Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
-Wiem ale no powiem ci bo nie wytrzymam jestem z Alexem !!! -Och wiedziałam mam na Ciebie fucha że mi wcześniej nie powiedziałaś ale cieszę Cię bardzo. -Wiem przepraszam ale nie chciałam zepszać. -Ale myślałam że kręcisz trochę z Louisem ?! -Nie no co ty on leci na inną!- gadałyśmy jeszcze chwilę po czym postanowiłam że pójdę do mamy.
Dwa dni później -Ale Gigi jak on będzie uważał że to za wcześnie? - Case powiedz mu że tego chcesz. -Ale go i tak cały czas nie ma- powiedziałam- on mnie nie kocha tak bardzo by chcieć tego co ja. -Case on kocha Cię najbardziej na świecie. -Ale ja czuję się źle teraz z tym że nie pracuje i on zarabia na mnie, chciałabym móc mu pomagać i tworzyć normalny związek. -Wiesz że on nie ma ci tego za złe. -Tak ale ... -Tu nie ma żadnego ale. A poza tym zboczyłaś z tematu. -No właśnie - wtrąciła Danielle. -No ale jak mam mu go powiedzieć? -Normalnie. -Mam do niego podejść i powiedzieć " Cześć Niall wiesz chciałabym mieć z tobą dziecko"... -No dokładnie. -Och to nie takie łatwe. -Łatwiejsze niż myślisz a jeżeli chodzi o pracę to może zajmij się tym co zawsze chciałaś robić. Coś charytatywnie. -Ej Masz rację. -Możemy ci pomagać ty będziesz uczyć tańczyć, Gigi może będzie prowadziła coś z projektowniem, a ja zajęcia aktorskie, czasem może Gigi pogada z Zaynem i on wpadnie porysuję coś a ten twój kolega Bill on robi tatuaże to może coś z nim też- dziewczyny miały świetny pomysł. -Wiecie co kocham Was - przytuliłam przyjaciółki. -My Ciebie też.
5 dni później Berlin Wysiadłam z samolotu i z walizką ruszyłam w stronę bramek. Byłam cała w stresie nie wiedziałam jak mam mu wiedzieć to co czuję i czego pragnę. Wyszłam za bramek i zobaczyłam mojego blondyna i wtedy cały strach się ulotnił. -Niall- rzuciłam się na szyję blondyna. -Case- ucałował moje czoło- tęskniłem. -Ja też kocham cie - powiedziałam i złączyłam nasze usta. Błysk fleszy i parę fanek a potem blondyn złączył nasze dłonie.
Niall POV Siedzieliśmy z Case trzymając się z ręce i patrząc sobie w oczy. -Jesteś piękna - powiedziałem i pocałowałem dziewczynę- ale musimy iść do chłopców bo musisz się z nimi przywitać. -Idźmy- poszliśmy do pokoju gdzie było wszyscy chłopcy. -Hej jesteśmy - powiedziałem a chłopcy rzucili się na moją dziewczynę. -Case moja kochana siostro - przytulił ją Harry potem Liam. -Moja żonko- wydarł się Louis, przytulił ją i pocałował w policzek. Szczerze to zrobiłem się zazdrosny, była moją dziewczyną a z nim kiedyś miała bliską relację i to bolało że między nimi mogło coś być. -Niall kotku wszysko ok ? - zapytała swoim słodkim głosem. -Tak- powiedziałem. Widziałem że dziewczyna od czasu kiedy przyjechała była trochę dziwna? Inna?-dziś wieczorem wychodzimy z Case i nie będzie nas. -Randka !!!- wykrzyczał Louis. -Z moją siostrą? ??- krzyknął Harry. -Harry czy mogę zabrać twoją siostrę na randkę tak Louis na randkę? -A co jak powiem nie ? -To ją porwę. -No dobra zabieraj tą zdrajczynie.
Casandra POV To był ten moment kiedy miałam powiedzieć blondynowi. Właśnie stałam ubrana w ( media) przed lustrem dodając sobie odwagi.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Do sukienki ubrałam czarne szpilki na wysokim obcasie. Włosy lekko pofalowałam. Spojrzałam ostatni raz w lutro i wyszłam. Napisałam sms do dziewczyn że idę i opowiem im wszystko jutro i poszłam do hotelowego holu gdzie miał czekać Niall. Zjechałam windą i gdy z niej wyszłam zobaczyłam blondyna ubranego w czarne rurki i białą opinającą się na jego mięśniach koszulę.
Niall POV Gdy zobaczyłem dziewczynę aż zaniemówiełem. Wyglądała pięknie, sukienka pokazała jej wszystkie zalety i piękne kobiece krągłości. Szpilki dodały jej wzrostu. Dziewczyna podeszła do mnie a jedyne słowo jakie byłem z siebie wydusić to: -Wow- powiedziałem a dziewczyna zachichotała- wyglądasz wow-nie dało się określić słowami jej pięknego wyglądu. -Ty też niczego sobie - powiedziała a ja splotłem nasze dłonie i prowadziłem do auta które nas zawiezie na miejsce gdzie czeka na nią niespodzianka.
Casandra POV Niall zaprowadził mnie na dach jednej z resteuracj a tam była tylko gitara. Słońce dążyło już ku zachodowi. Blondyn wziął do ręki gitarę i zaczął śpiewać. I've tried playing it cool But when I'm looking at you I can't ever be brave 'Cause you make my heart race/Próbowałem dobrze to rozegrać Ale kiedy patrzę na ciebie Nie potrafię być nawet odważny Bo sprawiasz że moje serce przyśpiesza*- blondyn śpiewał a po moich policzkach spływały łzy ( na szczęście tusz wodoodporny). Za każdym zaśpiewanym zdaniem łez było coraz więcej. W końcu z wrażenia kucnełam bo nie mogłam utrzymać równowagi. Gdy blondyn skończył piosenkę podszedł do mnie i klękną na kolano i wyjął z kieszeni małe czerwone pudełeczko, otworzył je i wypowiedział najpiękniejsze słowa jakie kiedy kolwiek słyszałam. -Czy zostaniesz moją księżniczką? - padłam na kolana cała w łazach. -Tak tak tak- na twarzy blondyn pojawił się uśmiech -koch...- nie dokonczyłam blondyn złączył nasze usta. -Niall muszę Ci zadać pytanie ?- powiedziałam trochę poważniej ale nadal cieszyłam się jak dziecko. -Wszysko dobrze księżniczko ? -Tak, Niall myślałam nad tym długo i uważam że to dobry moment. Kocham Cię i chciałabym mieć z tobą dziecko - chłopaka zamurowało, po paru sekundach ciszy zrobiło mi się smutno że chłopak nic nie mówił. -Tak chce tego i to bardzo- powiedział nagle a ja przytuliłam go z całej siły. -Mam najlepszą narzeczoną na świecie- nadla do mnie nie docierało to co sie stało chwilę temu. -Kocham Cię. -Ja Ciebie też - przytulaliśmy się przez dobre parę minut. -Chodźmy księżniczko bo będziesz chora- zeszliśmy z dachu do pięknej resteuracji która była pusta. -Niall to nikogo nie ma. -Wiem-powiedział pewny siebie dalej idąc. Doszliśmy do małego stoliczka który był ładnie przystrojony- siadaj proszę- odsuną mi krzesło i poprosił bym usiadła, a sam otworzył wino i nalał do kieliszków. Po chiwli przyszedł kelner i przyjął nasze zamówienia. Patrząc sobie z blondynem w oczy milczeliśmy. -Dziękuję - powiedział. -Za co ? -Za to ze jesteś i że się zgodziłaś. -Niall niczego bardziej nie pragnę niż bycia z tobą - przez resztę kolacji rozmawialiśmy i nawet powiedziałam jaki mam plan co do mojej pracy, blondynowi się spodobał. -Dziękuję za kolację - patrzyłam na blondyna, który patrzył w swoje buty-Niall wszytko ok? -Tak ale mam dla Ciebie jeszcze jedną wiadomość - powiedział. -Jaką? -Trasa kończy się wcześniej - powiedział a na rzuciłam się na jego szyje. Poszliśmy się przejść. -Wracamy do hotelu na pieszo ?- zapytał blondyn. -Jasne . -Trzymaj - dał mi swoją marynarkę. -Dziękuję- po jakimś czasie moje nogi nie wytrzymywały szpilek. -Kochanie muszę zdjąć buty. -Żartujesz nie będziesz szła na boso - blondyn zdjął swoje vansy i kazał mi je ubrać, zrobiłam tak a blondyn wziął do ręki moje szpilki. -Dziękuję - powiedziałam o pocałowałam go w policzek. -Nie ma za co skarbie- powiedział i dalej idąc rozmawialiśmy.
Niall POV -To jakiej płci ma być dziecko ? -Dziewczynka - weszliśmy do holu hotelowego. -Nie ma mowy to będzie chłopak. -O nie nie dziewczynka !! -A chcesz się przekonać że chłopiec- zacząłem ją gilgotać a jak mi się wyrwała pobiegła do windy. Nie myśląc długo ruszyłem w stronę schodów gdy znalazłem się na trzecim piętrze schowałem się za rogiem i obserwowałem co zrobi dziewcyzna...