Casandra siedamnastoletnia blondynka znana z najróżniejszych zawodów tanecznych ale nie tylko, siostra jednego z członków najbardziej znanego zespołu na świecie One direction.
Niall dziewietnastoletni członek zespołu,pozna siostrę swojego przyjaciel...
Kupiłam test ciążowy i jakieś tabletki na grupę i wróciłam do domu. Weszłam do kuchni gdzie siedział Niall. -Gdzie byłaś ? -W aptece. -Co kupiłaś ? -A jakieś tam. -Pokaż - wyrwał mi torebkę i zobaczył test- będziemy mieli kolejne maleństwo?- położył dłoń na moim brzuchu. -Wątpię to za szybko po prostu źle się czuję. -Do lekarza ? -Nie nie. Po jakiś dwóch godzinach przeszło mi i wszystko było w porządku. Wpadliśmy na pomysł że jakoś 20 października pojedziemy w Alpy na narty całą ekipą dzieciaki będą zostawać z Danielle, a wieczorami będziemy wychodzić na sanki. -Dziś przyjdą do nas wszyscy ok? -Ok. -To rezerwuj. -Dobrze- Niall zarezerwował domek w górach. A ja poszłam się przebrać w (media) jak przyjdą już.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Niall POV Za jakieś 20 minut będą więc w końcu ubrałem się. -Niall. -Tak- odwróciłem się twarzą do niej. -Przytul mnie - przytuliłem ją. -Kocham Cię. -Ja Ciebie też- pocałowałem ją a ona pogłębiła pocałunek. Podniosłem dziewczynę a ta opatuliła moją talię swoimi nogami i nagle zadzwonił dzwonek. Dziewczyna oderwała się ode mnie i pobiegła do drzwi. Wpuściła gości. Przywitaliśmy się i usiedlismy w salonie. Ja i Case siedzieliśmy na fotelu, Danielle i Jaka siedzieli na kanapie z Harrym na dwóch pozostałych fotelach siedzieli Gigi i Zayn ,na podłodze Max, Ben a na krzesło-leżaku Meg. -Co kto piję ? -Ja piwo- odezwał się Liam. -Ja też- powiedział Harry a Ben, Max, Zayn potwierdzili. -Jaka? -My posiedzimy chwilę i też spadamy Danielle się dziś źle czuję. -Ok a Wy dziewczyny? -Ja wino- powiedziała Cheryl. -Ja też- odezwała się Gigi. -Ja piwo- powiedziała Meg. -A Ty kochanie ?- spojrzłem na Case. -Ja też piwo- poszliśmy z Maxem do kuchni po napoje.
Casandra POV Jak Danielle i Jake zebrali się była 23:40 wtedy z dziewczynami wyszłyśmy na ogród posiedzieć na leżakach. Przykryte kocami siedziałyśmy i gadałyśmy i pierdołach. Tak po 1 Gigi i Cheryl były strasznie pijane więc poszłyśmy je zanieść do pokoju gościnnego gdzie na ziemi spał już Max, Ben i Zayn. Jak schodziłyśmy by znowu wrócić na dwór zobaczyłyśmy że Niall i Harry nabijają się ze śpiącego Liama. -Case a gdzie jest twój synek? -U moich rodziców. -Mhm. -A jak z Carolem? -A masakra zerwaliśmy dawno bardzo bolało ale już mi przeszło. -Przykro mi- przytuliłam ją a wtedy na taras wszedł mój chłopak (jak to cudownie brzmi). -Hej księżniczko - usiadł obok mnie. -Witaj - powiedziałam a ten musnął moje usta wtedy na taras też wyszedł Harry który usiadł obok Meg. Horan wszedł pod koc i mnie przytulił a Meg zaproponowała Harremu by też wszedł pod koc ale do niej ten oczywiście się zgodził. Gadaliśmy o dziwnych rzeczach aż zeszliśmy na temat nazwisk. -Ej albo to słyszeliście Asek co to za nazwisko-zaśmiał się Harry. -Albo to Horan - zażartowałam. -Za chwilę będziesz błagać byś mogła je mieć. -Przecież żartuje- powiedziałam i musnełam jego usta a ten pogłębił pocałunek. -Fuuu jesteście obrzydliwi- zaczął jęczeć Harry. -Mówisz tak bo nie masz dziewczyny. -Nie prawda- tak Harry zerwał z tamtą. -Prawda. -Nie -Tak -Nie -kłóciłam się z bratem aż Meg nam przerwała. -Harry masz trochę racji ale oni są słodcy. -Haaaa - powiedziałam a Niall i Meg się zaśmiali. -Dobra idźmy już spać - powiedział Harry. Niall pomógł mi wstać i ruszyliśmy w stronę domu po drodze Niall delikatnie klepnął mnie w tyłek. -Horan widziałem rece z dala od mojej siostry. -To już nie twoja siostra. To moja dziewczyna. -Nie prawda. -Nie zaczynajcie znowu- powiedziała Meg i pociągnęła Harrego w stronę drugiego pokoju gościnnego. A my z Niallem poszliśmy do kuchni by napić się jeszcze wody. -Niall? - odwróciłam się do niego przodem. -Tak słońce ? -Kochasz mnie ? -Tak. -Tak naprawdę ? - Tak naprawdę. -Ja Ciebie też- pocałował mnie w usta i zaniósł do sypialni. Chłopak po chwili stał już w samych bokserkach. -Niall... -Tak księżniczko ? -No wiesz... -Nie wiem. -Booooo -Słucham ? -Mogę spać w twojej koszulce ? -Zawsze- rzucił mi swoją koszulkę a ja rozebrałam się i ubrałam koszulkę. -Kochanie podasz mi z szafki jakieś majtki - zapytałam a chłopak otworzył szafkę i rzucił mi majtki szybko je ubrałam i weszłam pod kołdrę.
Obudziłam się i spojrzałam na zegarek - 12:05. Cicho wygramoliłam się z łóżka nie budząc blondyna. Zeszłam po schodach mijając straszny bałagan i weszłam do kuchni włączyłam ekspres i zaczęłam robić sobie kawę. Po 10 minutach do kuchni zeszły dziewczyny. -Jak się spało ? -A dobrze- odpowiedziały. -Kawy? -Ja poproszę. -Ja też. -Ja też. -Ok-zrobiłam wszystkim kawy i usiadłyśmy w ogrodzie.
Niall POV O 15:30 już nikogo u nas nie było więc razem z Case pojechaliśmy po naszego synka. Cały dzień spędziliśmy razem. Byliśmy na spacerze, zrobiliśmy razem pizzę i pobawiliśmy się w ogrodzie. Gdy położyliśmy małego o 20:30 spać usiadłyśmy w salonie. -Niall mogę usłyszeć w końcu resztę piosenek do albumu? -Już są nagrane więc jasne- przesłuchaliśmy wszystkie piosenki z albumu. -Niall są super chodź braluje tam jednej piosenki. -Jakiej ? -Poczekaj- dziewczyna na chwilę znikła w na schodach po czym wróciła z kartką. Podała mi ją. -Skąd to masz? -Byłam w mieszkaniu. -Nie wiem czy chce by ta piosenka była w albumie, przypominają mi się złe czasy. -No dobrze. -Kocham Cię księżniczko. -Ja Ciebie też Ni- wtuliła się w mój tors. Siedzieliśmy tak z godzinę w przyjemnej ciszy aż dziewczyny oddech zaczął się uspakajać i zasnęła. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni. Sam byłem wziąść prysznic. Idąc do sypialni wstąpiłem do pokoju Mike. Usiadłem na rogu łóżeczka. -Kocham Cię mój piłkarzu- ucałowałem jego czoło i wróciłem do sypialni. Wszedłem pod kołdrę i przytuliłem dziewczyne. Zanim zasnąłem myślałem o tym wszystkim. " Spojrzałem w jej zielone oczy i chciałem w nich utonąć, wiedzę ją pierwszy raz i mam nadzieję że nie ostatni"
" Gdy rano wróciłem od Sylvi na szafce hotelowej był list... o nie"
"NIALL - krzyknęła. Usłyszałem ten głos. Od razu się odwróciłem. -Case?! - dziewczyna chcąc do mnie podbiedz zeszła z chodnika. Nagle oślepiły mnie światła samochody. A potem słyszałem tylko przez mgłę"
"Kocham Cię Niall Horan"
"...Pamiętaj zawsze będę Cię kochać ale muszę odejść"
"Byłem przerażony, wysiadłem z auta i pobiegłem w stronę domu"
"Louis jak mogłeś!"
"KOCHAM CIĘ KSIĘŻNICZKO"
Spojrzałem na spokojną twarz dziewczyny i obiecałem sobie wtedy że nigdy więcej nie pozwolę jej odejść i patrząc na nią zasnąłem.