*62*

276 24 7
                                        

Blondynek zjadł kolację, oczywiście dzieląc się z ukochanym, bo ten chciał spróbować. Jednak ryż był tak ostry, że Izu szybko z niego zrezygnował i podziękował. Siedzieli obok siebie, czekając na Kirishimę i cicho rozmawiając o Aloisie i tym co mówił na spotkaniu. Przedyskutowali sobie kilka kwestii, oraz uzgodnili, że Katsuki będzie trzymał pistolet w małym sejfie w sypialni aby broń boże nikt nie wiedział o jego istnieniu w tym domu.
Kiri przyjechał jakoś godzinkę po powrocie Katsukiego, przepraszał, że przeciągnęło mu się. Zaspany Yui wyprzytulał jeszcze przyjaciela i wtulając się w swojego Alfę wyszedł włócząc nogami.

- Czas wziąć tabletkę? - zapytał cicho Izu, a ten pogłaskał go po policzku.

- Nie chcesz, to nie musisz tego robić. - oznajmił poważnie a ten się wtulił sie jego ciepłą dłoń swoim policzkiem.

- Zrobię to. - oznajmił a ten długo patrzył na ukochanego.

- Dobrze. Poczekaj na mnie, wykąpie się i weźmiesz ją jak wrócę.

- Nie. Wezmę teraz. Musi mieć czas by zacząć działać. - oznajmił a ten się zgodził. Patrzył jak chłopak popija tabletkę wodą i siada na kanapie nie wiedząc czego ma się spodziewać. - Idź. Tylko wróc szybko, nie wiem ile to będzie trwało. - oznajmił a ten pokiwał głową i szybko poszedł załatwić co potrzebował. Izu patrzył przez chwilę na jego plecy, by potem wstać z kanapy i udać sie do sypialni. Zdjął pościel aby założyć satynowe ślizgie prześcieradło, uwielbiał się w nim wić podczas rui więc domyślał się, że podczas seksu z tabletką też tak będzie.
Zrobiło mu się ciepło, ale nie miał pojęcia czy przez specyfik, czy może zgrzał się przez aktywność. Odpalił klimatyzację w sypialni, bo wolał jak jest chłodno podczas seksu. Położył się na łóżku wtulając w chłodny materiał i westchnął z ulgi. Usłyszał swoje imię, nie wiedział, czy mu się przesłyszało, ale nie zamierzał otwierać na razie oczu. Zapach jego Alfy, która musiała być blisko, doprowadzał go do szaleństwa. Tak dobrze mu było, gdy otulał go z każdej strony.
Przeszedł go dreszcz, gdy poczuł delikatny dotyk na ramieniu. Cicho sapnął i uchylił powieki spogladając na ukochanego.

- Myślałem, że zasnęłeś. Nie odezwałeś się jak zawołałem. - oznajmił blondyn, a zielonooki przygryzł wargę nie kogąc odciągnąć wzroku od jego sylwetki. - Dobrze się czujesz? - zapytał a ten nie odpowiedział, tylko wyciagnął rękę aby pomacać jego umięśniony brzuch. Był w samych bokserkach, więc Omega podniosła się delikatnie, by połączyć ich usta i wsunęła dłoń w jego majtki, aby wyciągnać przyrodzenie.

- Jest taki duży... - szepnął prosto w wargi Alfy, a Katsukiemu normalnie drgnął od tego tonu. - Lubię jak wsadzasz go bez opamiętania... i trzymasz mocno, bym nie uciekł. - wyszeptał, a ten złapał go za nadgarstki i powalił na łóżko, bo jego serucho zaczeło galop. Omega wydzielała feromony, które sprawiały, że blondynowi ciężko było się powstrzymać przed dotykaniem go.

- Masz ochotę na coś konkretnego? - zapytał a ten pokiwał głową.

- Na ciebie - odpowiedział, a Katsuki zaśmiał się podnosząc się by usiąść na piętach. Izu podniósł się z posłania i ściągnął swoją koszulke i przylgnął do niego. - Nie śmiej się, wiesz jak mi gorąco w środku? Chce aby twój kutas też poczuł ten gorąc - szepnał i musnął jego szyję potem ramię, a na sam koniec złapał za penisa, bo ten był już na zewnątrz i był twardy. Tak, po pewnie przez feromony Omegi. - Zdejmij. Chce cię podziwiać - szepnął, a Katsuki domyślając się, że chodzi o bokserki, wykonał prośbę stając na łóżku. Izuku, który na nim klęczał oblizał się i nie pozwolił ukochanemu spowrotem usiąść, bo dosłownie napadł na jego penisa. Złapał go tak mocno, że blondyn syknął, bo został nie delikatnie pociągnięty za skórę na nim, a potem przyłożył sobie do policzka patrząc w jego oczy. Widział swojego Alfę, który patrzył na niego z góry, zadrżał przez to, bo był taki dominujący, taki cudowny. Miał ochotę sprawić mu dużo przyjemności, więc spowrotem spojrzał na penisa i polizał po całej długości. Poczuł rękę na włosach więc zamruczał zaczynając obcałowywać całą długość. Gdy delikatnie go przygryzł to ukochany warknął na niego, bo chyba się mu nie spodobało. Izuku zachichotał czując dreszcz na ciele. Wsunął sobie główkę penisa do ust i zassał się na niej obciągając skórkę ponownie tak mocno, że Alfa złapał go za dłoń by go zatrzymać.

- Nie gryź i bądź delikatniejszy- oznajmił poważnie a ten zachichotał po raz kolejny tego wieczoru, wyciągnął język i koniuszkiem, tak bardzo delikatnie przesunął po główce góra dół. - Nie drażnij się ze mną! - Katsuki nie potrafił wytrzymać tego napięcia, szczególnie, że Izu nie był skory do obciągania na codzień.

- Jakże bym śmiał mój Alfo - szepnął chłopak patrząc na niego z dołu, uśmiechając się. - Jest taki duży - mruknął ponownie tego wieczoru i znowu przytulił do niego policzek. - Jestem takim szczęściarzem, że mogę go dotykać... i lizać - przeciągnął zdanie krótką pauzą i znowu pociągnął skórkę w dół, a Katsukiemu puściły nerwy i złapał jego dłonie za nadgarstki, bo znowu zabolało.

- Chcesz go ssać to bez dotykania - warknął trzymając mu ręce tak mocno, że ten stęknął.

- Już zabieram się do pracy. - zachichotał chłopak i wyciągnął język by go polizać. Patrzył na niego z dołu, czuł jak mężczyzna drży na ciele. Musiało mu się podobać, że Omega nie może się ruszyć trzymana przez niego i jedyne co może robić, to ssać mu penisa.

- Izuku! Bez gryzienia! - blondyn znowu warknął na niego a ten znowu wydał z siebie chichot.

- Zmuś mnie - szepnął tylko, a Alfa nie wytrzymują tego napięcia puścił mu nadgarstki i złapał jego głowę trzymając ją nieruchomo, by móc wsadzić w jego usta swojego penisa. Zielonooki jakby tylko na to czekał, bo gdy ten go zrobił to zaczął poruszać głową i manewrować językiem, by sprawić mu przyjemność. Słychać było mlaskanie a także czasem jak Izu się krztusi przez jego rozmiar i impet obciągania. Katsuki ochylił głowę będąc po prostu w niebie. Nie sądził, że Izuku, mimo braku doświadczenia będzie taki chętny i obeznany w tym co robił. Pewnie naczytał się tego na różnych stronach, a teraz postanowił to wszystko wypróbować i dlatego Alfa był tak rozanielony. Gdy patrzył na niego z dołu, ten wzrok, to wylewające się z niego podniecenie... Boże święty, blondyn był pewien, uzależnił się od tego widoku i będzie go jeszcze bardziej przekonywał, aby ssał mu kutasa na codzień, by patrzył na niego z dołu, by był zdany tylko na niego. Gdy o tym myślał, nie mógł się powstrzymać, zacisnął dłoń na jego kosmykach i pchnął biodrami, tak, by jego przyrodzenie przedarło się do gardła. Słyszał, że Omega się krztusi i czuł jego paznokcie na swoich biodrach, ale był w stanie puścić dopiero w momencie gdy spuścił mu się wprost do gardła. Izuku odskoczył kaszląc głośno, bo przez chwilę nie mogł oddychać i upadł na tyłek, patrząc w górę. Gdy zobaczył w oczach Alfy żółte świecące się prześwity, wiedział doskonale,że doprowadził Katsukiego do szaleństwa.







*Żółte prześwity w oczach emanujące błyskiem oznaczają wyjątkowo duże podniecenie, wręcz zatracenie się w nim zazwyczaj spotykane przy kontakcie seksualnym w trakcie rui, albo dniach Alfy.

Opiekun (BAKUDEKU)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz