42

255 18 1
                                        

Obudziłem się rano było chwilę przed 11. Szybko ubrałem na siebie biały zwykły T-shert i dresowe spodenki do kolana Jordana. Zdjadłem śniadanie i pojechałem szybko na wywiad do radia.
Wszedłem do studia i od razu zaczęliśmy audycje.
-Mamy równo 12:10 a u nas Niall Horan. Witaj Niall.
-Dzień dobry Ellen.
-To opowiedz nam może jak idzie praca z nową wytwórnią.
-Jest naprawdę dobrze, bałem się podejmować nowej umowy. Ale jest fajnie.
-A kiedy możemy spodziewać się pierwszej piosenki ?
-Oficjalna premiera jest już 3 sierpnia i od razu koncert jednej piosenki. Ale znając to wszytko będą pewno przecieki tekstu, ale to norma. Ja to mówią fani starego 1D to niczym FBI albo CSI.
-Masz nadal kontakt z dalszą ekipą?
-Tak mam, może nie bardzo częsty ale jak bywamy nie daleko to chętnie się widujemy a zwłaszcza ostatnio.
-Jako gwiazda dzisiejszego show biznesu jakie było najdziwniejsze uczucie jakie doświadczyłeś i kiedy?
- Było to przed wczoraj to było jedno z najlepszych uczuć w moim życiu ale na razie chce by to pozostało tajemnicą.
-Może chociaż rombek tajemnicy ?
-Przykro mi ale nie.
... Wywiad trwał do 13:20 a ja miałem 40 minut by dojechać w tych korkach za miasto do mamy Louisa.
Tak straszne się stresuje: że nie zdążę, że nie polubi mnie jako ojca, że mnie będzie chciał się ze mną widywać ochh.
Dojechałem o 13:57.
(Boję się wyjść z auta)*.
Siedziałem nie wiedząc co zrobić.
(Ja jednak nie chce, ale nie pomyśli że go nie kocham Wysiadam)*. Wysiadłem z auta ( Wsiadam)*. Ponownie wsiadłem (Jesteś mężczyzną )*.Wsiadłem z auta i podszedłem do drzwi (puk puk) zapukałem do drzwi, po paru sekundach otworzyła mi je Lotti.
-Hej ja po Mike.
-Tak wiem hej wchodź.
-Ok- wszedłem do domu a dziewczyna zniknęła za rogiem.
-Mike chodź na dół - słyszałem tupanie po schodach, ( moje serce bije coraz szybciej)* za rogu wyłonił się Mike biegnący na swoich krótkich nóżkach w moją strone, kucnąłem. Chłopczyk wbiegł w moje ramiona i mocno mnie przytulił a ja jego.
-To co jedziemy ?
-Tak !- wziąłem jego plecaczek i jego za rękę i wszedłem z domu.
-Mam coś dla Ciebie chcesz zobaczyć ?
-Tak!!!!- przypiąłem go w foteliku i wziąłem schowaną małą piłkę.
- Proszę - podałem mu.
-Wooo ale super. Dziękuję. Też mam coś dla Ciebie - Mike za pleców wyjął laurkę.

-Ale super, powiewsze ją sobie na ścianie w domu!-To fajnie

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

-Ale super, powiewsze ją sobie na ścianie w domu!
-To fajnie. A co będziemy robić ?
-Myślałem że pójdziemy do wesołego miasteczka a potem coś zjeść i do mnie. Ale jak chcesz ?
-Super.
-To jedziemy.

Byliśmy w wesołym miasteczku dwie godziny.
-To na co masz ochotę ?
-Na frytki ?
-To McDonald?
-Takk! - zaparkowałem samochód i wyszedłem z Mike za rękę do MC.
-To co chcesz frytki i kurczaczki?
-Frytki.
-Musisz zjeść coś pożywnego by mieć tyle siły - i pokazałem mu moje bicepsy.
-To chce z kurczaczkami!- zamówiliśmy jedzenie i zaczęliśmy jeść.
-Ojj Mike jesteś cały brudne - wziąłem serwetke i zacząłem wycierać mu policzki które były całe brudne od ketchupu.
-Najedzony ?
-Tak a ty?
-Też to może na plac zabaw ?
-Dobrze - wziąłem Mike za rękę i poszliśmy w stronę parku.
W parku huśtałem małego na huśtwace i bawiłem się z nim w berka a jak był już zmęczony usiedliśmy na ławce.
-Tato?-powiedział do mnie tato. KURWA TATO.
-Tak Mike?
-Bo ja Cię kocham - JESTEM JAK SZCZĘŚLIWY.
-Ja Ciebie też- przytulił mnie a ja Ci pocałowałem w czułko- idziemy do domu?
-Tak jestem starasznie zmęczony.
Poszliśmy do auta i pojechaliśmy do domu, w czasie drogi mały zasnął.
A gdy dojechaliśmy zadzwoniłem do Case.
-Tak?
-Case.
-Co się stało Niall?
-Bo jestem z Mike i zasnął i może zostanie u mnie na noc ? Zanczy jeżeli to mozliwe.
-Niech zostanie,jesteś jego tatą w końcu. Zadzwonię do mamyLouisa że zostanie i Ciebie.
-Dzięki.
-Spoko.
-Masz wspaniałego syna.
-My mamy- poprawiła mnie. (Kocham ją)*.
-Dobrze będę kończyć chce go położyć.
-Branoc Niall.
-Branoc Ksie... Case.
Zaniosłem małego do mojej sypialni i położyłem go. Przykryłem go kołdrą i pocałowałem w czułko.

Casandra POV
Cały czas myślami jestem w Londynie. Ale za jeden dzień będę tam też ciałem. Dałam znać tym od modelingu że się zgadzam i mam sesję w Londynie 2 więc jak wrócę to jadę na dzień do LA i wracam na sesję.
-Idziemy zwiedzać ?
-Tak - bawię się naprawdę fajnie w Tajlandia ale brak mi synka.
-To chodźmy bo przewodnik czeka.

Louis POV
Jestem troche zazdrosny o to że moja powtarzam MOJA dziewczyna na teraz taki kontakt z byłym. Mają razem syna i po prostu boję się że mnie zostawi.
-Louis wszutsko gra?
-Tak zamyśliłem się- załapałem dziewczynę za rękę i razem poszliśmy dalej za przewodnikiem.
Jest tu naprawdę pięknie. Codziennie zwiedzamy i jestem pod wrażeniem jak to wszutsko tu różni się od tego co jest u nas.
-Loui przepraszam ale Niall dzwoni poczekaj chwilkę- odebrała telefon i odeszła na chwilę, a mnie znowu zaczęła zrzerać zazdrość. Gadają codziennie, wiem że o Mike ale to nie zmienia faktu.
-Już jestem. Mike bardzo polubił Nialla to super.
-Taaa.

Niall POV
-Mike !
-Tak?!
-Masz ochotę zrobić ze mną obiad ?
-Takk tak super !!!
-No to myj rączki i chodź- ubrałem małemu mały fartuszek J posadziełem go na blat.
-Co będziemy jeść ?
-Zrobimy to co moja mama zawsze mi robiła.
-Co Ci robiła ?
-Makaron z truskawkami.
-Fuuu.
-Czemu fuuu?
-Bo przecież to razem nie pasuje !
-Zobaczysz !
-No dobra, to co mogę ja robić ?
-Możesz umyć truskawki - zaczęliśmy robić razem obiad.
Po 30 minutach był gotowy. Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy jeść.
-Smacznego synku.
-Smacznego tatusiu - odpowiedział mi i wziął pierwszą łyżkę makaronu do buzi- PYSZNE !
-Mówiłem!
-Mniam!- zjadł wszystko co mu nałożyłem plus dokładkę.
-Najadłeś się ?
-Tak ! Zaraz pękne!
-To chodź obejrzymy teraz bajkę by odpocząć.
-Jaką? !
-A jaką chcesz ?
-Yyyy Alvin i wiewiórki !
-No dobrze to chodź - pobiegł na kanape a ja włączyłem film.
W czasie oglądania zamówiłem przez Internet mały plac zabaw by wystawić go w ogrodzie dla małego.
Nadal nie wierzę w to że mam syna. To jest takie zajebiste. Ciesz się jak małe dziecko. Ale wiem że muszę być teraz dojrzały i odpowiedzialny dla Mika i Case muszę jej pokazać że ją kocham i że mi na nich zależy.

****
)* - w nawiasach są myśli bohatera
5
Karolina

I'm a princess, but without the prince~Niall HoranOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz