Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
-Hej - przywitałam się z dziewczynami. -Hej to co najpierw kawa ? -Jestem za- każda z nas zamówiła swój napój. Po trzech godzinach zadzwoniłam do Louisa. -Kochanie co ty na to dziewczyny przyjdą do nas na obiad ? -Z chłopakami ? -Tak. -Jestem na tak. -My zrobimy zakupy do pizzy. -ok. -Kupić wino? -No ale czerwone, dobra ja kończę teraz kolejka strachu. Kocham cię papa. -Paa. Do tej pory kupiłam dwie sukienki, jedną parę butów, koszulkę i koszulę dla Louisa i przesłodkie skarpetki i kąpielówki dla Mike. -Kurde Case ale ty masz dobrze trzy tygodnie wakacji. -Ojj wy też tak możecie. -No niby tak ale Zayn ma teraz dużo pracy. -Tak samo Jake cały czas imprezy. -Musimy zorganizować wspólne wakacje jakoś. -Nooo trzeba było by. A kiedy ty masz ten tydzień z Louisem ? -No wiesz wrócimy z tamtych zawieziemy Mike i lecimy. -To musisz bieliznę kupić. -I strój kąpielowy !! -No dobra- dziewczyny zaciągneły mnie to sklepu z bielizną. -Przymierz to. -I to. -I jeszcze to- weszłam do przymierzalni z stertą bielizny. Po koleji pokazywałam się dziewczyną. - To biorę tą. -Nie, jeszcze tą- no i tak się stało z dwoma zestawami bielizny podeszłam do kasy (media).
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Jeszcze strój musimy ci znaleźć. -Ja mam trzy w domu. -Tak czy inaczej nowy kupimy. No tak się stało. Kupiłam aż cztery nowe stroje kąpielowe (media).
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Jezu z wami zakupy. -Uwelbiasz je. -Teraz zróbmy tak zawieziemy to do mnie o pójdziemy kupić rzeczy na obiad- tak też zrobiłyśmy.
Gigi POV -Tak, ale mam wtedy sesję. -Przykro mi ten wywiad jest bardzo ważny. -No ok, ale muszę znaleźć zastępstwo. -Może jedną z twoich przyjaciółek ? -No pogadam z nimi. Poszłam do kuchni gdzie dziewczyny piły kawę. -Ej laski mam do Was pytanie. -No dawaj. -Bo mam jutro ważny wywiad a w tym samym ważną sesję u znajomego. A muszę być na wywiadzie. I chciałabym by jedna z Was mnie zastąpiła. -Przykro mi ale ja mam jutro spotkanie- powiedziała Danielle. -A ja się nie nadaje. -Case miałaś już jedną sesję jesteś świetna. Bardzo fotogeniczna. A to jest dla mnie bardzo ważne. -Och no dobrze ale tylko raz i to dla Ciebie.
Casandra POV Nie wiem czemu się zgodziłam ja się nie nadaje. Ale to dla Gigi. -Jesteśmy - podszedł do mnie Louis i pocałował w usta. -Hej- oddałam pocałunek a do kuchni wbiegł szczęśliwy Mike z ogromnym misiem ciągnącym się za nim- co to jest ? -Tata wygrał go dla mnie w strzelaniu w kaczki. -To super, a ja mam coś dla was. -My dla Ciebie też - powiedział Louis. -No dobra to ja pierwsza - podałam Louisowi i mojemu synkowi rzeczy dla nich. -Ale super mamo- podbiegł do mnie mój mały smerfik. -Piękna, dziękuję księżniczko- pocałował mnie w policzek- teraz my- Mike na chwilę wyszedł z kuchni i wrócił z bukietem róż. -Oooo chłopcy dziękuję - pocałowałam Mike w czoło, a Louisa namiętnie w usta. -Chodź Mike pójdziesz z ciociami do pokoju - dziewczyny zabrały Mike do pokoju a ja zostałam z Lousiem całując się.
Louis POV -Pizza pyszna !- siedzieliśmy wszyscy w jadalni jedząc ( Jake, Danielle, Gigi, Zayn, Emily, Mike, Case i ja). -O której macie samolot ? -Mamy za półtorej godziny więc musimy już iść- powiedziała Gigi- jeszcze raz dziękuję Case za kolacjo-obiad i wiesz za co- po 15 minutach była po nich taksówka. -A wy Danielle, Jake zostaniecie jeszcze ? -Chyba tak-powiedziała Danielle. -Mam imprezę, chyba że chcecie pójść? -Nie ja nie, Louis może ty pójdziesz z Jake a my z Danielle zostaniemy? -Ok.
Casandra POV -To papa bawcie się dobrze- chłopcy wyszli a my położyłyśmy Mike spać. -Wino ? -Czerwone? -Tylko - nalałam wina do kieliszków i wyszłam z nimi do ogrodu. -Jak ja Ci zazdroszczę - odezwała się Danielle. -Nie ma czego. -Case kurwa piękny dom z dojściem do morza, wymarzony chłopak, cudowny synek, satysfakcjonująca praca, zajebista figura. -Danielle a co u Ciebie jest takiego nie tak? -Jake cały czas imprezy, moja praca mnie już męczy, ok mamy piękne mieszkanie w centrum Los Angeles. -Uwierz Danielle nie jest tak kolorowo. Moja praca przestała mnie satysfakcjonować. Faktycznie mam super rodzinę ale mimo wspaniałego chłopaka myślę o byłym. -Nadal myślisz o Niallu? -Tak, nie wiem jak to możliwie, gdybym wtedy nie wyjechała teraz miała bym dziecko z Niallem i nie wiadomo co dalej, wzielibyśmy ślub. -Ale nadal jak słyszysz jego imię czujesz to coś ? -Już nie aż tak, kocham Louisa ale coś mnie nadal ciągnie do niego. -A nie myślałaś by powiedzieć mu o Mike? -Myślałam ale to zepsułoby cały mój świat, nie chce mieszać Mike w głowie, on wie że Louis nie jest jego ojecem ale tak go traktuję i nie chce tego zmieniać. -Może i masz rację. -Chodź nadal noszę od niego bransoletkę, mam nasze zdjęcia i tekst piosenki jaką dla mnie napisał. -Fakt to było romantyczne. -Ale może zmieńmy temat- siedziałyśmy do 3 aż skończyła się druga butelka wina. -Otwieramy następną? -Jestem za - wróciłyśmy do środka i włączyłyśmy jakąś komedię romantyczną. -Och całuj ją no dalej - mówiłyśmy do telewizora. Gdy była już 5 włączyłyśmy muzykę, tańczyłyśmy i śpiewałyśmy. -Ciszej bo obudzimy Mike. -Ok- gdy była już 6 zmęczone zasnełyśmy na kanapie przytulone do siebie.
Louis POV Gdy wróciliśmy było po 6. Weszliśmy do holu zjedliśmy buty, poszliśmy do salonu gdzie zobaczyliśmy dziewczyny, leżały wtulone w siebie na kanapie. -Zaniesiemy się do sypialni chodź- wzięliśmy je na ręce i zanieśliśmy do sypialni. -Może te butelki posprzatamy? -Wypadałoby - gdy posprzątaliśmy trochę salon padnięci położyliśmy się w jednej z sypialni dla gości i momentalnie zasneliśmy. Gdy rano obudziłem się była 11. Zszedłem do kuchni w której siedział sam Mike. -Mike wszytko w porządku ? -Tak nie chciałem budzić ani Ciebie, ani mamy, ani wujka i cioci. -Ok trzeba było mnie obudzić. Może zjemy płatki ? -Tak- zjedliśmy płatki i usiedliśmy w salonie. -Może zagramy w grę ? -Tak tato tak- wybraliśmy grę i zaczęliśmy w nią grać.
Casandra POV Obudziłam się odziwo w sypialni. Spojrzałam na zegarek 14. Rozejrzałam się dookoła. Obok leżała tylko Danielle. Wstałam i wyszłam z pokoju. Zbiegłam po schodach do salonu z którego dobiegały śmiechu. -O hej- powiedziałam wchodząc do pomieszczenia. -Cześć mamo. -Witaj kochanie. -O wstałaś Case hej- w salonie siedział Louis grający z Mike i Jake w grę. -O której byliście ? -Po 6 trochę. -My około 6 zasnełyśmy.