Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
Chodząc po sklepie i wrzucając do koszyka potrzebne rzeczy wpadłam na osobę której najbardziej nie chciałam spotkać a minowicie Sylvie, nie chcąc być zobaczona schowałam się między doma regałami. -O cześć Case! -podeszła do mnie na swoich wysokich obcasach. -O hej nie zauważyłam Cię -skłamałam-nie mogę zbytnio gadać śpieszę się. -Dobra dobra - powiedziała oschłym tonem- masz nie zbliżać się do Nialla jasne ?! -Nie mam zamiaru. -Jak on poprosi Cię o rozmowę masz odmówić rozumiesz ?! - pchneła mnie lekko. -Nie mam zamiaru z nim rozmawiać -powiedziałam i poszłam w stronę kas. Wiem nie powinnam się przejąć tym zbytnio ale coś mi tu nie grało. Wyszłam ze sklepu i wsiadłam do autobusu, gdy wróciłam do domu rozpakowałam zakupy i usiadłam nad choreografią. Pracowałam nad nią dosyć długo ale moją pracę przerwało natarczywe dobijanie sie do moich drzwi. Podeszłam do drzwi i przez wizjer zobaczyłam Jake, otworzyłam mu drzwi a ten wpadł do środka jak oparzony. -Co się dziej Jake? -No po dzisiejszym spotkaniu z samą wiesz kim okazało się że on też jest gejem i chyba mu się podobam -powiedział a na jego twarzy pojawił się ogromny banan. -To super -przytuliłam przyjaciela- może się czegoś... -No chętnie wypił bym sok pomarańczowy. -Ok - po wypiciu soku przyjaciel pochwalił mi się że kupił sobie mieszkanie dwie ulice stąd i wyprowadza się od mamy za dwa dni. Po chwili rozmowy brunet poszedł pod pretkstem że idzie jeszcze do mieszkania coś tam zrobić, a ja zaczęłam tańczyć przed dużym lustrem które miałam w osobnym pokoju ( jak Harry kupował i urzadzał mieszkanie to wziął pod uwagę zainteresowania i stworzył pokój do tańca i tam bohaterka właśnie pracuje nad choreografią), odtwarzając to co do tego czasu zrobiłam. Spojrzałam na zegarek dochodzi 20 a ja jestem strasznie zmęczona. Położyłam się na ziemi zamykając oczy by chwilę odpocząć. Padnieta zasnełam. Rano obudził mnie zapach kawy. Wstałam zdziwiona że zasnełam na podłodze . Poszłam do kuchni i zobaczyłam mężczyznę. -Ej Ty !! -Ale sie przestraszyłem myślałam że śpisz jeszcze - brunet się odwrócił. -Louis jak się tu dostałeś?? -Zabrałem Jake klucze -powiedział i się uśmiechnął. -Debil -powiedziałam nie myśląc. -Debil powiadasz?!-powiedział, podbiegł i przerzucił mnie przez ramię. -PUŚĆ MNIE !!! -Nie . -MASZ MNIE PUŚCIĆ. -Ani mi się śni. -Louis prosze -powiedziałam dziewczęcym głosikiem. Chłopak spojrzał spojrzał moje błagające oczy. -No dobra -postawił mnie na ziemi- musisz mieć te oczy ?! -Muszę ! -Dobra a teraz lepiej mi wyjaśnij czemu spałaś na ziemi ? -Zasnełam jak robiłam choreografię. -I co skończyłaś? -Nie - powiedziałam a mój telefon zaczął dzwonić. -Cześć? -O Case może wpadniesz dziś o 15 na grilla do domu? Będą chłopcy i inni znajomi? -No dobra-powiedziałam. Chłopak się rozłączył. -Kto to był ? -Mój chłopak - zażartowałam. -Kto by Cię chciał ! -Wszyscy mnie chcą -powiedziałam udając oburzoną. -Och nie obrażaj się.
Louis POV -Za późno -zaśmiała się i pokazała na swój policzek. -Och ok-pocałowałem policzek. -A tak w ogóle to dzwonił Liam z zaprszeniem na grilla który będzie u niego na podwórku. -Wiem już mówił mi. -To co idziemy razem ? -Tak jasne ale może najpierw coś zjedzmy ? -No dobrze zrobię owsiankę bo to już nie nadaje się do jedzenia -wskazała na czarną jak węgiel jajecznice. -Ok idę do salonu.
Casandra POV Jestem gotowa po godzinie wybierania wybrałam to ( media).
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Jestem już gotowa -powiedzialam dumna. -Tak krótko -powiedział sarkastycznie Lou. -Oj tam, oj tam. -Dobra chodź idziemy- nadal byłam z siebie dumna że w tak krótkim czasie wybrałam tak luźną a zarazem ładna stylizacje. Po pół godziny staliśmy pod drzwiami Liama. -O w końcu jesteście !! Hej. -Elko. -Cześć -weszliśmy do ogrodu gdzie już było z sześć osób i wszystkich znałam więc fajnie. -Elko -powiedziałam witają się po koleji z każdym przytulasem, aż doszłam do Nialla- yyy hej -powiedziałam oschło. Bolało mnie bycie dla niego obojętną bo on dla mnie nie był obojętny. Nocami często nie spałam myśląc o nim i płacząc a jak już udawało mi się zasnąć to od razu śnił mi się. Nie umiałam o nim tak po prostu zapomnieć to było za trudne jak na moje możliwości a boję się że nie chciałam nawet tego zrobić, coś podświadomie mówiło mi że źle robie ale starałam się ignorować ten głos. -Case ...- spojrzałam w jego oczy były takie smutne. -Muszę iść do łazienki- poszłam szybko do toalety mijając wszystkich bez słów. Weszłam do pomieszczenia, oparłam się o umywalkę ciężko oddychając. Popatrzyłam w lustro przed sobą. Stała przede mną dziewczyna z worami pod oczyma i smutnym oczami. Co się stało ze mną ? Kiedyś uśmiechnięta a teraz?
Niall POV -Nie umiem jej tego powiedzieć- stałem właśnie w kuchni z Maxem przyjaźnimy się od zawsze. -Ale jak Ty tego nie powiesz to zrobi to ktoś inny- Case traktowała mnie z taką obojętnością, nie zdradziłem jej przecież. -Ale nie zdradziłem jej przecież. -Horan jesteśmy przyjaciółmi ale muisz to wiedzieć zachowałeś się tam jak pieprzony chuj najpierw do niej księżniczko a potem pieprzysz się z inną- miał rację zachowałem się jak idiota a nawet gorzej. -Chodźmy lepiej do reszty- weszliśmy do ogrodu gdzie byli wszyscy oprócz Louisa i Case.
Casandra POV Po dwóch godzinach siedzenia na powietrzu zaczęło się robić chłodno więc wróciliśmy do domu i zaczęliśmy grać w karaoke. -Pary dobieramy losowo- zarządził Liam. -Ok - wszyscy się zgodzili i zaczęliśmy losować. -Jestem z tobą Peter-krzyknął Louis. -Tetaz na więc jestem z Harrym- wykrzyczał Jake. -To ja i ... UWAGA UWAGA Liam jesteśmy razem - powiedział Max. Czyli nie nie nie jestem z ... HORANEM. -Czyli Case i Niall są razem - powiedział Peter. My byliśmy ostatnią parą która miała śpiewać. Przypadła nam oczywiście piosenka Ed Sheeran - give me love, lubię tą piosenkę ale nie chciałam jej śpiewać z Niallem. Najpier śpiewał Liam z Maxem dostali 890 punktów. Następni byli Jake i Harry otrzymali 740-dzięki Harremu bo Jake nie umie śpiewać. Potem był Louis z Peterem i dostali 910 naprawdę dobrze śpiewali. -To co tetaz Wy - krzyknął Peter. -Ta - powiedziałam cicho. -Trzymaj pilot i szukaj piosenki- dał mi pilot a ja szukałam piosenki powoli by odwlec moment w którym będę musiałam z blondynem śpiewać. -Szybciej Case. -Już już. -Boisz się że przegrasz. -Nie. -Tak. -o jest - pierwsze dźwięki piosenki zabrzmiały w moich uszach...