34

285 14 2
                                        

Tak się stało. Dokładnie 7 listopada o 12 całe One Direction było w Los Angeles.
Bałam się tak cholernie się bałam.
-Harry- rzuciłam się na brata.
-Lou słonko -przytuliłam go i pocałowałam w policzek.
-O kogo my tu mamy Liam- przywitałam się w nimi i został Niall. Jego smutne oczy patrzyły na mnie a ja nie wiedziałam co zrobić.
-Hej Ni. .. Niall- powiedziałam.
-Hej Case- masz przywitanie było dziwne.
-Dobra auto już czeka i zarezerwowałam wam hotel bo wiecie nie zmieścilibyście się u mnie wszyscy.
Pojechaliśmy do hotelu chłopcy zostawili rzeczy i jechaliśmy do szpitala.
-Hej Kate - przywitałam się z dziewczyną na recepcji, chłopcy przywitali się z dziećmi.
-Dobra ja wejdę pierwsza- weszłam do sali Sally- Hej Sally wszystkiego najlepszego.
-Dziękuję Case.
-Mam dla Ciebie niespodziankę.
-Nie trzeba - do sali wbiegli chłopcy a dziewczynka zaczęła płakać- aaaa.
Gdy się już uspokoił powiedziała.
-Dziękuję Case jesteś naprawdę wspaniała, nie dlatego że sprowadziłaś mi z drugiego końca świata One Direction choć w sumie dlatego też ale dlatego że jak się odzywałam do nikogo to Ty i tak nie zwątpiłaś i jesteś ze mną.
-Sally jesteś kochana -potem gadała z chłopakami o naprawdę się cieszyła.
Potem z chłopcami poszliśmy coś zjeść na miasto.
-Mam wspaniałą siostrę.

Chłopcy zostali na dwa tygodnie i w przed ostatni dzień podszedł do mnie Niall. Przez cały wyjazd był cichy i unikał mojego wzroku a ja jego.
-Case możemy porozmawiać - pierwszy raz od dawna poczułam tego potrzebę.
-Tak.
-Case ja... Ja Cię kocham i wiem dlaczego odeszłaś, zdradziłaś mnie i zaszłaś z nim w ciążę, ale ja ci...
- Nie Niall ja Cię nigdy nie zdradziłam.
-Ale ale to to ... -zaczęłam się bardzo stresować i chyba się zaczęło.
-Niall zaczęło się !!! Kurwa !!
-Kurwa yyyy Louis chodź - wzięli mnie na ręce i biegiem do przychodni dobrze że była obok bo gdyby nie to, to mogło by się źle skończyć.
Poród był okropny, trwał okrągłe 9 godzin ale jak podali mi dziecko to byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.
Dziecko otworzyło oczy ... kurwa... identyczne jak tata, chyba nigdy już nie zapomnę.
-Ma Pani przystojnego synka jak ma mieć na imię?
-Proszę wpuścić tu moich znajomych chce z nimi wybrać- kobieta wypuściła wszystkich.
-Niall?
-Nie chce wejść.
-No dobrze chce by miał na imię Mike.
-Jestem za.
-Ja też.
-W pełni się zgadzam - no i właśnie jestem mamą.

*13 grudnia*
Dokładnie 23 dni temu mój mały skarb przyszedł na świat.
20 listopad zapamiętam tą datę na zawsze.

* Trzy lata później 20 czerwiec*
Mike w tym roku kończy 3 lata umię mówić i chodzić, wie że ma tate ale nigdy nie widział go na żywo.
A co z One Direction. No tak rozpadło się chwilę po moim porodzie, myślałam że to moja wina ale chłopcy uznali że tak bedzie lepiej.
Liam mieszka w New Yorku z Cheryl i spodziewają się dziecka. Nadal ma kontakt z muzyką, wydaje solowy album.
Harry nadal nie ma dziewczyny. Poszedł w stronę aktorstwa i niedługo pojawi się film w którym gra główną rolę.
Niall? Widziałam go poraz ostatni przed porodem. Nie mam pojęcia co się z nim dzieje.
A Louis? Mieszka w Los Angeles. Ze mną, jesteśmy parą i to bardzo szczęśliwą. Pisze piosenki dla innych artystów.
Jake nadal jest DJ i jest z Danielle, myślałam ze jest gejem a jednak.
Zayn z Gigi wzięli ślub, mieszkają w New Yorku i mają dziecko w wielu 1,5 roku.
-Mike śniadanie - mój mały blondynek zszedł na dół.
-Hej mamo.
-Dzień dobry Mike.
-Mamo gdzie Louis bo miał mnie odwieźć do przedskola.
-Przedszkola przez sz a nie s. I zaraz będzie poszedł po bułki.
-och no dobrze a co jest na śniadanie?
-Jajecznica.
-Mmmm pycha- młody zjadł śniadanie i pojechał z Louisem do przedszkola.
Ja poszłam się ubrać. Wybrałam (media) do tego balerinki.

-Jestem kochanie!!!-Odwieziesz mnie do pracy ?-Tak- zeszłam do kuchni by napić się soku

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

-Jestem kochanie!!!
-Odwieziesz mnie do pracy ?
-Tak- zeszłam do kuchni by napić się soku. Nalałam sobie go do szklanki i czyjeś ręce były na moich biodrach. Odwróciłam się do niego twarzą.
-Co tam u Ciebie Styles?
-Dobrze a u Ciebie Tomlinson?
-Jedną rzecz mnie martwi.
-Jaka?
-Że tak dawno się nie całowaliśmy.
-Możemy to zmienić- brunet złączył nasze usta w namiętnym pocałunku. Trwał on do momentu kiedy zabrakło nam powietrza.
-Kocham Cię Styles.
-Ja Ciebie też Tomlinson- brunet tak jak obiecał zawiózł mnie do pracy.
- Hej Kate.
-Hej Case.
-Sally jest po chemioterapi już ?
-Tak- poszłam więc do jej sali.
-Część Sally.
-Hej Case nie zgadniesz co się stało !
-Nie zgodne! Mów.
-Wyleczyli mnie. Jestem już zdrowa.
-To super - przytuliłam dziewczynę.
Dzień w pracy minął mi bardzo szybko i przyjemnie.
Wyszłam ze szpitala i poszłam zrobić zakupy do domu, odłożyłam je w kuchni i poszłam po Mike.
-Mike to co może lody ?
-Tak tak tak.
-No dobrze- podeszliśmy do stoiska z lodami- dzień dobry poproszę dwa razy po jednej gałce.
-Jakie będą smaki?
-Mike ?
-Czekoladowy! !!
-A dla Pani ?
-Też- kobieta podała mam lody. Poszliśmy wolnym spacerkiem do domu.
-Mamo bo niedługo jest dzień taty a ja nie mam taty.
-Kochanie - przytuliłam Mike.
-Czy mógłby Louis przyjść na przedstawienie?
-Jasne zapytaj się go.
-Dziękuję kocham Cię mamo.
-Ja Ciebie też słonko.
Gdy weszliśmy do domu była 19;30 a o 20:30 Mike musi iść spać.
- Louis jesteś ?!
-Jestem!
-Idę wykąpać Mike.
-Usiądź ja to zrobie jesteś zmęczona.
-Napewno?
-Na sto proscent.
-No dobrze - chłopcy poszli do łazienki a ja usiadłam w fotelu i zamknęłam oczy, zasnełam.
-Ciii mama śpi - usłyszałam głosik mojego synka.
-Nie już nie śpię. A ty czemu nie śpisz.
-Bo mam jeszcze 10 minut.
-No dobrze.
-Idę chyba jednak teraz bo jestem zmęczony.
-Branoc synku.
-Branoc Mamusiu- mój synek razem z Louisem.
-Zasnął- przyszedł Louis.
-To dobrze jak tam załatwiłeś wszystko ?
-Tak i gadałem z Harrym.
-O i co u niego?
-Niedługo jest premiera filmu, chce żebyśmy wszyscy przyszli na gale. Będzie Liam, Cheryl, My z Mike, Zayn, Gigi z Emily i może Niall.
-Nie nie nie, wiesz że nie chce go widzieć.
-Kochanie ale między wami nic nie ma.
-Mam z nim dziecko i nie chce by wiedział że to jego.
-Pamiętaj to ważne dla Twojego brata.
-Ohh no dobrze. Kiedy jest ?
-25 czerwca.
-To szybko mówi.
-Wiem, rezerwuj bilety na samolot.

****
Przpraszam za jakie kolwiek błędy.
Karolina

I'm a princess, but without the prince~Niall HoranOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz