Czerwonowłosy Alfa siedział w sali konferencyjnej z kilkoma innymi osobami. Czekał na szefa, bo ten zorganizował spotkanie. Bał się, że dotyczy Aloisa. Szpieg, który chodził za Izuku i Yui był od nich i powiedział, że sprawdzali chłopaków. Najgorsze jest jednak to, że o dziwo, Katsuki się nie zdziwił. Czy to znaczyło, że też ma z tą sprawą coś wspólnego? Mowił, że pracuje nad czymś tajnym i nie może o tym opowiadać, ale nie sądził, że razem siedzieli w tym konkretnym bagnie. Zobaczył przyjaciela, gdy przechodzili razem z Izuku obok salki, aby zaraz potem do niej wejść. Zielonooki nie ukrywał szoku, a blondyn uniósł brew patrząc na niego.
- Nie wiedziałem, że też pracujesz nad tym syfem - czerwonooki gdy usiadł od razu zwrócił się do przyjaciela.
- W końcu to tajna misja - szepnął a ten przyznał mu rację. - Omówimy to po spotkaniu. - obiecał. Przywitał się z Izuku. - A ty co tu robisz? Nie mów, że ciebie też w to wplątali?
- Niestety - szepnął cichutko wtulając się w swojego Alfę. - Uwierz mi też się to nie podoba, ale chce aby to piekło jak najszybciej się skończyło.
- Cieszę się, że jesteście! - oznajmił szef, który wszedł do pomieszczenia. Było w nim aktualnie około piętnastu osób. - Mamy do omówienia kilka ważnych spraw, więc nie będziemy przeciągać. - oznajmił I usiadł. Ekran rozbłysł zaczął mówić przesuwając slajdy.
Wychodziło na to, że Katsuki, Kirishima i jeszcze jeden agent dostali zaproszenie na wyspę. Nie mieli pojęcia co tam się będzie działo, ale musieli być przygotowani na wszystko, więc agencja postanowiła ich że sobą poznać, aby nie było szoku, ani podejrzeń, że akurat ta osoba jest z tą drugą stroną. Mówił o planie przemytu, który planuje Alois i o podstawionych Omegach, które z nimi współpracują, ale nie będą się ujawniać dla ich dobra oraz aby się nie zdemaskować. - Cała kluczowa akcja odbędzie się kiedy będziecie na wyspie. Musicie go tak zająć interesami, pogadankami i wszystkim innym by zapomniał o przemycie który był przed samym wyjazdem, aby nie sprawdzał postępów. Jeżeli nam się uda, odbijemy około stu Omeg. - zwrócił się do trójki przyjaciół. Ci pokiwali głowami. Po około godzinie spotkanie miało się zakończyć, ale Katsuki, Izuku i Kiri zostali poproszeni o zostanie, aby mogli dostać wyposażenie na misję.
- Mamy się jakoś specjalnie przygotować? - zapytał spokojnie blondyn a szef wziął do rąk kawę.
- Dostaniecie wszystko co będzie wam potrzebne w magazynie, po drugiej stronie miasta. Nie trzymamy tego tutaj. Chcę wam powiedzieć jednak o czymś, co musi zostać tajne, nawet przed tym jednym agentem, co też jedzie z wami na wyspę. - oznajmił spokojnie, a ci skinęli głowami.
- Udało nam się namierzyć Agenta 001 - oznajmił I dał im chwilę na przetworzenie. - To mężczyzna, który dziesięć lat temu z nami współpracował. Wyśmienity snajper, szpieg, osoba która idealnie dogadywała się z Aloisem jak mało kto. Od lat prowadzimy jego obserwację, a on dał nam na niego grubą teczkę, ale nigdy nie wyszedł z ukrycia a Alois dalej ma z nim świetne stosunki, tylko myśli, że jest na Islandi i tam działa.
- Agent 001 jest legendą. Zgodził się z nami pracować? - zapytał lekko zszokowany Katsuki.
- Owszem. Pojawi się na wyspie by was wesprzeć. Nie tylko fizycznie ale i mentalnie. - oznajmił spokojnie. Drzwi się otworzyły w idealnym momencie. Weszła przez nie nie wysoka postać, ubrana na czarno w obcisły, przyległy strój. Typowy dla tego Agenta. Na twarzy miał maskę, ale i tak, gdy poczuli jego zapach doskonale wiedzieli kim był. Izuku i Katsuki zastygli z szoku a Kirishima poderwał się do góry.
- Yui?! - wrzasnął a chłopak odsłonił twarz kiwając głową delikatnie. -Chyba sobie żartujesz?! Jak Yui może być tajnym agentem?! Przecież on nawet broni nie umie trzymać! - oznajmił. - Po za tym, jest w ciąży! Nie pozwolę mu pojechać do tych oblechów, gdy nosi moje dziecko! - warknął na szefa a ten patrzył na niego chwilę.
- Usiądź. - poprosił a ten klapnął ciężko. - To jedyna osoba, która ma takie układy z Aloisem, o których nam się nie śniło. Też dostał zaproszenie. Po za tym, zdecydowałem, że będzie wam łatwiej zachować się profesjonalnie, gdy będziecie wiedzieć. - oznajmił. - Yui. Możesz zacząć mówić. - oznajmił spokojnie więc ten usiadł naprzeciw trójki i wskazał ekran.
- Prawdopodobnie na imprezie zostanie podany środek wszystkim Omegom, które wprowadzi ich w stan rui, tylko nie wiem, czy będzie ona sztuczna, czy faktycznie będzie mogło dojść do zapłodnienia. Musicie być na to przygotowani. Jako wieloletni przyjaciel Aloisa, mogę sobie wybrać osobę, z którą spędzę tę noc. Kirishima, przygotuj się na to, że również dostaniesz środek, więc przed dwa dni będziesz myślał tylko i wyłącznie o kopulacji. Oczywiście przed jego zażyciem powinieneś się rzucać i warczeć, bo zostaniesz na tym spotkaniu moją prywatną dziwką i nie bedziesz miał nic do powiedzienia, nawet jako wspólnik Aloisa. - oznajmił poważnie a ten otworzył usta z szoku. - Izuku. Alois wie, że skorzystam z okazji, aby wykorzystać też jakąś Omegę, bo mam do nich słabość. - oznajmił I spojrzał na Katsukiego. - A ty, będziesz musiał udawać, ze ledwie siedzisz, aby pokazać, że jesteś przeciwnikiem tego, że wybrałem sobie akurat twoją. Dzięki temu Midoryia dostanie ochronę i nikt inny nie będzie mógł go tknąć. Alois liczy na show związane z moim pojawieniem się, więc Izuku zostanie wykorzystany publicznie. - oznajmił. Pokazał rozkład willi, oraz opowiedział jak to wyglądało kilka lat wcześniej. - Ja nie będę odurzany niczym, więc nie trzeba martwić się o dziecko. Mam układy, mnie nikt nie skrzywdzi, więc postaram się aby was też nie. - zakończył wypowiedź, a cała trójka siedziała w totalnym szoku nie wydając z siebie żadnego dźwięku. Po pierwsze, wiedzieli co będzie na wyspie, po drugie, było im ciężko uwierzyć, ze Yui był kiedyś tajnym agentem I zamierzał do tego wrócić.
- Nie... Nie pozwalam Ci tam jechać! - oznajmił Kiri podnosząc się. - Nosisz moje dziecko, mam cię w papierach, nie pozwalam Ci! - oznajmił poważnie, a Yui się podniósł z krzesła i pochylił się nad stołem. Opierając się na rękach zaczął mówić powoli i spokojnie
- Nie masz nic do powiedzienia w tym temacie. Nie masz nade mną żadnej władzy. W papierach masz moje fikcyjne nazwisko, które może tak szybko zniknąć jak i ja z twojego życia, Kirishima - oznajmił tak poważnym tonem, ze czerwonowłosego przeszły ciarki strachu po plecach. Był zszokowany, nie potrafił zrozumieć co się dzieje w tym momencie. W głowie słyszał jedynie huk, patrzył na ukochanego chłopaka I nie dowierzał, że to ten sam, który radośnie chichocze na codzień i zachowuje się tak niewinnie... Czy cały ich związek i uwielbienie było kłamstwem? Czy oni... na prawdę byli w sobie zakochani, czy to tylko gra?
Zapraszam do komentowania!
Jak tam rewelację?
Kto się spodziewał, ze Yui będzie tajniakiem? ciekawe co to teraz będzie z relacją Kirishimy i blondyna, co myślicie?
CZYTASZ
Opiekun (BAKUDEKU)
FanfictionKatsuki został porzucony pięć lat temu. Jedyne co mu zostało to jego córeczka, Tei, którą kocha nad życie. W przedszkolu małej, dostrzegł kogo? Deku. Tak, tego chłopaka, którego gnębił większość życia. Właśnie w tym momencie zaczęła się ich wspólna...
