Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
-No dobrze to może to? -zapytała ekspediatka wskazując na piękną bransoletke (media).
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Łańcuszek bransoletki był bardzo delikatny tak jak dziewczyna której miałem zamiar podarować bransoletkę. -Jest śliczna chce ją kupić-powiedziałem a kobieta wyjęła ją z szklanej szuflady i podeszła z nią do kasy, urwała cenę i włożyła do czarnego pudełeczka na biżuterię. -Zapakować z ozdobą wstążkę i torebkę? -Tak -powiedziałem a kobieta z uśmiechem zapakowała prezent. -Dobrze to razem będzie 129 funtów-powiedziała (583 zł). -Zapłacę kartą -wpisałem pin. -Dziękuję za zakupy niech przyjaciółce się spodoba -powiedziała naciskając słowo przyjaciółce i zachichotała. -Dowiedzenia i dziękuję za radę -powiedziałem i uśmiechnąłem się do kobiety. -Nie ma za co. Dowiedzenia i powodzenia-nie wiedziałem co ma na myśli mówić powodzenia ale już nic nie mówiąc wyszedłem ze sklepu. -Patrzcie to Niall Horan -usłyszałem a do mnie podbiegło pięć dziewczyn. -Cześć możemy zrobić sobie z tobą zdjęcie?- zapytała jedna z nich. -Jasne -zrobiły sobie ze mną zdjęcia i przytuliłem każdą z nich. -Niall ?-jak wszystkie odeszły jedna się odezwała. -Tak ? - Czy Ty jesteś z siostrą Harrego ? -Ja nie -powiedziałem zdziwiony jej pytaniem. -Ale nawet jeżeli będziesz chciał z nią być to nie możesz się przejmować co powiedzą inni bo nigdy nie będziesz szczęśliwy. A ja wiem że to dla niej zrobiłeś sobie przerwę. -Nie wiem skąd wiesz tak dużo ale bardzo mi pomogłaś i na następny koncert po przerwie masz wejścia VIP-dziewczyna podała mi swój adres e-mail i imię bym mógł jej wysłać bilet i wejściówkę. -Dziękuję -przytuliła mnie i poszła dalej na zakupy. -halo Harry? -Hej mam już pomysł na imprezę. -Jaki ? -Tak zatrzymacie się w Miami od 19 do 22 po urodzinach a potem pojedziecie gdzie tam sobie chcecie ok? -Ok tylko jak ma wyglądać impreza ? -Będą neonowe farby wszędzie dużo alkoholu i przejdziemy że wszystkimi znajomymi czyli Jake, Liam, Louis, Kate, Madi i jeszcze parę innych osób impreza zacznie się o 22:30 dokładnie masz ją przeprowadzić o tej godzinie adres masz w sms ok? -Ok dzięki za pomoc a ja mam dla niej jeszcze jedyną niespodziankę. -No dobra. Wróciłem do hotelu i zapukałem do drzwi pokoju Case która po chwili otworzyła. -O w końcu czemu tak długo wiesz jak mi się samej nudziło. -No dobrze to gdzie idziemy ? -Z tobą wszystko ok ? -A co ? -Dziś się nigdzie nie ruszam dziś robimy maraton filmowy każdy wybiera po dwa filmy na razie ok? -No oczywiście że się zgadzam- ja wybierałem na swoim laptopie a ona na swoim. Ja wybrałem obecność 1 i psychoze.
Casandra POV Mieliśmy wybrać filmy dla nas oboje więc ja wybrałam list do Juli i Pamiętnik. -To co masz ?-zapytał mnie blondyn. -Mam -powiedziałam z uśmiechem. -To co tam masz -wymieniliśmy się komputerami. -Nie proszę tylko nie to. -Nie chce tego Niall -powiedzieliśmy w tym samym czasie. -To zróbmy tak ty oglądasz ze mną Horror a ja z tobą te romansidła. -No dobra -powiedziałam wiedząc że boję się takich filmów. -To zaczynamy od mojego -wykrzyczał blondyn. -Czemu Twój ? -Bo mam większego -zaśmiał się. -A ja nie mam w cale-powiedziałam oburzona. -No właśnie. -Yyyyyy CHŁOPCY! !! -YYYYYY DZIEWCZYNY - zaśmiał się chłopak. -Nie gadaj tylko puszczaj-chłopak włączył film. Na początku było naprawę spokojnie ale nagle coś wyskoczyło a ja zaczęłam krzyczeć, a blondyn śmieć. Wtuliłam się w pierś blondyna zamykając oczy by nie widzieć telewizora. Oglądaliśmy jeszcze jakieś do pierwszej w nocy. Leżałam cały czas wtulona w piersi blondyna aż w końcu zasnęłam .
Niall POV Dziewczyny oddech się uspokoił czyli zasnęła. Przykryłem nas kołdrą i sam zasnąłem. -NIALL TY ZBOCZEŃCU -obudził mnie krzyk dziewczyny. Otworzyłem szybko oczy i zobaczyłem dziewczynę owiniętą kołdrą. Było widać jej tylko ramiona-JAK MOGŁEŚ -nie wiedziałem co się dzieje, nie pamiętam żeby wczoraj doszło do czegoś przecież nawet nie jesteśmy w związku. -Ale ja nic nie pamiętam. -Nie pamiętasz -krzyczała dziewczyna. -Naprawdę -broniłem się. -Nienawidzę Cię jak mogłeś. -Nie wiem co... -dziewczyna mi przerwała bo zaczęła się głośno śmiać i zrzuciła kołdrę pod którą miała sukienkę bez ramiączek- Jezu ale się wystraszyłem. -Jezu serio w to uwierzyłeś-śmiała dalej dziewczyna. -Casandra Styles jak mogłaś nabrać tak Nialla Horana. -Też Cię kocham -przeszły mnie ciarki, dziewczyn podbiegła do mnie całując mnie w policzek i uciekając. -Załapię Cię -zacząłem gonić dziewczynę. Wiedziałem że ma straszne gilgotki. -Aaaaaa-wybiegła z hotelowego pokoju a ja za nią. -Mam Cię -złapałem ją na środku korytarza i nachyliłem się nad leżąca na ziemi dziewczyną i zacząłem ją gilgotać. -AAAA Niall przestań aaaa-krzyczała. -A co będę miał z tego jak przestanę? -Moją wdzięczność -uśmiechnęła się dziewczyna. -Nie na to się nie zgadzam. -Buzi ? -No ewentualnie- wskazałem na mój policzek by dziewczyna pocałowała. Jej ciepłe wargi musneły mój policzek a mnie dreszcz przeszedł. -A teraz puść -wstałem z dziewczyny i szybko pomogłem wstać jej. Wytłumaczyłem dziewczynie kiedy jedziemy do Miami a ona była bardzo zadowolona.
21 sierpień urodziny Casandry MIAMI Wstałem wcześnie rano i po cichu szedłem do łazienki by nie obudzić Case. Po porannej toalecie zamówiłem śniadanie do pokoju. -Wstawaj -obudziłem dziewczynę która przetarła delikatnie oczy i lekko zaziewała. -Cześć Niall. -Dzień dobry wszystkiego najlepszego księżniczko -powiedziałem i podałem dziewczynie talerz z jej ulubionymi naleśnikami. -Smacznego -życzyła mi. -Nawzajem. Po zjedzeniu śniadania powiedziałem dziewczynie by się ubrała dosyć ładnie bo idziemy w wyjątkowe miejsce.
Casandra POV Codziennie prawie dostawałam sms od tego anonima ale się tym nie przejmowałam. Po wykonaniu porannej toalety i ubraniu się w (media). Ubrałam do tego czarne klasyczne szpilki i zakręciłam delikatnie włosy.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Gotowa ? Jest już 17:00 zaraz się spóźnimy. -Gotowa-powiedziałam poprawiając oczy. -Ile możesz siedzieć w łazie...-wyszłam z łazienki a chłopak zaniemówił-Wow ale ślicznie wyglądasz. -Na Ciebie też nie mogę narzekać -był ubrany w czarne rurki i tutkusowo-miętowy T-shert i czarną marynarkę wyglądał naprawdę dobrze. -Chodź -załapałam tylko czarną torebkę i wyszliśmy-czeka na nas taksówka. -Ok a gdzie jedziemy ? -Niespodzianka. -Och Niall-powiedziałam proszącym głosem. -Nie -powiedział a po jakiś 20 minutach samochód się zatrzymał. -To Tu-powiedział a ja przyczepiłam się do szyby. -Czemu zatrzymaliśmy się na parkingu ? -Zobaczysz. -Och-już nie dokończyłam bo zobaczyłam ...