Rozdział 46

1.8K 96 8
                                        

Oficjalnie to najgorszy rozdział, jaki napisałam, ale dodaję bo zaraz zniesiecie jajko.

*

Sophie

Ręka, która przycisnęła mnie mocnej do ciała za mną, sprawiła, że powoli otworzyłam oczy. Rozglądnęłam się zdezorientowana po pomieszczeniu, w którym się znajdowałam. Leżałam na łóżku w nie swojej sypialni. Dreszcz przerażenia, który spłynął po moim ciele, sprawił, że spięłam się niekontrolowanie. Powoli obróciłam się, żeby spojrzeć za siebie. Rozluźniając się nieznacznie, zaczęłam skanować pogrążoną w śnie twarz Nicka. Wspomnienia poprzedniej nocy same zaczęły do mnie napływać. Zapamiętałam wszystko bardzo dokładnie. Wszystkie moje jęki. Wszystkie jego jęki. To jak cudownie się czułam. Jedyne czego nie mogłam sobie przypomnieć to, kiedy zasnęłam. Musiałam być mocno wykończona i nawet nie zauważyłam, kiedy na dobre zamknęłam oczy.

Gdy teraz patrzyłam na mężczyznę wtulonego do mojego boku, nie mogłam uwierzyć, że to ta sama osoba. Wyglądał na tak spokojnego i niegroźnego. Nie mogłam się powstrzymać przed wyciągnięciem ręki i położeniem jej na policzku Wilsona. Gdy tylko to zrobiłam, westchnął głęboko przez sen. Przesunęłam nią wzdłuż jego szczęki i szyi. Zatrzymałam się na umięśnionej klatce piersiowej, zastanawiając się, co ja do cholery zrobię, jak się obudzi. Mogłam teraz wymknąć się i uciec do swojej sypialni. Albo całkiem się wyprowadzić. To była moja pierwsza myśl. Drugą była opcja, w której zostałabym i zachowała się, jak na dorosłą osobę przystało. Oczywiście wybrałam pierwszą. Niestety zdecydowałam się na nią za późno, ponieważ Nick znowu mnie do siebie przyciągnął, układając głowę w zgięciu mojej szyi.

- Albo przestaniesz mnie obmacywać, albo zrobię ci powtórkę z wczoraj. - wychrypiał zaspanym głosem. Dopiero wtedy zrozumiałam, że moja ręka dalej spoczywała na jego torsie. Przez zmianę naszej pozycji, przesunęła się ona na jego brzuch. Mimowolnie przejechałam po krzywiznach jego mięśni. Słowa Nicka i dotyk jego skóry na moim ciele sprawił, że bardzo szybko wróciło do mnie podniecenie, któremu uległam wczoraj. Jemu chyba też odświeżyłam pamięć, ponieważ chłopak wypuścił z siebie urwany oddech.

Czekałam w napięciu na jego ruch. Gdy oparł się na jednej ręce, przekręcając mnie na plecy, wstrzymałam oddech. Spojrzał na mnie spod przymrużonych powiek, po czym powoli pochylił się w moją stronę. Pocałował mnie delikatnie, wysyłając wzdłuż mojego kręgosłupa prąd, który na kilka sekund wyczyścił moją głowę z jakichkolwiek myśli. Kiedy oderwał się ode mnie, spodziewałam się wszystkiego poza tym, że wstanie i zostawi mnie samą.

Obserwowałam, jak nagi podchodzi do drzwi naprzeciwko łóżka. Otworzył je, po czym zamknął za sobą. Skołowana wszystkim podniosłam się do siadu. Usłyszałam szumienie wody za ścianą i dopiero wtedy zauważyłam, że ja również nie miałam na sobie żadnych ubrań. Szybko zakryłam swoje piersi rękoma, jakbym nie znajdowała się sama w pokoju.

Ponownie przeskanowałam pomieszczenie. Gdy spojrzałam na komodę między drzwiami, za którymi zniknął Nick, a tymi na korytarz, odrzuciłam kołdrę i zeszłam z łóżka. Szybko podbiegłam do niej i zaczęłam przeszukiwać każdą szufladę. Gdy w końcu znalazłam tą z koszulkami, chwyciłam pierwszą z brzegu, od razu naciągając ją na siebie. Złapałam jeszcze za czarne bokserki, które również ubrałam.

Westchnęłam, czując się o wiele lepiej. Wiedziałam, że zachowywałam się dziecinnie, w końcu Wilson i tak już zobaczył wszystko, co tylko mógł, ale myśl, że nie będę już całkowicie naga, gdy wyjdzie z łazienki, uspokajała mnie. Odwróciłam się w stronę drzwi na korytarz, walcząc z chęcią ucieczki. Nie wiedziałam, czy byłam gotowa na rozmowę, która czekała na mnie, po powrocie chłopaka. Ustaliliśmy już, że do podejmowania dorosłych decyzji było mi daleko. Mimo tego coś trzymało mnie w miejscu. Nie mogłam zdobyć się na podejście do drzwi i chwycenie za klamkę.

FriableOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz