Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
-... Case czy Ty go kochasz- w głowie zaczęłam bić się ze swoimi myślami nie wiedząc co odpowiedzieć. -...Tak kocham go tak cholernie. Przez ten cały czas go kochałam, uwielbiałam jak mnie przytulał, jak mówił do mnie księżniczko, a gdy mnie dotknął to od razu czułam jak ciarki przechodzą przez moje ciało, na sam jego głos miałam motylki w brzuchu. A gdy powiedział do tej Sylvi że jest chuda i lekka to poczułam się jak wielki grubas.
Jake POV -... a na sam jego głos miałam motylki w brzuchu -jej głos był przepełniony miłością- A gdy powiedział do tej Sylvi ze jest chuda i lekka to poczułam sie jak wielki grubas. -Kochanie pamiętaj że jesteś księżniczką ale jesteś nią sama w sobie tylko musisz w to uwierzyć. A chuda jesteś jak patyk. -Ale. .. -Nie ma ale jesteś księżniczką zawsze nią będziesz- tak Niall się ze mną kontaktował prosił bym podał mu adres Case ale odmówiłem. -Masz rację jestem księżniczką ale bez księcia- zaśmiałem się z wersji dziewczyny. -To trzeba wyjść z domu. -Wiem nawet gdzie idziemy! -Gdzie ? -Do studia tatuaży. -Uuuuu... Chcesz sobie zrobić tatuaż ? -Tak -dziewczyna poszła się ubrać i mieliśmy pójść do studia.
Casamdra POV Szybko ubrałam się w (media) i wyszłam z Jake.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Po jakiś 20 minutach byliśmy w studiu. -Dzień dobry-powiedziałam wchodząc. -Cześć Bill to ja Jake-weszliśmy do salonu Billa kumpla Jake. -O stary miło Cię widzieć a co to za ślicznotka?-powiedział szczupły chłopak miał co najmniej 190 cm wzrostu, dużo tatuaży i blond włosy a zielone oczy. -Hej jestem Case -powiedział podjąć rękę chłopakowi. -Miło mi jestem Bill. A co Was do mnie sprowadza ? -Młoda chce zrobić sobie tatuaż. -O dobrze to Jaka Ty zostajesz a Ciebie śliczna zapraszam za mną -powiedział a ja poszłam za nim-Dobrze gdzie ma być tatuaż ? -Tu -pokazałam na linię pod stanikiem. -Dobrze skarbie a co na nim na być. -Ma być to napis pisany nie za dużą czcionką, takim pisanym pismem. -No dobrze to napisz mi na tej kartce dokładny napis, po czym zdejmij bluzkę i możesz posunąć stanik trochę wyżej jeżeli się wstydzisz a jeżeli nie to go zdejmij będzie najwygodniej- powiedział firmowo i zaczął przygotowywać narzędzia. -Już. -Ok nie bój się nie będzie prawie boleć a jak coś to powiedz- po jakimś czasie tatuaż był zrobiony, a ja wyszłam już ubrana z pokoju do Jake. - I jak pokaż pokaż plis! !! -Patrz -pokazałam chłopakowi tatuaż na co on tylko się uśmiechnął- Dobrze to ile płacę ? -Nic jeżeli umowisz się ze mną na kolację. -No ok to mój numer zapisałam na ręce chłopaka numer zrobiłam sobie z nim zdjęcie i pojechałam z Jake do domu do Harrego i mamy. -wrzuciłam zdjęcie na insta ładnie ? -Tak-zapukałam do drzwi domu, które otworzyła mi mama. -O Case kochanie jak ja tęskniłam-powiedziała przytulając mnie. -Ja też mamo kocham Cię. -A ja Ciebie. -Case!! -Harry ale tęskniłam. -Ja też siostra-byłam byłam domu aż do 23 a Jake się zmył. -Pokaż ten tatuaż -siedziałam z Harrym bo mama poszła na noc do pracy. -Niezły. -Wiem ale muszę już wracać do najpiękniejszego mieszkania na świecie. - Tak tak odwjozę Cię. -Dzięki -powiedziałam cmokając barata w policzek.
Niall POV -A czego oczekiwałeś że się z nią prześpisz a potem przyjedziesz do Case i ona będzie na Ciebie czekać ?-powiedział ironicznie Louis. -No nie ale od razu znalazła innego, on nawet nie jest w jej typie. -A skąd możesz wiedzieć jaki jest jej typ? -Poznałem ją na tyle by to powiedzieć. -Tak tak stary. -A Ty znasz jej adres ? -Zanam ale co i tak nie powiem bo o to nas prosił Harry i Jake. -Boże ale z Was przyjaciele.
Casandra POV -Gotowa ? -Tak możemy iść - przyjechał właśnie po mnie Bill. Była dokładnie 19;58 a my byliśmy umówieni na kolację. Chłopak był ubrany bardzo klasycznie miał czarne wąskie spodnie i biała opinającą się na jego mięśniach koszule pod która prześwitywały niektore tatuaże. A ja ubrana byłam w ( media ) i czane szpilki od Jake.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Pięknie wyglądasz -powiedział Bill i otworzył mi drzwi. -Dziękuję -powiedziałam i wsiadłem do samochodu- gdzie jedziemy? -A niespodzianka-powiedział zielonooki, a po piętnastu minutach jazdy w ciszy zatrzymał się przed restauracją " Hurry Curry" i szybko pobiegł do moich drzwi by mi je otworzyć. -Skąd wiedziałeś że lubię ostre. -Ma się tych informatorów-zaśmiałam się tylko. -Dzień dobry. -Dzień dobry mamy tu rezerwację na nazwisko Whitmore. -Dobrze zapraszam za mną- powiedziała kelnerka i zaprowadziła nas do stolika. -O patrz to siostra Harrego Stylesa- usłyszałam jakieś głosy i po chwili obok naszego stolika pojawiły się fanki mojego brata. -Dzień dobry to Pani tańczył na " Open Music and dance"? -Tak to ja. -Mogę zdjęcie ? -Jasne-powiedziałam zrobiłam zdjęcie zdjęcie dziewczyną i jej koleżanką po czym usiadłem na przeciwko chłopaka. -Przepraszam -powiedziałam. - Nie ma sprawy to miłe z twojej strony że nie odmawiasz. -One nie zdarzają się często więc czemu miała bym-po złożeniu zamówień i ich otrzymaniu gadaliśmy cały czas o wszystkim i i niczym i naprawdę bardzo podobała mi się ta luźna rozmowa. Wszystko było ok do póki nie zobaczyłam tej blond czupryny. -Coś się stało ? Nagle zbladłaś? -Nie po prostu słabo mi się zrobiło, wracjamy do domu. -Case -usłyszałam głos za sobą gdy wstawiłam od stołu. -Niall pieniądze będziesz miał jutro na kącie co do grosza jak jakieś jeszcze koszty będą to powiedz Harremu on mi przelarze. -Wiesz że nie o to chodzi. -Nic prócz tego nas nie łączy już teraz - moje słowa bolały mnie i to bardzo bo moje uczucia do niego jeszcze nie zniknęły. -Case chodź - potrzebowałam by ktoś mnie zabrał z tego miejsca i Bill jak się okazało zwrócił uwagę na mój ból w oczach i starał się go przerwać. -Dobrze już idę- zawiózł mnie pod mój domu-przepraszam ze tą sytuację ale na razie... -Tak wiem nie jesteś gotowa ale jak będziesz chciała pogadać to też zadzwoń a jak bedziesz gotowa to wpadaj. - Dzięki- weszłam do mieszkania i zdjełam buty. Poszłam do łazienki po drodze zrzucają ubrania. Stanąłem na wadze. 56 kg... 56 kg... 56 kg... Muszę schudnąć. Muszę ! Nagle zadzwonił mój telefon. -halo ? -Cześć nie zagdniesz co się stało! ! -No co ??
**** Przepraszam za jakie kolwiek błędy. Rozdział ukazał się dzisiaj ponieważ wyjeżdżam i nie będę miała jak wrzucić za tydzień. Karolina