25

383 17 0
                                        

-Wiem ale no powiem ci bo nie wytrzymam jestem z Alexem !!!
-Och wiedziałam mam na Ciebie fucha że mi wcześniej nie powiedziałaś ale cieszę Cię bardzo.
-Wiem przepraszam ale nie chciałam zepszać.
-Ale myślałam że kręcisz trochę z Louisem ?!
-Nie no co ty on leci na inną!- gadałyśmy jeszcze chwilę po czym postanowiłam że pójdę do mamy.

Dwa dni później
-Ale Gigi jak on będzie uważał że to za wcześnie?
- Case powiedz mu że tego chcesz.
-Ale go i tak cały czas nie ma- powiedziałam- on mnie nie kocha tak bardzo by chcieć tego co ja.
-Case on kocha Cię najbardziej na świecie.
-Ale ja czuję się źle teraz z tym że nie pracuje i on zarabia na mnie, chciałabym móc mu pomagać i tworzyć normalny związek.
-Wiesz że on nie ma ci tego za złe.
-Tak ale ...
-Tu nie ma żadnego ale. A poza tym zboczyłaś z tematu.
-No właśnie - wtrąciła Danielle.
-No ale jak mam mu go powiedzieć?
-Normalnie.
-Mam do niego podejść i powiedzieć " Cześć Niall wiesz chciałabym mieć z tobą dziecko"...
-No dokładnie.
-Och to nie takie łatwe.
-Łatwiejsze niż myślisz a jeżeli chodzi o pracę to może zajmij się tym co zawsze chciałaś robić. Coś charytatywnie.
-Ej Masz rację.
-Możemy ci pomagać ty będziesz uczyć tańczyć, Gigi może będzie prowadziła coś z projektowniem, a ja zajęcia aktorskie, czasem może Gigi pogada z Zaynem i on wpadnie porysuję coś a ten twój kolega Bill on robi tatuaże to może coś z nim też- dziewczyny miały świetny pomysł.
-Wiecie co kocham Was - przytuliłam przyjaciółki.
-My Ciebie też.

5 dni później Berlin
Wysiadłam z samolotu i z walizką ruszyłam w stronę bramek. Byłam cała w stresie nie wiedziałam jak mam mu wiedzieć to co czuję i czego pragnę.
Wyszłam za bramek i zobaczyłam mojego blondyna i wtedy cały strach się ulotnił.
-Niall- rzuciłam się na szyję blondyna.
-Case- ucałował moje czoło- tęskniłem.
-Ja też kocham cie - powiedziałam i złączyłam nasze usta. Błysk fleszy i parę fanek a potem blondyn złączył nasze dłonie.

Niall POV
Siedzieliśmy z Case trzymając się z ręce i patrząc sobie w oczy.
-Jesteś piękna - powiedziałem i pocałowałem dziewczynę- ale musimy iść do chłopców bo musisz się z nimi przywitać.
-Idźmy- poszliśmy do pokoju gdzie było wszyscy chłopcy.
-Hej jesteśmy - powiedziałem a chłopcy rzucili się na moją dziewczynę.
-Case moja kochana siostro - przytulił ją Harry potem Liam.
-Moja żonko- wydarł się Louis, przytulił ją i pocałował w policzek. Szczerze to zrobiłem się zazdrosny, była moją dziewczyną a z nim kiedyś miała bliską relację i to bolało że między nimi mogło coś być.
-Niall kotku wszysko ok ? - zapytała swoim słodkim głosem.
-Tak- powiedziałem. Widziałem że dziewczyna od czasu kiedy przyjechała była trochę dziwna? Inna?-dziś wieczorem wychodzimy z Case i nie będzie nas.
-Randka !!!- wykrzyczał Louis.
-Z moją siostrą? ??- krzyknął Harry.
-Harry czy mogę zabrać twoją siostrę na randkę tak Louis na randkę?
-A co jak powiem nie ?
-To ją porwę.
-No dobra zabieraj tą zdrajczynie.

Casandra POV
To był ten moment kiedy miałam powiedzieć blondynowi. Właśnie stałam ubrana w ( media) przed lustrem dodając sobie odwagi.

 Właśnie stałam ubrana w ( media) przed lustrem dodając sobie odwagi

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Do sukienki ubrałam czarne szpilki na wysokim obcasie. Włosy lekko pofalowałam.
Spojrzałam ostatni raz w lutro i wyszłam. Napisałam sms do dziewczyn że idę i opowiem im wszystko jutro i poszłam do hotelowego holu gdzie miał czekać Niall.
Zjechałam windą i gdy z niej wyszłam zobaczyłam blondyna ubranego w czarne rurki i białą opinającą się na jego mięśniach koszulę.

Niall POV
Gdy zobaczyłem dziewczynę aż zaniemówiełem. Wyglądała pięknie, sukienka pokazała jej wszystkie zalety i piękne kobiece krągłości. Szpilki dodały jej wzrostu.
Dziewczyna podeszła do mnie a jedyne słowo jakie byłem z siebie wydusić to:
-Wow- powiedziałem a dziewczyna zachichotała- wyglądasz wow-nie dało się określić słowami jej pięknego wyglądu.
-Ty też niczego sobie - powiedziała a ja splotłem nasze dłonie i prowadziłem do auta które nas zawiezie na miejsce gdzie czeka na nią niespodzianka.

Casandra POV
Niall zaprowadził mnie na dach jednej z resteuracj a tam była tylko gitara. Słońce dążyło już ku zachodowi.
Blondyn wziął do ręki gitarę i zaczął śpiewać.
I've tried playing it cool
But when I'm looking at you
I can't ever be brave
'Cause you make my heart race/Próbowałem dobrze to rozegrać
Ale kiedy patrzę na ciebie
Nie potrafię być nawet odważny
Bo sprawiasz że moje serce przyśpiesza*- blondyn śpiewał a po moich policzkach spływały łzy  ( na szczęście tusz wodoodporny). Za każdym zaśpiewanym zdaniem łez było coraz więcej. W końcu z wrażenia kucnełam bo nie mogłam utrzymać równowagi.
Gdy blondyn skończył piosenkę podszedł do mnie i klękną na kolano i wyjął z kieszeni małe czerwone pudełeczko, otworzył je i wypowiedział najpiękniejsze słowa jakie kiedy kolwiek słyszałam.
-Czy zostaniesz moją księżniczką? - padłam na kolana cała w łazach.
-Tak tak tak- na twarzy blondyn pojawił się uśmiech -koch...- nie dokonczyłam blondyn złączył nasze usta.
-Niall muszę Ci zadać pytanie ?- powiedziałam trochę poważniej ale nadal cieszyłam się jak dziecko.
-Wszysko dobrze księżniczko ?
-Tak, Niall myślałam nad tym długo i uważam że to dobry moment. Kocham Cię i chciałabym mieć z tobą dziecko - chłopaka zamurowało, po paru sekundach ciszy zrobiło mi się smutno że chłopak nic nie mówił.
-Tak chce tego i to bardzo- powiedział nagle a ja przytuliłam go z całej siły.
-Mam najlepszą narzeczoną na świecie- nadla do mnie nie docierało to co sie stało chwilę temu.
-Kocham Cię.
-Ja Ciebie też - przytulaliśmy się przez dobre parę minut.
-Chodźmy księżniczko bo będziesz chora- zeszliśmy z dachu do pięknej resteuracji która była pusta.
-Niall to nikogo nie ma.
-Wiem-powiedział pewny siebie dalej idąc. Doszliśmy do małego stoliczka który był ładnie przystrojony- siadaj proszę- odsuną mi krzesło i poprosił bym usiadła, a sam otworzył wino i nalał do kieliszków. Po chiwli przyszedł kelner i przyjął nasze zamówienia. Patrząc sobie z blondynem w oczy milczeliśmy.
-Dziękuję - powiedział.
-Za co ?
-Za to ze jesteś i że się zgodziłaś.
-Niall niczego bardziej nie pragnę niż bycia z tobą - przez resztę kolacji rozmawialiśmy i nawet powiedziałam jaki mam plan co do mojej pracy, blondynowi się spodobał.
-Dziękuję za kolację - patrzyłam na blondyna, który patrzył w swoje buty-Niall wszytko ok?
-Tak ale mam dla Ciebie jeszcze jedną wiadomość - powiedział.
-Jaką?
-Trasa kończy się wcześniej - powiedział a na rzuciłam się na jego szyje.
Poszliśmy się przejść.
-Wracamy do hotelu na pieszo ?- zapytał blondyn.
-Jasne .
-Trzymaj - dał mi swoją marynarkę.
-Dziękuję- po jakimś czasie moje nogi nie wytrzymywały szpilek.
-Kochanie muszę zdjąć buty.
-Żartujesz nie będziesz szła na boso - blondyn zdjął swoje vansy i kazał mi je ubrać, zrobiłam tak a blondyn wziął do ręki moje szpilki.
-Dziękuję - powiedziałam o pocałowałam go w policzek.
-Nie ma za co skarbie- powiedział i dalej idąc rozmawialiśmy.

Niall POV
-To jakiej płci ma być dziecko ?
-Dziewczynka - weszliśmy do holu hotelowego.
-Nie ma mowy to będzie chłopak.
-O nie nie dziewczynka !!
-A chcesz się przekonać że chłopiec- zacząłem ją gilgotać a jak mi się wyrwała pobiegła do windy. Nie myśląc długo ruszyłem w stronę schodów gdy znalazłem się na trzecim piętrze schowałem się za rogiem i obserwowałem co zrobi dziewcyzna...

****
Przepraszam za jakie kolwiek błędy.
Karolina

I'm a princess, but without the prince~Niall HoranOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz