Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
Obudziłem się rano było chwilę przed 11. Szybko ubrałem na siebie biały zwykły T-shert i dresowe spodenki do kolana Jordana. Zdjadłem śniadanie i pojechałem szybko na wywiad do radia. Wszedłem do studia i od razu zaczęliśmy audycje. -Mamy równo 12:10 a u nas Niall Horan. Witaj Niall. -Dzień dobry Ellen. -To opowiedz nam może jak idzie praca z nową wytwórnią. -Jest naprawdę dobrze, bałem się podejmować nowej umowy. Ale jest fajnie. -A kiedy możemy spodziewać się pierwszej piosenki ? -Oficjalna premiera jest już 3 sierpnia i od razu koncert jednej piosenki. Ale znając to wszytko będą pewno przecieki tekstu, ale to norma. Ja to mówią fani starego 1D to niczym FBI albo CSI. -Masz nadal kontakt z dalszą ekipą? -Tak mam, może nie bardzo częsty ale jak bywamy nie daleko to chętnie się widujemy a zwłaszcza ostatnio. -Jako gwiazda dzisiejszego show biznesu jakie było najdziwniejsze uczucie jakie doświadczyłeś i kiedy? - Było to przed wczoraj to było jedno z najlepszych uczuć w moim życiu ale na razie chce by to pozostało tajemnicą. -Może chociaż rombek tajemnicy ? -Przykro mi ale nie. ... Wywiad trwał do 13:20 a ja miałem 40 minut by dojechać w tych korkach za miasto do mamy Louisa. Tak straszne się stresuje: że nie zdążę, że nie polubi mnie jako ojca, że mnie będzie chciał się ze mną widywać ochh. Dojechałem o 13:57. (Boję się wyjść z auta)*. Siedziałem nie wiedząc co zrobić. (Ja jednak nie chce, ale nie pomyśli że go nie kocham Wysiadam)*. Wysiadłem z auta ( Wsiadam)*. Ponownie wsiadłem (Jesteś mężczyzną )*.Wsiadłem z auta i podszedłem do drzwi (puk puk) zapukałem do drzwi, po paru sekundach otworzyła mi je Lotti. -Hej ja po Mike. -Tak wiem hej wchodź. -Ok- wszedłem do domu a dziewczyna zniknęła za rogiem. -Mike chodź na dół - słyszałem tupanie po schodach, ( moje serce bije coraz szybciej)* za rogu wyłonił się Mike biegnący na swoich krótkich nóżkach w moją strone, kucnąłem. Chłopczyk wbiegł w moje ramiona i mocno mnie przytulił a ja jego. -To co jedziemy ? -Tak !- wziąłem jego plecaczek i jego za rękę i wszedłem z domu. -Mam coś dla Ciebie chcesz zobaczyć ? -Tak!!!!- przypiąłem go w foteliku i wziąłem schowaną małą piłkę. - Proszę - podałem mu. -Wooo ale super. Dziękuję. Też mam coś dla Ciebie - Mike za pleców wyjął laurkę.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Ale super, powiewsze ją sobie na ścianie w domu! -To fajnie. A co będziemy robić ? -Myślałem że pójdziemy do wesołego miasteczka a potem coś zjeść i do mnie. Ale jak chcesz ? -Super. -To jedziemy.
Byliśmy w wesołym miasteczku dwie godziny. -To na co masz ochotę ? -Na frytki ? -To McDonald? -Takk! - zaparkowałem samochód i wyszedłem z Mike za rękę do MC. -To co chcesz frytki i kurczaczki? -Frytki. -Musisz zjeść coś pożywnego by mieć tyle siły - i pokazałem mu moje bicepsy. -To chce z kurczaczkami!- zamówiliśmy jedzenie i zaczęliśmy jeść. -Ojj Mike jesteś cały brudne - wziąłem serwetke i zacząłem wycierać mu policzki które były całe brudne od ketchupu. -Najedzony ? -Tak a ty? -Też to może na plac zabaw ? -Dobrze - wziąłem Mike za rękę i poszliśmy w stronę parku. W parku huśtałem małego na huśtwace i bawiłem się z nim w berka a jak był już zmęczony usiedliśmy na ławce. -Tato?-powiedział do mnie tato. KURWA TATO. -Tak Mike? -Bo ja Cię kocham - JESTEM JAK SZCZĘŚLIWY. -Ja Ciebie też- przytulił mnie a ja Ci pocałowałem w czułko- idziemy do domu? -Tak jestem starasznie zmęczony. Poszliśmy do auta i pojechaliśmy do domu, w czasie drogi mały zasnął. A gdy dojechaliśmy zadzwoniłem do Case. -Tak? -Case. -Co się stało Niall? -Bo jestem z Mike i zasnął i może zostanie u mnie na noc ? Zanczy jeżeli to mozliwe. -Niech zostanie,jesteś jego tatą w końcu. Zadzwonię do mamyLouisa że zostanie i Ciebie. -Dzięki. -Spoko. -Masz wspaniałego syna. -My mamy- poprawiła mnie. (Kocham ją)*. -Dobrze będę kończyć chce go położyć. -Branoc Niall. -Branoc Ksie... Case. Zaniosłem małego do mojej sypialni i położyłem go. Przykryłem go kołdrą i pocałowałem w czułko.
Casandra POV Cały czas myślami jestem w Londynie. Ale za jeden dzień będę tam też ciałem. Dałam znać tym od modelingu że się zgadzam i mam sesję w Londynie 2 więc jak wrócę to jadę na dzień do LA i wracam na sesję. -Idziemy zwiedzać ? -Tak - bawię się naprawdę fajnie w Tajlandia ale brak mi synka. -To chodźmy bo przewodnik czeka.
Louis POV Jestem troche zazdrosny o to że moja powtarzam MOJA dziewczyna na teraz taki kontakt z byłym. Mają razem syna i po prostu boję się że mnie zostawi. -Louis wszutsko gra? -Tak zamyśliłem się- załapałem dziewczynę za rękę i razem poszliśmy dalej za przewodnikiem. Jest tu naprawdę pięknie. Codziennie zwiedzamy i jestem pod wrażeniem jak to wszutsko tu różni się od tego co jest u nas. -Loui przepraszam ale Niall dzwoni poczekaj chwilkę- odebrała telefon i odeszła na chwilę, a mnie znowu zaczęła zrzerać zazdrość. Gadają codziennie, wiem że o Mike ale to nie zmienia faktu. -Już jestem. Mike bardzo polubił Nialla to super. -Taaa.
Niall POV -Mike ! -Tak?! -Masz ochotę zrobić ze mną obiad ? -Takk tak super !!! -No to myj rączki i chodź- ubrałem małemu mały fartuszek J posadziełem go na blat. -Co będziemy jeść ? -Zrobimy to co moja mama zawsze mi robiła. -Co Ci robiła ? -Makaron z truskawkami. -Fuuu. -Czemu fuuu? -Bo przecież to razem nie pasuje ! -Zobaczysz ! -No dobra, to co mogę ja robić ? -Możesz umyć truskawki - zaczęliśmy robić razem obiad. Po 30 minutach był gotowy. Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy jeść. -Smacznego synku. -Smacznego tatusiu - odpowiedział mi i wziął pierwszą łyżkę makaronu do buzi- PYSZNE ! -Mówiłem! -Mniam!- zjadł wszystko co mu nałożyłem plus dokładkę. -Najadłeś się ? -Tak ! Zaraz pękne! -To chodź obejrzymy teraz bajkę by odpocząć. -Jaką? ! -A jaką chcesz ? -Yyyy Alvin i wiewiórki ! -No dobrze to chodź - pobiegł na kanape a ja włączyłem film. W czasie oglądania zamówiłem przez Internet mały plac zabaw by wystawić go w ogrodzie dla małego. Nadal nie wierzę w to że mam syna. To jest takie zajebiste. Ciesz się jak małe dziecko. Ale wiem że muszę być teraz dojrzały i odpowiedzialny dla Mika i Case muszę jej pokazać że ją kocham i że mi na nich zależy.
**** )* - w nawiasach są myśli bohatera 5 Karolina