Perspektywa Bruce.
Zemdlała. Niech no tylko dorwe skurwiela. Podniosłem Angel i oparłem na ramieniu. Raven szybko ją uzdrowiła.
-Raven,otwórz portal do jaskini.
Robin idziesz ze mną. Wy kontynuujcie patrol.
Razem z synem weszliśmy do otworzonego przejścia by po chwili być w jaskini. Od razu skierowaliśmy się do windy. Nie było za bardzo o czym rozmawiać czy dyskutować. Ten człowiek czy nie człowiek skrzywdził moją córkę jakby była jakąś zabawką. Zapłaci za to lądując w wiezięniu do końca życia. Po wyjściu z windy pospieszyliśmy do jej pokoju. Musi odpocząć. Powinienem być tam znacznie szybciej. Może by nie straciła tak dużo krwi. Może by wogóle nie została ranna. Alfred pojawił się na korytarzu.
-Paniczu,co się stało panience Angel?
-Straciła sporo krwi. Musi odpocząć. Mamy nowego przestępcę w mieście.
-Przynieść opatrunki?
-Nie będzie to potrzebne. Raven uzdrowiła ją na miejscu. Niestety straciła przytomność.
-Rozumiem. Przynieść panience śniadanie do łóżka jutro rano?
-Tak. Jak już mówiłem,ma odpocząć.
Tu już przerwaliśmy rozmowę ze względu na to,że już weszliśmy do jej pokoju. Delikatnie położyłem ją na łóżko i zdjąłem pasek oraz zabrałem kieszonke.
Była w tej swojej sukience. Damian zdjął jej buty i odłożył koło łóżka. Przykryłem ją kołdrą. Odłożyłem jej rzeczy na szafkę nocną.
-Więc...Co teraz?
Dopytał Damian zdejmując maske. Sam zrobiłem to samo.
-Czekamy,ale najpierw trzeba się przebrać.
-Rozumiem...
Zerknął na Angel. Podeszłem kładąc dłoń na jego ramieniu.
-Nie martw się. Jutro się obudzi i wszystko opowie...
Jej kieszonka zaczęła świecić na niebiesko. Podeszłem i jak jej dotknąłem przestała świecić wyrzucając z siebie jakiś kryształ. Zmieściłby się idealnie w dłoni. Przypominał dwa stożki połączone ze sobą podstawami. Damian rzucił się na podłogę łapiąc to w ostatniej chwili. Odetchnął z ulgą.
-Nie wiem co by nam Angel zrobiła jakbyśmy pozwolili by się stłukł.
Stwierdził podnosząc się z dywanu. Odłożyłem kieszonke.
-O dziwo sam nie mam pojęcia co by zrobiła. Jak ostatnio Garfield wziął na chwilę jej miecz dostał ostre lanie.
Popatrzyliśmy na błękitny kryształ ,który pobłyskiwał. A co jeśli...?
-Daj go.
Podrzucił go,ja złapałem i przekręciłem. Zabłysnął jeszcze raz i po chwili pojawił się jakby ekran przed nami,a na nim Luckas i Paprot.
-Hej Angel,mamy informa...Gdzie Angel?
-Paprot!
-No co?
-Trochę kultury. Coś się stało?
-Sporo. Angel jest nieprzytomna z powodu sporej utraty krwi.
Odpowiedziałem chłodno.
-Jak to?! Co się stało?!
-Możecie nie krzyczeć?!
Damian traci cierpliwość. To się źle skończy.
-Wiecie co? Zaraz porozmawiamy w cztery oczy.
Stwierdził wyraźnie zirytowany Paprot. Ekran zniknął,a pojawił się perłowo biały portal z którego wyszli blondyni. Gdy zobaczyli Angel na łóżku podbiegli do niej jak oparzeni.
-Nie widzę żadnych ran. Wylew czy jak?
Paprot był bardzo zdezorientowany i poza tym co to jest za imię?!
-Raven,półdemon,uzdrowiła ją na miejscu. Miała poważne rany na przedramionach. Jej prawe przedramie było zgruchotane ,a drugie przebite nożem na wylot.
Straciła przytomność zanim wogóle wstała z chodnika.
-Widzieliście jak wygląda napastnik?
-Nie Luckas. Skarabeusz albo Angel nam to opiszą.
-A mamy w luj informacji...
Mruknął konik od siedmiu boleści na uwagę mojego syna.
-Wiecie kto porwał Jack'a?
-Tak i nikomu się to nie spodoba. To Maksis.
-Że kto!!!
Ocho. Angel się obudziła. Siedziała na łóżku i po chwili sięgnęła po swoje rzeczy na szafce nocnej.
-Angel! Wszystko w porządku?
Luckas i Paprot chcieli pomóc jej wstać,ale trzepła ich po głowach.
-Tak. Wszystko ok.. Jesteście pewni ,że to Maksis?
-Niestety tak.
Ten koń był naprawdę zniechęcony. Kim jest ten Maksis?
-Kto to ten cały Maksis?
Zapytałem razem z Damianem.
-Ojciec Jack'a. Niezwykle okrutny i jeden z najpotężniejszych demonów,nie źle to określiłam. Jest najpotężniejszym demonem w naszym świecie. Trigon przy nim to łachmaniarz.
-Oj mamy do pogadania córko,oj mamy.
Blondyni nagle ją zasłonili. Czyżby...
-Chyba nie myślicie,że bym ją uderzył,prawda?
-A skąd mamy wiedzieć?!
Ktoś tu się wkurzył...
-Spokojnie. Nie jestem tyranem.
-Nigdy mnie nie uderzył. Dlaczego miałby Angel?
Przynajmniej mój syn za mną stoi. Nie rozumiem o co im chodzi. Jednak dobrze ,że szybko reagują. Przynajmniej na prawdę się o nią troszczą. Powoli się odsuneli,ale nie byli ufni. Same dobre znaki.
-Przezorny zawsze ubezpieczony.
Mruknął jednorożek.
-Wracając. Czego się dowiedzieliście?
Angel zabrała głos po chwili niezręcznej ciszy. Wciąż siedziała na łóżku.
-Maksis uciekł z więzienia 2 tygodnie temu. Szukała go nawet królowa. Nic nie znaleźli. Odwiedziliśmy królową i wszystko opowiedzieliśmy. Dowiedzieliśmy się dzięki temu o jego prawdopodobnych celach i kryjówkach. Ma 2 prawdopodobne cele. Pierwszy to próba obalenia królowej,a drugi zdobycie obydwu płaszczyzn za pomocą skomplikowanego zaklęcia. Co do kryjówek jedną z nich możemy znaleźć na wschód od rzeki Erta,drugą na zachodzie od pałacu królowej na Bagnach Umarłych oraz trzecia na Księżycowej Górze. Jest jeszcze jedno. Co teraz pozwoliło ustalić jego cel.
-Co takiego?
Zapytałem razem z moimi dziećmi.
-Luckas teraz ty.
-No dobrze... Chodzi o cel zawładnięcia obydwoma płaszczyznami. Do zaklęcia potrzebuje ofiary złożonej z wojowniczki księżyca. A jedyną taką wojowniczką jesteś przecież ty Angel.
Spojrzał na nią jak i każdy w tym pomieszczeniu. Księżycowa wojowniczka? Kolejna nowość. Moja córka spojrzała mi prosto w oczy.
-Już tłumacze ojcze. Księżycowa wojowniczka jest osobą o bardzo wysokich osiągnięciach. Nie może być pierwszą lepszą dziewczyną. Musi pokazać,że ceni pewne wartości. Jak na przykład ja. Sama do końca nie wiem co się stało. W jednej chwili walczyłam w drugiej...Byłam martwa. Za nim przerwiecie pozwólcie,że dokończę. Wróciłam do życia po tym jak królowa Aurelia dała mi ten tytuł. Nowa energia życiowa i te sprawy. Tytuł jest niezwykle żadki. Głównie dlatego,że musi być to osoba godna. Jak zapytałam dlaczego królowa to zrobiła. Odpowiedziała tak; Zrobiłam to,ponieważ byłaś i wciąż jesteś lolajna wobec przyjaciół ,rodziny oraz siebie samej. Nie ma drugiej równie lojalnej osoby i nie mogłam pozwolić byś tak skończyła swoje życie.
Nie wiedziałem o tym. Nie znam jej nawet odrobinę. Damian wyglądał jakby go coś walnęło w brzuch.
-Umarłaś i wróciłaś? Od tak?
-Od tak.
Potwierdziła Damianowi Angel.
-Trudno uwierzyć,nawet jeżeli rzeczy równie dziwne są wokoło nas na codzień.
Mruknąłem.
-Witam w moim świecie.
-Myślałem,że nic mnie już nie zaskoczy.
-Jak widzisz ojcze. Nigdy nie mów nigdy. Macie coś jeszcze?
Dopytała Angel zwracając się do blondynów.
-Zostajemy jako twoja osobista ochrona.
Odpowiedział jakby samemu niedowierzając Paprot.
-W sumie przyda się ktoś kto ma pojęcie z czym mamy do czynienia.
Stwierdziła Angel. Paprot i Luckas spojrzeli na nią jak na wariatke.
-Kim jesteś i co zrobiłaś z Angel?
Zapytał dość poważnie Luckas,za co dostał po głowie od mojej córki i tego konia.
-Au. No co ja zrobiłem? Przecież to do ciebie nie podobne Angel.
-W sumie racja. Ty i ochrona siostro? Takie trochę nieprawdopodobne.
-Ważniejsze jest dobro ogółu od mojej reputacji. Będę musiała zmieniać miejsca pobytu. Żadne bariery go nie powstrzymają.
O nie... Bez takich.
-Czyś ty oszalała siostro!?
-Nie ma mowy bym cię od tak puścił. To za duża odpowiedzialność. Nie możesz tego zrobić.
-Nie chce tego,ale muszę. Proszę.
Czy ona właśnie poprosiła? Ugh. To nie ważne.
-Nie puszczę cię od tak.
-Nie mamy wyjścia. Sama nie chcę. Gdybym mogła to bym to zostawiła, ale jak coś zostawiam to dręczą mnie wyrzuty sumienia. Więc proszę ojcze.
Spojrzała na mnie jakby za chwilę miała płakać. Jednak żadna łza nie spyłneła po jej twarzy. Pstryk. Jej strój pojawił się. Następnie podbiegła rzucając mi się na szyję. Przyciągnęła także Damiana.
-Wybaczcie,ale muszę to zrobić.
-Masz na siebie uważać. Będziemy monitorować sprawę z tąd.
-Do zobaczenia.
-Do zobaczenia.
Po chwili nie było całej trójki. Trzeba będzie wszystko wyjaśnić reszcie jak wrócą.
*:"#/:'&!7";&5"^89:; (0:";&(::*/)
Podoba się? Mam nadzieję ,że nie spierdoliłam.
Lunita ;-;
CZYTASZ
Córka Batmana
FanfictionBatman niedawno dowiedział się o Damianie ,jego synu. Co jeśli będzie miał także i córkę? O której wiedziała tylko Talia i Ra's Al'Ghul ,a sam Damian nie wiedział nic o siostrze? Zobaczcie sami. Akcja dzieje się po filmie "Batman:Bad Blood". Żadna z...
