9

525 18 3
                                        

-Och- już nie dokończyłam bo zobaczyłam ogromny plakat z twarzą mojego ulubionego piosenkarza Eda-Niall James Horan od dziś jesteś moim ulubionym chłopakiem kocham Cię.

Niall POV
-...Kocham Cię -dziewczyna przytuliła się do mnie i szybko pocałowała w usta i wyszła z taksówki biegnąc do drzwi gdzie stały już inne fanki.
-Księżniczko my wchodzimy innymi drzwiami-dziewczyna tylko przytaknęła. Szła obok mnie całą w skowronkach. Przeszliśmy do drzwi gdzie stał ochroniarz.
-Niall Horan -powiedziałem a mężczyzna tylko spojrzał na mnie i obejrzał się w koło i otworzył nam drzwi. Przepuściłem dziewczynę w drzwiach i weszliśmy w głąb areny.
-Zaraz zaczyna się chodźmy szybciej-pośpieszała mnie blondynka.
-Dobrze-doszliśmy do naszych miejsc przy samej scanie.
-Mamy miejsca przy scenie !!!
-Spokojnie -powiedziałem a dziewczyna przeprosiła wzrokiem. Po dwudziestu minutach arena była pełna a światła zgasły a rudowłosy wyszedł na scenę.
Po wszystkich piosenkach był czas na ostatnią.
-Dobra kochani ta piosenka jest dla jednej dziewczyn która jest oczkiem w głowie mojego kumpla i ma dziś osiemnaste urodziny. Case wszystkiego najlepszego kochanie, chodź tu do mnie- chłopak wyciągnął rękę w stronę blondynki. Przełożyłem dziewczyna przez barierki a Ed wciągnął ją na scenę i zaczął dla niej śpiewać jak ulubioną piosenkę i z nią tańczył. Widziałem jak po policzkach Case spływają łzy. Nagle Ed podał dziewczynie zapasowy mikrofon by zaśpiewała. Dziewczyna chwyciła urządzenie i dokończyła piosenkę. Nie wiedziałem że tak ładnie śpiewa.
Po koncercie wyszliśmy i poszliśmy pieszo w stronę klubu w którym mieliśmy się spotkać z resztą.
-Dziękuję Niall -powiedziała dziewczyna zatrzymując się i patrząc mi w oczy swoimi pięknymi zielonymi-to było spełnienie moich marzeń.
-To moje zdanie je spełniać.
-Kiedyś ja spełnie twoje- "to Ty jesteś moim marzeniem " pomyślałem.
-Dobrze ale zamknij oczy -dziewczyn posłusznie zamknęła oczy.

Casnadra POV
-To moje zadanie je spełniać.
-Kiedyś na spłnie twoje -no Ty jesteś spełnieniem moich.
-Dobrze ale zamknij oczy-posłusznie zamknęłam-Już otwórz- otworzyłam oczy i ujrzałam czarne pudełeczko-proszę -wzięłam i delikatnie otworzyłam, w środku była przepiękna złota bransoletka z serduszkiem na którym było wygrawerowane " And you can stay with me forever"
-Niall Boże jaka piękna -rzuciłam się na blondyna. Ten cytat był cytatem Eda.
-Cieszę się że Ci się podoba.
Po 20 min dotarliśmy do klubu.
-Może na urodzinowego shota.
-No dobrze -weszliśmy do klubu a tam było cicho-Niall...
-Niech żyje Case!!- za fotelów, kanap, barku i innych rzeczy wyskoczyli moi przyjaciele.
-O Boże kocham Was -krzyknęłam. Wszyscy do mnie podchodzili dawali prezenty, składali życzenia.
-Siostra jesteś już pełnoletnia więc nie upijaj się zbyt często i to prezent ode mnie - podał mi małe różowe pudełeczko, które od razu otworzyłam w środku był mały kluczyk a obok niego karteczka z adresem- niech twoja dorosłość zacznie się w twoim nowym mieszkaniu które jest urządzone tak jak marzyłaś.
-Dziękuję Kocham Cię bracie.
-A ja Ciebie siostra i jeszcze jedno za mną można pogadać o wszystkim kiedy chcesz i gdzie chcesz.
-Wiem- ucałowałam brata który szybko uciekł a do mnie przeszedł Jake.
-Moja Case proszę to od najlepszego przyjaciela.
-Liam mi już dawał prezent -zażartowałam.
-Dobra odpakuj -odpakowałam prezent i w środku były moje wymarzone szpilki (media) o których zawsze marzyłam.

-Dobra odpakuj -odpakowałam prezent i w środku były moje wymarzone szpilki (media) o których zawsze marzyłam

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Rzuciłam się na bruneta i zaczęłam Ci całować i twarzy. Te szpilki było moim marzeniem.
-Kocham Cię - przytuliłam go jeszcze ale po chwil odepchnął go Louis i wręczył mi prezent.
-To jak by Ci Niall nie wystarczył-wiedziałam co jest w środku nawet nie zaglądając.
Dostałam naprawdę bardzo dużo prezentów.
-TERAZ CZAS NA NEON-krzyknął Harry przez mikrofon i każdy był malowany po twarzy,rękach czy nogach farbą neonową.
Po następnej godzinie imprezy podszedł do mnie Zayn który był na moich urodzinach ponieważ wcześniej przed jego odejściem się znaliśmy jako jedyny w tedy członek zespołu znał mnie więc przyszedł.
-Cześć Case to ode mnie -podał mi zieloną siateczkę do której od razu zajrzałam. Była w niej czarowna koronkowa bielizna-nie pytaj skąd znałem rozmiar.
-Wolę nie wiedzieć ale jest piękna.

Niall POV
Było już dawno po trzeciej w nocy ale impreza trwała w najlepsze ja tańczyłem bardzo dużo z Case ale nie tylko też z Harrym, Louisem i paroma dziewczynami.
-Niall pójdziesz ze mną zamówić drinka?-zapytała Case.
-Tak jasne - poszliśmy do baru gdy dziewczyny telefon zawibrował. Spojrzała nie pewnie w ekran i na jej skóra pojawiły się ciarki.
-Co się stało ?
-Nie nic to życzenia spóźnione.
-No dobra.
Wszyscy zaczęliśmy się zbierać. Dziewczyna miała problem z zabraniem prezentów więc trochę dała Harremu by zabrał do domu a te które chciała wzięła sama.
-Ale bolą mnie nogi od tych szpilek.
-Chodź wezmę Cię na ręce.
-Nie nie chce -zdjęła buty i szła na boso do taksówki chwiejąc się od ilości alkoholu-To był najlepszy wieczór mojego życia dzięki tobie więc dziękuję-powiedziałam całując mnie w policzek. Zapłaciłem należną cenę kierowcy i wysiedliśmy z auta, w sumie to ja wsiadłem z dziewczyną na rękach. Wszedłem do naszego apartamentu ( Tak tym razem mamy wspólny z dużym łóżkiem ale to tylko dla tego że nie było wolnych innych pokoi). Buty dziewczyny położyłem na podłodze a ją delikatnie na łóżku. Rozpiąłem jej sukienkę starając się na patrząc na jej zgrabne ciało. Nie wiedząc gdzie dziewczyna ma piżama wziąłem mój biały T-shert i ubrałem w niego dziewczynę, włożyłem pod bluzkę ręce i rozpiłem zapięcie od stanika, (musi być nie wygodnie w takim czymś spać) po czym go zdjąłem i położyłem na walizce blondynki.
Przykryłem ją kołdra a na stoliku nocnym położyłem tabletki przeciwbólowe i butelkę wody i sam położyłem się na drugiej stronie łóżka i przykryłem się kołdrą.
-Dobranoc księżniczko -powiedziałem szeptem do śpiącej dziewczyny.
-Przytul mnie -usłyszałem szept dziewczyny. Przytuliłem dziewczynę na łyżeczkę i po chwili zasnąłem.

Casandra POV
Obudziłam się rano z ogromnym bólem głowy.
-Aaa-to był pierwszy dźwięk wydobyty z moich ust. Podniosłam się i poszłam do łazienki spojrzałam w moje lustrzane odbicie. Wyglądam jak siedem nieszczęść. Zaczęłam się rozbierać by wejść pod prysznic, ale gdy zdejmowałam dolną część mojej bielizny okazało się że jest cała w krwi.
-Super jeszcze to -oczywiście musiałam dostać okresu.
Po szybkim prysznicu otworzyłam drzwi by zobaczyć czy Niall dalej śpi ale blondyn nadal słodko pochrapuję. Ubrałam się i nagle poczułam jak podchodzi mi do gardła wszystko z wczoraj, podbiegłam do toalety i upadłam na kolana i zaczęłam wymiotować po chwili moje włosy uniosły się a na moich plecach poczułam ciepły dotyk.
-Spokojnie - usłyszałam spokojny głos zaspanego jeszcze blondyna.

****
Karolina

I'm a princess, but without the prince~Niall HoranOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz