noworoczne? Pochwalcie się ;*

Opiekun (BAKUDEKU)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz