Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
-Czemu nie chciałaś nas wcześniej poznać ? - Nie lubiłam was. -Czemu ? Nie znałaś nas przecież. - No tak ale zawsze czułam że zabieracie mi brata. -Ale dlaczego ? -Zapewne wiesz że nasz ojciec od nas odszedł? -Tak wiem Harry wspominał. -No właśnie. Harry był i jest dla mnie czasmi jak ojciec, a wy...- blondyn mi przerwał. -A my ci go tak jak by zabieraliśmy. -Dokładnie, a bałam się utraty kolejnej osoby. -Case my ci go nigdy nie zabierzemy. To właśnie Ciebie kocha. - Teraz już wiem -mówię a blondyn się zatrzymuje- co sie stało ? - Jesteśmy - mówi a ja patrzę przed siebie. -Na pewno nie chcesz zostać ? - Na pewno. Dobranoc Case-mówi i całuje czubek mojej głowy. -Branoc Niall - mówi i przytulam chłopaka. Naciskam klamkę i pcham delikatnie drzwi, odwracam się a chłopak tylko patrzy na mnie z uśmiechem. Weszłam cicho do domu upewnijąc się czy zamknęłam drzwi. Po wykonianiu wieczornej toalety położyłam się do łóżka myśląc o tym co miało miejsce jakiś czas temu. -To było coś niezwykłego - mówię sama do siebie a mój telefon wibruje. OD: Niall 😚😂 Dobranoc ☺😚 Usmiechnełam się do siebie i szybko odpisałam. DO: Niall😚😂 BRANOC ❤ Po chwili zasnełam. Rano obudził mnie budzik. -9:30 i kurwa muszę się jeszcze spakować - krzycze sama do siebie i biegnę do łazienki by wykonać poranną toaletę. Po 10 minutach zaczęłam się pakować. -Case chodź na śniadanie -krzyczy mama gdy dopinam walizkę. Szybko się ubrałam w (media) i zeszłam na dół.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- Mamo nie zdążę zjeść musze juz iść. Harry miał mnie zawieść- mówię. -Harry powiedział że nie da rady ten Niall przyjedzie po Ciebie. -O ok- mówię i biorę łyka soku pomarańczowego. -Chyba już przyjechał-mówi mama patrząc przez okno. - Tak to on idę otworzyć - powiedziałam i pobiegłam do drzwi- hej -otworzyłam drzwi blondynowi który właśnie miał zapukać. -Cześć -mówi lekko zdziwiony. -hej hej- pocałowałam szybko blondyna w policzek i pobiegłam po walizkę i torebkę-gotowa. -Ok to idziemy . -Tylko pożegnam się z mamą-pobiegłam do kuchni przytuliłam mamę- papa kocham Cię. -Ja Ciebie też i powodzenia-mówi i całuje mnie mnie czoło a ja biegnę do Nialla. -Papa mamo, możemy iść - mówię na co chłopak co tylko uśmiecha i bierze moją walizkę i wkłada ją do auta. Dojechaliśmy na lotnisko w 20 minut. Szybko wysiadłam z auta z blondynem który wziął mój bagaż i zaczął się kierować w strone wejścia na hale a ja obok niego. -Dzięki za podwózkę - mówię i przytulam blondyna- Ale muszę już lecieć - całuje blondyna w policzek. -Cześć powodzenia na tym gdzie jedziesz, nie wiem jak to się nazywa ale muszę lecieć bo widzę fanki - pokazuje na grupkę dziewczyn. -Ok to papa- mówię i idę do moich znajomych i trenera- Dzień dobry terenerze, hej- mówię do trenera i grupy. -Witaj zaraz będą już wszyscy. -Casandro Emily Styles czemu mi nic nie powiedziałaś?- porywa mnie Jake na bok. -O czym ? - O tym - pokazuję mi czasopismo na którego okładce jestem ja i Niall całujący się. -To nie ja przecież - próbowałam się jakoś uratować ale mi nie wyszło. -A ta bransoletka na ręce jest ode mnie - mówi. -Dobra to ja ale nie jesteśmy razem. -To wiem, był bym pierwszą osobą którą się dowiedziała. -No tak . -Ale wiesz że ja to wiem ty to wiesz i on to wie ale prasa, fani tego nie wiedzą, i jeszcze wkopałaś się tym że Cię tu odoprowadził. -O kurwa- teraz dopiero do mnie doszło że Niall może mieć przesrane w Modeście. -No właśnie - śmieje się Jake - nie przejmuj się. - Jak mam to robić? -Nie wiem ale chociaż dobrze całował? -Cudownie - powiedziałam i od razu się rozmarzyłam. -CASE! -przyjaciel zaczął krzyczeć mi do ucha. -Czego ?! -Idziemy do bramek- poszliśmy do bramek. Cała podróż minęła bardzo szybko. Cały czas pisałam z Niallem o tych zdjęciach a przez chwilę też gadałam z dziewczynami które cały czas pytały o Nialla. -Dobra dziś wieczorem kolacja jest o 19 a o 22 jest cisza nocna. Nie musicie być w pokojach ale proszę być cicho - mówi trener- pokoje są podzielone więc chyba nie ma problemu- mówi i zaczyna rozdawać kluczę - ... Jake i Case-chłopak pobiegł po klucz. -To mamy razem pokój - brunet znacząco podnosił brwi. -Sorki ale Niall dzwoni muszę odebrać -mówię i chce odebrać dzwoniący telefon. -O nie nie nie tak to się bawić nie będziemy - mówi brunet i zabiera mi telefon i rozmawia z Horanem.
Niall POV Zadzwoniłem do Case by sprawdzić czy spokojnie wylondowała. -Hallo Case?! -Nie tu Jake - w telefonie usłyszałem męski głos, chyba chłopaka Case. -Aha ok możesz dać mi Case? -Nie najpierw sobie pogadamy. -Ok? - No dobrze ja już wszystko wiem o tych pocałunkach i .... się na nie, zgadzam, ale masz jej nie zranić-to było dziwne że się nie wściekł. -Obiecuję że jej nie zranie ale mogę już Case? -Tak jasne-powiedział miło i dał nk dziewczynę. -Niall?- usłyszałem głos dziewczyny. -Case ? -Tak co on ci znowu naopowiadał? -Nic ale masz dziwnego chłopaka. -Chłopaka ?! To nie mój chłopak w życiu- o co Tu chodzi to oni nie są parą. YEY! ! -Serio ja tam myślałem. -Nie nie nie i jeszcze raz nie, muszę kończyć idziemy z MOIM PRZYJACIELEM pozwiedzać. -Ok papa - mówię a po chwili słyszę dźwięk przerywanego połączenia.
Casandra POV -On myślał że my razem i w ogóle. -Możemy wiesz ten tego- śmieje się Jake. -Nie!!! -Zepsułaś!! -Idźmy lepiej miasto - mówię a Jake udaję obrażonego- dobrze przepraszam -mówi i całuje bruneta w policzek. -Oki to idziemy. -Serio ?? Wszyscy jesteście tacy sami. -Ale Niall taki nie jest no nie. -Przestań ! - Jego usta są tak słodkie - mówi a ja zatykam uszy. -Lallalalal nie słyszę Cię !! -Dobra dobra nie chcesz o tym mówić - śmiej się mój przyjaciel- ej gdzie idziesz? - Idę szukać nowego przyjaciela. -Nie wytrzymasz beze mnie. -Chodź lepiej pozwiedzać i coś zjeść. -ok- mówi i wychodzimy z hotelu. ... -Ale jestem zmęczona- jest 2:30 i jestem strasznie zmęczona. -Ja też idę jeszcze na chwilę do Chrisa. -Ok- Jake wyszedł a mój telefon zawibrował. OD:Niall😚😂 DOBRANOC ❤😚 DO: Niall😚 BRANOC ❤ Zasnełam przypominając sobie mój pocałunek z Niallem. "ON NIC NIE ZNACZYŁ " cały czas myślałam.